Dwie minuty zajmie Ci przeczytanie tekstu, który jakiś bystry Polak napisał.
Poszedłem rano do spożywczaka.
Chleb, mleko, jajka.
Rachunek: 150 zł.
Na ekranie terminala wyskoczyło pytanie, czy chcę zaokrąglić kwotę na wsparcie szpitala dziecięcego.Kliknąłem: NIE.
Kasjerka zmierzyła mnie wzrokiem.
Kobieta za mną zmierzyła mnie wzrokiem.
Moja żona westchnęła i spojrzała w sufit.
Znowu to samo.
Ta korporacja zarobiła w zeszłym roku 14 miliardów. Sami mogą sobie zaokrąglić.
Potem pojechałem zatankować.
Terminal pyta, czy chcę dorzucić piątkę na schronisko dla bezdomnych zwierząt.
Uwielbiam zwierzaki.
Kliknąłem: NIE.
Koncern naftowy wart 166 miliardów prosi mnie o finansowanie ich fundacji, podczas gdy ja płacę ponad 6 ziko za litr.
To nie jest filantropia. To jest outsourcing.Wpadłem na szybki lunch do fast foodu.
Ekran.
Na ekranie cyfrowego kiosku: „Zaokrąglij na stypendia dla młodzieży”.Sieć fast foodów prosi mnie o fundowanie stypendiów, a swoim pracownikom płaci minimalną krajową.
Kliknąłem: NIE.
Żona mówi: „Wiesz, że od samego rana kłócisz się z ekranami?”.
Miała rację. Ale to ekrany pierwsze zaczęły.
Na koniec apteka.
Odbieram leki.
340 zł, już po zniżkach.Terminal pyta, czy chcę przekazać 2 złote na pomoc potrzebującym rodzinom.
Właśnie zostawiłem 340 zł za lek, którego produkcja kosztuje pewnie z pięć zeta.
I wy chcecie ode mnie jeszcze dwa złote?
Kliknąłem: NIE.
Farmaceutka mówi: „To tylko dwa złote”.
Odpowiedziałem: „To nigdy nie są tylko dwa złote”.
Nic nie powiedziała.Wracamy do domu.
Żona mówi: „Odmówiłeś dzisiaj szpitalowi dziecięcemu, schronisku, edukacji i biednym rodzinom”.
Odparłem: „Nie. Odmówiłem czterem wielkim korporacjom, które chcą, żebym sfinansował ich rzekomą dobroczynność, żeby potem mogły to wpisać do swojego raportu rocznego”.
Milczała przez chwilę.
W końcu mówi: „W sumie masz rację”.
„Wiem” – odpowiedziałem.
„Ale i tak wychodzisz na potwora”.
„Wolę wyjść na potwora, niż przy kasie potulnie sponsorować strategię PR-ową miliardowych firm”.
Nie zaprzeczyła.
źródło:
https://x.com/tomek_fin_ai/status/2064396858253029566
Ot cała prawda. Nigdy nie wspieram akcji zorganizowanych przez korporacje. To kolejny ukryty podatek na rzeczywistość, którą nam stworzyły ….korporacje. Oczywiście przy współudziale polityków.
