Prawda w czasach ostatecznych. Chrześcijanie biblijni.

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Mój stosunek do Bitcoina.

W związku z tym, że kilka osób w komentarzach pod moim ostatnim filmem o ZondaCrypto zostało poruszonych moim spojrzeniem w kwestii kryptowalut, wyjaśniam szerzej czym jest dla mnie inwestowanie w kryptowaluty a punktu widzenia biblijnego:

 

Ktoś podał mi jako kontrargument to, że samo posługiwanie się oszustwem jakim jest pieniądz fiducjarny (bez pokrycia) jest wspieraniem systemu szatana… Tak, racja, ale jak kontrargumentowałem do pieniądza bankstersów zostaliśmy zmuszeni a do kryptowalu nie. To po pierwsze. Po drugie, krypto są niczym hazard zależne od spekulacji i wiadomości. Pieniądz tradycyjny nie.

W filmie powiedziałem, że krypto autoryzowały system bezgotówkowy.

 

Czy posiadanie bitcoina to grzech?

 

 

Osobiście nie uważam tego za grzech, ale jestem pewien, że bitcoin ma autoryzować pieniądz cyfrowy, który doprowadzi do znaku bestii.

Zupełnie inna kwestią jest podejście chrześcijańskie do spekulacji. Według mojego poznania uważam, że przypowieść Jezusa o złym zarządcy to reguluje.

 

 

1 Następnie zwrócił się do uczniów: Pewien bogaty człowiek miał zarządcę, którego złośliwie oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek.
2 Wezwał go zatem i powiedział: Dlaczego takie rzeczy słyszę o tobie? Przedstaw mi sprawozdanie z twojej działalności, bo nie możesz już dłużej kierować gospodarstwem.
3 Wtedy zarządca pomyślał sobie: Co mam zrobić, skoro mój pan odbiera mi urząd? Do ciężkiej pracy sił już nie mam, a żebrania się wstydzę.
4 Ale wiem, co zrobię, by mnie przyjęli do swych domów, gdy już zostanę zdjęty ze stanowiska.
5 I wezwał po kolei każdego z dłużników swego pana. Pierwszego zapytał: Ile jesteś dłużny mojemu panu?
6 Czterdzieści hektolitrów oliwy – powiedział. Zarządca na to: Bierz swoje pokwitowania, siadaj tu czym prędzej i pisz: Dwadzieścia.
7 Drugiego zapytał: A ty jaki masz dług? Czterdzieści cztery tony pszenicy. Zarządca na to: Bierz swoje pokwitowania i pisz: Trzydzieści pięć.
8 I pan pochwalił nieuczciwego zarządcę, że tak przezornie postąpił. Z tej historii wynika, że dzieci tego wieku bywają w stosunkach między sobą przezorniejsze niż dzieci światła.
9 I ja wam mówię: Zjednujcie sobie przyjaciół pieniędzmi niesprawiedliwego świata, aby – gdy czas pieniądza przeminie – przyjęli was do wiecznych przybytków.

 

 

Dziewiąty werset oznacza to, że za pieniądze tego świata (czytaj systemu szatana)  mamy budować królestwo niebieskie finansując jego rozbudowę. Podkreśliłem w filmie, że zapewne część wierzących Bogu inwestujących w krypto wspiera mnie. Jeśli natomiast chrześcijanin chce inwestować w bitcoiny żeby jedynie pomnażać majątek, to jest tym bogatym młodzieńcem, który przestrzegał wszystkich przykazań, ale miał bożka mamony…
Tak naprawdę można mieć bożka mamony będąc zarówno bogatym jak i biednym. Tu chodzi o stosunek do pieniądza. Jeśli „boimy się” pieniędzy, to mamy problem…

 

Reasumując, inwestowanie w bitcoina czym innym jest dla wierzącego, a czym innym dla poganina. Ja nie inwestuję i jak wspomniałem w filmie nie potępiam tych, którzy inwestują. Po prostu uważam, że rzucenie się ogółu ludzkości na bitcoina zbudowało wstęp do walut cyfrowych. Gdyby bez bitcoina i innych kryptowalut bestia zaczęła wprowadzać pieniądz cyfrowy, to napotkaliby bardzo duży opór społeczny, a tak dla wielu ludzi np. cyfrowe euro będzie wygodą.

Jeśli dojdzie do tego dochód gwarantowany to będzie pozamiatane…

 

 

Zaktualizowane: 26 kwietnia 2026 - 11:10

Dodaj komentarz

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme