Na sam pierw przedstawiam wynik ankiety:

 

 

Celowo nie dałem wyboru trzeciego, jak to Lenka zasugerowała “z chrześcijaninem biblijnym”, abyśmy sobie spojrzeli w lustro i ocenili zbory. Pan Jezus powiedział: nie każdy kto mówi mi panie wejdzie do królestwa niebios”. Tyczy się to także części protestantów umownie tak nazywając grupę czytających biblię.

Kiedy zobaczyłem dzisiaj wynik tej ankiety przyszła mi jedna myśl:

 

” Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem,
którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności,
którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!
21 Biada tym, którzy się uważają za mądrych
i są sprytnymi we własnym mniemaniu!” Izajasza 5

 

 

Tu nie chodzi o miłość do tych pysznych ludzi, ale ich zwiedzenie, prowadzące ich do przekonania że są zbawieni i są lepsi od katolików.

Biblia powiada:

“Kto wiele dostał, od tego wiele się wymaga”

 

Osobiście nie poszedłbym na ognisko z pysznym protestantem, ponieważ pobożnemu katolikowi mógłbym w miłości pomóc i wiem, że byłby pokorny i pełen miłości. Wszyscy bylismy katolikami. Pyszny protestant jest jak napompowany balon. Nie twierdzę że wszyscy tacy są, ale wiedza biblijna buduje pychę i chyba każdy się ze mną zgodzi.

Dziś przeczytałem gdzieś, że bardzo dużo osób ewangelizuje się w więzieniu. Własnie dlatego, że oni potrzebują pomocy, kompasu. Pyszny protestant już wszystko wie.

Pan Jezus przyszedł do chorych, nie zdrowych, ale… czy faryzeusze Go chcieli?

Jezus przebywał TYLKO z tymi, którzy tej pomocy potrzebowali: setnik, Kananejka, Nikodem…

Jezus nie przebywał z tymi ludźmi:

 

“„Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych Ani nie stoi na drodze grzeszników, Ani nie zasiada w gronie szyderców,”

 

Jezus nie przebywał z szydercami. Nasz Pan przyszedł do chorych ciałem i duchem, ale tylko do tych którzy tej pomocy potrzebują.

Owszem mamy się modlić o innych. Sam się modle o moich wrogów, ale nie chce z nimi przebywać. Czy postępuje niebiblijnie?

 

(11) Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich. Ew. Marka 6:11″

 

Spiski nie zbawiają, wiedza biblijna nie zbawia. Osobiście znam niewielu, ale jednak katolików będących posłusznymi Bogu:

“- Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką”

 

Owszem, katolicy bałwochwalą, ale czy wiedzą o tym?

Pyszny protestant też nie wie, że jest pyszny. Widać to po języku wobec bliźnich.

Kolejna sprawa. Biblia nam mówi:

” „Bóg się pysznym przeciwstawia, a pokornym łaskę daje” Jk 4, 6b”

 

Kto więc większa winę ponosi? Nieświadomy swego grzechu pobożny katolik, czy doskonale znający Biblię protestant?

Czy owo prawo łaski dla pokornych jest zależne od denominacji? NIE.

Bóg sprzeciwia się każdemu pysznemu.

Reasumując, ja nie poszedłbym na ognisko z człowiekiem pysznym,choć znającym biblię. Lubię pomagać, a nie utwierdzać w grzechu ludzi.