“Jeden z najbliższych do niedawna współpracowników papieża Franciszka, kardynał George Pell został uznany winnym czynów pedofilii przez ławę przysięgłych sądu w Melbourne w Australii – podały media. Decyzja zapadła w grudniu, a ogłoszono ją po dwóch miesiącach.”
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/australia-kardynal-pell-uznany-winnym-czynow-pedofilii/13lr810
Jak bardzo trzeba mieć zaciemniony umysł, aby po takich wiadomościach i setkach innych newsów o pedofilii nadal tkwić w tym kościele?
Znanymi kontr argumentami są takie tłumaczenia jak:
-Pan Jezus też miał Judasza koło siebie,
-nikt z nas nie jest bez grzechu,
-to jest jedyny kościół Boga
Problem polega na tym, że ten kościół, ta instytucja dochodowa nigdy nie reprezentowała Boga i jest przepełniona Judaszami i to dlatego wypełnia się 2 rozdział listu do Rzymian.
“Ale to z Waszego powodu imię Boga znieważone jest wśród pogan”.
To z winy kościoła Rzymu powstaje antyklerykalna Wiosna Biedronia, notabene oficjalnie przeciwna Watykanowi a nieoficjalnie z ramienia Watykanu (Biedroń zbiera figurki matki boskiej).
To z winy Watykanu i Rzymu powstają na fejsbuku grupy żywiące się zepsuciem księży.
To z winy katolicyzmu ludzie odchodzą od Boga, gdyż taki jest cel główny katolicyzmu.
Głównym celem biblijnej nierządnicy jest odejście do Prawa Boga, które odzwierciedla Jego naturę. Kościół wprowadza ludzi w religijność zrywając więź ze stwórcą.
W słynnym filmie kanału & metrów pod ziemią” pt “Byłem księdzem” ten były uczestnik zepsucia rzymskokatolickiego powiedział znamienne słowa “ja dopiero po wyjściu z kościoła poznałem Boga”.
Myślę, że to tyczy się wszystkich, którzy wyszli i pokochali Słowa Boże. Tych wszystkich, którzy modlą się nie modlitwą koncertu życzeń., ale pragną mieć relacje z Bogiem jak apostołowie mieli z Jezusem. Żywą relację, osobisty kontakt. To jest sedno wiary: mieć kontakt ze stworzycielem źródła miłości.
Niestety, ale nawet ewangelikom nie przeszkadza ekumenizm z tym kościołem pedofilii. Na ich miejscu drżałbym o zbawienie czytając listy do zborów w apokalipsie. Niestety ale oni nie drżą. Nie boją się Boga i wszystko jest zmiatane pod dywan. W zborach są tchórze.
Co powiecie ewangelicy będący jako denominacje w ekumenii na krzywdę dzieci w kościele Rzymu? Co powiecie, na stosunki seksualne księży z dziećmi w kontekście ekumenii? Zaraz zaraz jak się nazywa ta cecha, gdzie jedno się myśli a czyni inaczej?
Co powiecie? Oj tam oj tam? a może no cóż stało się..?
Już byli za czasów Jezusa tacy strażnicy wiary, kapłani, wybrańcy, dostojnicy.
Apokalipsa 18
“I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli: (5) bo grzechy jej narosły – aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie. (6) Odpłaćcie jej tak, jak ona odpłacała, i za jej czyny oddajcie podwójnie: w kielichu, w którym przyrządzała wino, podwójny dział dla niej przyrządźcie1 (7) Ile się wsławiła i osiągnęła przepychu, tyle jej zadajcie katuszy i smutku! ‘
Smutne…
Jak ostatnio była akcja z obaleniem pomnika tego zmarłego księdza w Gdańsku, to cały “komitet budowy pomnika” skrzyknął się, żeby znów postawić pomnik i pilnować go na zmiany- warty, obserwacje, ktoś nawet wynajął mieszkanie w pobliżu pomnika (!!!), by mieć na oku to otoczenie…
Nie popieram niszczenia (choć włos się jeży na głowie, jak się słyszy historie ofiar tego człowieka), ale ta cała histeria z pilnowaniem to już też ostra przeginka w drugą stronę… :/