Jak Detektyw Prawdy bardzo często wchodzę na teren wroga dla samego rekonesansu, zwiadu, rozpoznania.
Nie tak dawno natrafiłem na zdjęcie Peji z Pazurą. W rzeczywistości pisząc o tym nie wiem kim jest ów Peja. Wydaję mi się, że jest to albo raper albo zawodnik mma… Nie wiem i nie musze wiedzieć, choć na potrzeby artykułu mógłbym. Ale nie mam na razie potrzeby wertowania internetu i opisywania człowieka ze świata przeciwnego Bogu…

Pięć tysięcy lajków robi wrażenie. Jest duma i szczęście. Pomyślałem sobie, czy ja chciałbym mieć fotkę z Pazurą? Czy powinienem mieć lub fajnie byłoby mieć fotkę z Gesslerową, Steczkowską, Mentzenem czy choćby Cejrowskim?
Jako nastolatek zbierałem autografy. Z tego co pamiętam miałem od Krzysztofa Krawczyka i bodajże jednej z miss Polonia. Reszty nie pamiętam…za co serdecznie nie żałuję. :-). Nie dlatego, że mam niskie mniemanie o tych ludziach, ale z całkowicie innego powodu.
(9) W każdym czasie chlubimy się Bogiem i sławimy bez przerwy Twe imię.
(Księga Psalmów 44:9)
(17) Jeśli więc mogę się chlubić, to tylko w Chrystusie Jezusie z powodu spraw odnoszących się do Boga.
(List do Rzymian 15:17)
Chlubię się poznaniem Boga Jezusa Chrystusa.
Cezary Pazura osiągnął bardzo wiele. Jest świetnym AKTOREM. Piszę to zupełnie szczerze. Ma poczucie humoru, jak na swój wiek jest wysportowany i pewnie ma wiele innych zalet i powodów do dumy. Być może jest świetnym ojcem. Ale jeśli nie poznał Ojca w niebie, nie ma nic….. Kompletnie NIC. Zero.
(36) Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł?
(Ewangelia Marka 8:36)
Szczycę się więc tym, że znam Boga, a On mnie. Nie mam zdjęcia z Bogiem, ale mam z nim relację. Żadna inna znajomość nie przebije znajomości z Bogiem. Nie przebije jej też znajomość spisków. Nic nie przebije kontaktu z Bogiem, który ratuje od śmierci drugiej.
„Jedni chlubią się wozami, drudzy końmi, lecz my chlubimy się imieniem Pana, Boga naszego.”
Dawno temu stworzyłem taki oto mem:
Nie uważam, żeby chodzenie do teatru było grzechem. Sam bardzo rzadko chodzę. Myślę jednak, że zdecydowana większość widzów w teatrze idealizuje aktorów i uwielbia ich nie znając w ogóle Boga. Wiem to, ponieważ kiedy chodziłem do teatru zwracałem uwagę na to, z czego ludzie się śmieją na spektaklach.
Zresztą, czy Bóg tak w ogóle gra? Na pewno jest świetnym strategiem.
(14) Wtedy rzekł Pan Bóg do węża: Ponieważ to uczyniłeś, będziesz przeklęty wśród wszelkiego bydła i wszelkiego dzikiego zwierza. Na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni życia swego! (15) I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę.
Jezus ma poczucie humoru. Można się o tym przekonać czytając historię z ewangelii Łukasza kiedy dwóch mężczyzn szło do Emaus i w pewnym momencie doszedł do nich Jezus, którego nie poznali:
(13) I oto tego samego dnia dwaj z nich szli do miasteczka zwanego Emaus, które było oddalone o sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. (14) I rozmawiali z sobą o tych wszystkich wydarzeniach. (15) A gdy tak rozmawiali i nawzajem się pytali, sam Jezus, przybliżywszy się, szedł z nimi. (16) Lecz oczy ich były zasłonięte, tak że go poznać nie mogli. (17) I rzekł do nich: Cóż to za rozmowy, idąc, prowadzicie z sobą? I przystanęli przygnębieni. Łk 24.
Te i wiele innych cech Boga można poznać w Biblii. Ale kto by tam chciał to zrobić? Wygodniej jest ludziom wielbić kogoś, kogo i tak naprawdę nie znają. Taki jest świat fanów 24 grudnia…….
