Zanurzenie jest zarówno zawarciem przymierza jak i prośba o dobre sumienie. Sam Jezus dał na przykład jakie mieć podejście mieć powinniśmy.
Tydzień temu Przemek i Laura zawarli przymierze z Jezusem. To był bardzo dobry dzień.
Dziękuję Filipowi za zdjęcia.
(4) Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili.
(List do Rzymian 6:4)
’
(3) I przeszedł całą krainę nadjordańską, głosząc chrzest upamiętania na odpuszczenie grzechów,
(Ewangelia Łukasza 3:3)
(4) Na pustyni wystąpił Jan Chrzciciel i głosił chrzest upamiętania na odpuszczenie grzechów.
(Ewangelia Marka 1:4)
(18) Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu. (19) W nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu, (20) które niegdyś były nieposłuszne, gdy Bóg cierpliwie czekał za dni Noego, kiedy budowano arkę, w której tylko niewielu, to jest osiem dusz, ocalało przez wodę. (21) Ona jest obrazem chrztu, który teraz i was zbawia, a jest nie pozbyciem się cielesnego brudu, lecz prośbą do Boga o dobre sumienie przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, (22) który wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce.
Zanurzenie (nie pokropienie) nie jest egzaminem z wiary, ani teologii. Chrzest nie jest także egzaminem z super uczynków lecz jak wyżej dopiero prośba o dobre sumienie, gdyż bez łaski Bożej nie jesteśmy w stanie poradzić sobie ze wszystkimi grzechami. Ale najpierw trzeba uznać swoją grzeszność, zobaczyć w sobie co jest nie tak.
Chwała Bogu za Przemka i Laurę.
