Przyjaciółka Tuska arogancko i despotycznie nakazała wyłączyć klimatyzację dla swoich podwładnych. Zostawiła ją włączoną tylko dla siebie i komisarzy UE. Pracownik: „To jak feudalizm!”.
W piątek siedziba Komisji Europejskiej musiała wyłączyć klimatyzację z powodu fali upałów. Ale tylko dla szczeniąt. Szczenięta moczyły się w klimatyzowanych pomieszczeniach.
Pracownicy budynku Berlaymont otrzymali w południe SMS o treści: „BERL – PILNE – Z powodu ekstremalnych warunków pogodowych, przymusowe wyłączenie systemu chłodzenia powietrza na piętrach od 1 do 7 do końca dnia”.
W 13-piętrowym budynku mieszka przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen, jej 26 komisarzy i około 3000 pracowników. Von der Leyen pracuje na 13. piętrze, a większość biur jej komisarzy znajduje się na ósmym piętrze lub wyżej.
„To jak feudalizm” – powiedział POLITICO w piątek urzędnik Komisji pracujący na niższym piętrze budynku Berlaymont , prosząc o zachowanie anonimowości, odnosząc się do faktu, że komisarze mieszkaniowi na wyższych piętrach w końcu pozostawili włączoną klimatyzację. Drugi urzędnik stwierdził, że to „hańba”.
źródła:
https://dorzeczy.pl/unia-europejska/907216/afera-w-budynku-ke-wylaczono-klimatyzacje-nizszym-urzednikom.html
https://www.politico.eu/article/eu-commission-heatwave-hq-forced-shut-down-air-conditioning-europe/
Mój komentarz.
Bezczelność Ursuli Von Der Leyen miała miejsce nie raz i nie dwa. Pomimo tego, świat wybiera na władze UE ludzi z kręgu neosocjalistów zwanych obecnie demokratami. Książki Orwella nic nie nauczyły społeczeństwo i uważam, że nie nauczą nigdy.
Nadal są równi i równiejsi. Pomyśleć, że to wszystko dzięki głupocie wyborców…
