Mam nadzieję, że fani teologii spisku, którzy mnie negują nie będą tego czytali, a jak będą to będzie oznaczać zwykła hipokryzję. i ja wiem, że przychodzą od mnie po prawdę, ale że niektórych treści się boją lub nie rozumieją, to atakują Oto wdzięczność ludzi korzystających z mej twórczości….
Chciałbym przedstawić Wam pewien aspekt związany z dokumentami cyfrowymi.
W artykule jaki popełniłem o paszportach cyfrowych aut korzystając z portalu źródłowego zwróciłem uwagę na jedno ważne zdanie:
Cyfrowy paszport nie będzie papierowym dokumentem, więc nie trzeba go wozić w schowku ani tracić czasu na wizyty w urzędach.
Jakie to proste prawda?
Jednakże kiedy uruchomimy wyobraźnię i wyobrazimy sobie jak będzie wyglądała nasza wizyta w urzędach podczas okazywania elektronicznych dokumentów, które zastąpią papierowe (świadectwa szkolne, dowody rejestracyjne, ubezpieczenia, akty własności itd) przechowywane w domach uświadomimy sobie, że posługiwanie się smartphonami, żeby pokazać jakiś dokument jest przedbiegiem w znaku bestii, mającym nas przyzwyczaić do elektronicznej rutyny co zobrazowałem tym oto zdjęciem:
To jest właśnie ten element mający nie tylko technologicznie i ekonomicznie ale psychologicznie przygotować na Znak Bestii!
Jezus poinformował ludzi o planach Złego już 2000 lat temu, ale nawet teraz, kiedy to wszystko ma miejsce ludzie koncentrują się na technologii i spiskach, a nie na swoim zbawieniu! A przecież sednem Dobrej Nowiny jest ratunek od śmierci drugiej…
Ludzie zmądrzejcie w końcu..
