Co najmniej dwóch członków załogi USS Abraham Lincoln próbowało wyskoczyć za burtę. Trump i wszyscy poprzedni predzydenci USA oraz ludzie z ich nacji traktują ludzi jak przedmioty i każdy kto im wierzy prędzej czy później się o tym przekonuje. Przekonali się o tym amerykańscy żołnierze w Wietnamie
O zachowaniu amerykańskich marynarzy piszą Financial Times i Navy Times. Ten drugi serwis rozmawiał z żonami dwóch żołnierzy — jeden z nich sam próbował skoczyć do morza z pokładu lotniskowca, drugi zdołał powstrzymać swojego kolegę przed takim czynem.
Boi się. Myśli, że zostanie wydalony dyscyplinarnie z wojska tylko dlatego, że czuje się wypalony, a jego trzynastoletnia kariera ot tak po prostu legnie w gruzach. To niesprawiedliwe, to nie w porządku. Nie o to powinien się teraz martwić — relacjonuje Annabelle Loma, żona marynarza, który próbował skoczyć za burtę.
Z kolei Maria Rodriguez przekazuje relację męża, który zdążył uratować kolegę przed skokiem z pokładu lotniskowca. — Powiedział, że nigdy w życiu nie czuł takiej adrenaliny i był niezmiernie wdzięczny, że udało mu się dotrzeć do kolegi na czas, by zapobiec jego wypadnięciu za burtę — mówi Rodriguez.USS Abraham Lincoln już dawno powinien wrócić do macierzystego portu, a jednak przebywa już na morzu ponad 240 dni i pobił współczesny rekord US Navy, spędzając ponad 200 dni w ciągłym rejsie — do portu w czasie misji zawinął tylko raz, w grudniu 2025 r.
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/zaloga-uss-abraham-lincoln-na-granicy-wytrzymalosci-probuja-skakac-za-burte/49vlls7
Mój komentarz.
Jestem ciekaw, czy żołnierze pełniący służbę na takim okręcie zadają sobie pytanie: „czy ich służba zmienia świat na lepsze?” Tudzież, czy jest zgodna z wolą Bożą.
My ludzie sami dla siebie jesteśmy wrogami, a to dlatego, że nie znamy Boga lecz religie…
Gdyby ci marynarze poznali Boga, to nie służyliby systemowi Bestii. Teraz ponoszą konsekwencje.
