Nie bagatelizowałbym wszystkich informacji o nowych wariantach covid jako skutkach szczepionek ponieważ mamy brata w naszej eklezji, który dwa tygodnie zmaga się z ostrym bólem gardła i objawami grypodobnymi. Dodam także, że ów Brat bardzo dba o swoje zdrowie i dobrze, świadomie się odżywia.
Z dailymail:
Ochrypły głos i ostry, „żyletkowy” ból gardła stają się oznakami najnowszych wariantów Covid-19 szerzących się w USA.
Szczepy XFB zwane Stratus i NB.1.8.1 znane jako Nimbus powodują gwałtowny wzrost liczby zakażeń, przy czym w ciągu ostatnich kilku tygodni liczba zachorowań wzrosła szczególnie na północnym wschodzie kraju.
W Stanach Zjednoczonych ogólnokrajowe poziomy ścieków COVID-19, wykorzystywane do pomiaru rozprzestrzeniania się wirusa w społeczności, są według CDC „umiarkowane” , ale w czterech stanach odnotowuje się „bardzo wysokie” poziomy, a w regionie północno-wschodnim wskaźniki rosną.
Dr Aaron Glatt, specjalista chorób zakaźnych ze szpitala Mount Sinai w Nowym Jorku, powiedział portalowi Today.com, że pacjenci uskarżali się na „silny ból, jakby ich gardło było pokryte żyletkami”.
https://www.dailymail.co.uk/health/article-15152407/Covid-variants-Nimbus-Stratus-unusual-symptoms.html
Pamiętajmy, iż kilka lat temu były przeprowadzane ćwiczenia tak samo jak przed pandemią c19.
Nie wydaje mi się, że ta grypa jak żyletka jest tą docelową plandemią, ale warto czuwać
