Przyznam szczerze, że ja się chyba powoli przestaję nadawać do lustrowania systemu bestii. Ludzie nie wyciągają żadnych wniosków. I wiem, że kiedy rozpocznie się 3,5 roku biblijnego ucisku zmieni się perspektywa. Ale na dzień dzisiejszy co bym nie pisał, jakąkolwiek prawdę to i tak większość zbagatelizuje to. Czy to jest już frustracja? Mimo wszystko jeszcze nie. Na razie jestem na etapie zniechęcenia. Co do mojego bloga tylko najwierniejsi Czytelnicy mają świadomość powagi sytuacji. Reszta śpi. Antysystemowcy odrzucający Boga i Jego Słowo uprawiają sztukę dla sztuki, kiedy 3,5 roku ucisku będzie uciskiem jakiego nigdy nie było na świecie….
Tymczasem…
Za zamkniętymi drzwiami komisja ONZ podejmuje działania mające na celu radykalną redefinicję pojęcia „praw dziecka”.Nowe przepisy opracowane przez Organizację Narodów Zjednoczonych, jeśli zostaną zatwierdzone, umożliwią nieletnim kwestionowanie decyzji rodziców w sądzie.Komitet Praw Dziecka ONZ opracowuje obecnie nową interpretację Konwencji o prawach dziecka, która pozbawiłaby rodziców władzy nad niektórymi z najpoważniejszych decyzji dotyczących ich dzieci.Sednem tego projektu jest radykalna reklasyfikacja aborcji jako „prawa człowieka”, domagająca się natychmiastowego zapewnienia dzieciom dostępu do niej, niezależnie od zaangażowania rodziców.Ideologia płci znajdzie się również na najwyższym szczeblu „prawa międzynarodowego”, zmuszając państwa do potwierdzania zadeklarowanej przez dziecko „tożsamości płciowej” w szkołach i systemach opieki zdrowotnej, nawet jeśli oznacza to marginalizację rodziców i narażanie ich na krzywdę przez całe życie.Jeśli zostaną przyjęte, te ramy staną się nowym światowym standardem, dając sądom, szkołom i służbom zdrowia możliwość odrzucania decyzji rodziców i oddawania ostatecznej władzy decyzyjnej w ręce państwa.
Artykuł 27 projektu Konwencji o prawach dziecka (tutaj znajduje się tymczasowy tekst dokumentu, dostępny do pobrania) sugeruje, że ONZ pracuje nad nowelizacją, która poważnie podważyłaby władzę rodzicielską nad dziećmi. Były holenderski niezależny europoseł Rob Roos nazywa to „zbliżającym się niebezpiecznym scenariuszem”.Od miesięcy Organizacja Narodów Zjednoczonych pracuje nad kontrowersyjnym projektem nowelizacji artykułu 27 Konwencji o prawach dziecka, porozumienia z 1989 roku, składającego się z 54 artykułów, które gwarantuje prawa dzieci poniżej 18. roku życia. Konwencję ratyfikowało 196 państw, w tym Holandia w 1995 roku.Przegląd artykułu 27 Konwencji musi zapewnić, że wszystkie dzieci, niezależnie od wieku, będą miały w przyszłości możliwość niezależnego dochodzenia swoich praw na drodze prawnej, nawet jeśli będzie to sprzeczne z wolą ich rodziców.Zgodnie z nowymi zasadami komisji ONZ, nawet opinia dziecka w wieku 6 lub 7 lat będzie miała większą wagę niż opinia rodziców i będzie decydująca w sądzie.Eksperci ostrzegają, że doprowadzi to do sytuacji, w której chłopcy i dziewczęta będą samodzielnie podejmować kontrowersyjne decyzje, takie jak zmiana płci czy inne zabiegi medyczne, takie jak aborcja, bez zgody rodziców. Innymi słowy, rodzice nie będą już mieli nic do powiedzenia.„W ten sposób ONZ daje dzieciom narzędzie do marginalizacji rodziców. To cicha próba przejęcia władzy” – powiedział były niezależny europoseł Rob Roos w wywiadzie dla gazety „De Andere Krant”. „Myślę, że wiele osób nie wie, że jest to obecnie przedmiotem obrad ONZ”.CitizenGO , hiszpańska platforma działań międzynarodowych, która powstała z organizacji HazteOír, znanej z kampanii przeciwko aborcji, prawom osób LGBTQ, edukacji genderowej i liberalnej polityce rodzinnej, uruchomiła petycję „Nie pozwólmy ONZ na zmianę definicji praw dziecka!”, w której ostrzega:Ważne decyzje, takie jak aborcja w przypadku nieletnich, stają się możliwe bez zgody rodziców. W rezultacie rodzice są postrzegani jako przeszkody, a nie obrońcy.Dzieci, szkoły i systemy opieki zdrowotnej mogą mieć przewagę nad rodzicami, jeśli chodzi o decyzje dotyczące tożsamości płciowej.Wszystkie powyższe wyniki można wykorzystać w sądach, szkołach i szpitalach.Wszystko powyższe wypacza znaczenie władzy rodzicielskiej.
https://citizengo.org/en-ie/lf/17314-don-t-let-the-un-redefine-children-s-rights-
Mój komentarz.
Błogosławiony ten, kto wychował dzieci w duchu biblijnym. Taki nie będzie miał problemu z dylematami dziecka w kwestii samookaleczania (póki co jeszcze mogę tak nazywać tranzycję).
Konfederacja łącznie z Braunem ma około 20% poparcia. To bardzo dużo jak na świadomość Polaków. Jest to istotne gdyż jeśli z tych 20% zapytalibyśmy ilu jest wiernych Słowu Bożemu a nie religii, to mogłoby się okazać, że jest to promil… To oznacza, że zło musi przyjść w najgorszej formie i przyjdzie bez względu na to, czy to się podoba wyborcom Konfederacji czy nie.
Nie wszyscy poradzą sobie w nowej rzeczywistości jaka nadciąga. Problem transparentności finansów osobistych dla systemu bestii jak widać nie będzie jedynym problemem przede wszystkim najpierw ludzi Zachodu. Nie będzie też jedynym problemem pieniądz cyfrowy z kredytem społecznym ani oszustwo klimatyczne. Dojdą przymusowe „szczepionki” kary za anty”sejsmityzm” i inne rzeczy.
Na razie ludzie powoli się budzą politycznie. Zanim dotrą do tego, że potrzebują Boga upłynie jeszcze kilka lat.
I dano mu paszczę mówiącą rzeczy wyniosłe i bluźniercze, dano mu też moc działania przez czterdzieści i dwa miesiące. (6) I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić przeciwko Bogu, bluźnić przeciwko imieniu jego i przybytkowi jego, przeciwko tym, którzy mieszkają w niebie. (7) I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich; dano mu też władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami. (8) I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, każdy, którego imię nie jest od założenia świata zapisane w księdze żywota Baranka, który został zabity. (9) Jeśli kto ma uszy niechaj słucha
