Retoryka jaka posługuje się UE jest identyczna jak w realnym socjalizmie czy komunizmie: prawda jest nazywana kłamstwem, a kłamstwo prawdą.
Wszystko, co szumnie czymś nazywają jest odwróceniem ich haseł i tak jest te z EMFą, czyli European Media Freedom Act.
EMFA na zewnątrz przedstawiana jest jako AKT WOLNOŚCI MEDIÓW. W rzeczywistości jest aktem kneblowania ust dziennikarzom społecznym.
Nowe prawo zawiera również liczne przepisy wzywające do podjęcia działań przeciwko rzekomej „dezinformacji”. Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, stwierdziła: „Wolna i niezależna prasa jest fundamentalnym filarem naszej demokracji”.
Ustawa zawiera przepisy dotyczące nadzoru nad poważnymi przestępstwami, takimi jak „terroryzm i rasizm”. Nakazuje ona współpracę między krajowymi organami regulacyjnymi w celu „zwalczania dezinformacji”.
Ponadto, zgodnie z zapisami Artykułu 6, mają zostać utworzone „listy krajowe” zawierające listę właścicieli i adresy placówek medialnych. Mimo że artykuł ma na celu wzmocnienie wolności mediów, krytycy twierdzą, że może on jeszcze bardziej ograniczyć dziennikarstwo pod pretekstem ochrony.
Jacek Saryusz Wolski mówi wprost:
„Unijny „Akt wolności mediów” – EMFA – European Media Freedom Act – zezwala na aresztowania dziennikarzy, jeśli jest to uzasadnione „interesem publicznym” „
„Unijny „Akt wolności mediów” – EMFA – European Media Freedom Act – zezwala na aresztowania dziennikarzy, jeśli jest to uzasadnione „interesem publicznym” „
— Jacek Saryusz-Wolski (@JSaryuszWolski) August 9, 2025
Według mojej oceny na razie jest to zastraszanie, ale w pewnym momencie za kilka lat wejdziemy w tryb prześladowań.
Historia zatacza koło. Niemiecka polityk wprowadza to, co jej rodak około 80 lat temu. Ursuli brakuje jedynie tych charakterystycznych wąsów….
