Rząd Jemenu zapowiedział wielką kampanię wojskową z udziałem 100tysięcy żołnierzy. Kampania ma na celu odbicie terytoriów kontrolowanych przez wspieranych przez Iran Hutich.
Jak donosi Reuters, Arabia Saudyjska planuje kontrofensywę w Jemenie wraz z siłami prorządowymi. Obecnie mówi się o dwóch scenariuszach, z których oba mają na celu przede wszystkim odepchnięcie Hutich od cieśniny. Mniejszy plan zakłada skoncentrowany atak wzdłuż wybrzeża. O wiele ciekawsza jest wersja o większej skali. Ta miałaby zakładać mobilizację do 100 tysięcy żołnierzy i bojowników w celu przeprowadzenia ataku na kilku odcinkach, które ułatwiłyby postępy nad Bab al-Mandab, a nawet mogłyby przynieść dodatkowe zdobycze.
konflikty.pl
Jeśli do tego dojdzie, to na Bliskim wschodzie będzie wielka jatka.
Zwróćmy uwagę na to, że najbardziej znani politycy na świecie mówią o pokoju, ale wszczynają wojny i jednocześnie pozwalają gnębić i prześladować chrześcijan w krajach muzułmańskich.
I znów wątek biblijny:
Oczekuje się, że Arabia Saudyjska wesprze ofensywę lądową ciągłymi nalotami. Stany Zjednoczone, jak poinformowali urzędnicy, dostarczą dane wywiadowcze i namierzające cele, ale na razie nie podejmą bezpośrednich działań militarnych. Agencja Axios poinformowała, że Waszyngton może dołączyć później, „jeśli sytuacja się pogorszy”
Nic się nie dzieje bez bestii z ziemi. Pytanie tylko, czy ów konflikt wybuchnie równolegle do innych na świecie?
