Zainspirowany rozmową z Bratem, począłem zastanawiać się nad prawidłowym rozumieniem słów z 13 rozdziału listu do Koryntian, a konkretnie na tym, że „miłość nie szuka swego”.
Będące w obiegu chrześcijańskim rozumienie tego jest takie, że mamy na przykład w kłótniach nie szukać uparcie swoich racji i ustępować. I owszem czasem jest to dobre, ale głównym zamysłem Pawła było coś zupełnie innego. Tak dla kontrastu podam przykład Jezusa. Forsował On swoje rozumienie Prawa Bożego. Faryzeusze go negowali. Czy było to złe? Nie. Jezus pokazał nam wręcz jak mamy szukać swego poprzez pryzmat Słowa Bożego.
Jak więc należy rozumieć tę częśc hymnu do miłości autorstwa Pawła Bożego posłańca?
Po części jest to ukazane w liście do Filipian:
(4) Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich.
Jeśli jesteś zajęty tylko swoimi sprawami to szukasz swego. Jezus uzdrawiał innych.
Jezus nauczał innych.
Jezus wyganiał demony z innych.
W końcu: Jezus umarł na krzyżu za innych.
W liście do Rzymian Paweł napisał:
w okazywaniu szacunku wyprzedzajcie się nawzajem
W internecie chrześcijańskim jest wiele szydery, poniżania podczas sporów biblijnych. To jest szukanie swego.
Miłość nie nie szuka poklasku, nie dna o lajki i ilość subskrybentów. Miłość człowieka wierzącego to troska o to, aby reszta nie zginęła śmiercią drugą.
Miłość też nie pamięta krzywd w sensie ich wałkowania, mściwości. Pamięta zło, ale się nie mści. Ciężko jest nie pamiętać tego, że niedawno ktoś nas zranił. Ale chowanie urazy przez lata jest nie odpuszczeniem grzechów…. Bóg nas wyposażył w pamięć, ale nie wyposażył nas w mściwość czy pamiętliwość.
Być może esencją rozumienia tego, że miłość nie szuka swego jest to, że miłość nigdy nie szuka własnej korzyści.
Niemiecki teolog Ryszard Lenski powiedział: „Wylecz egoizm, a właśnie zasadzisz ogród Eden”.
Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że żyjemy w kulcie JA, a nie w strefie TY, On, Oni?
Generalnie rzecz biorąc fraza jaką wyjaśniam z greckiego brzmi tak oto: dzeteo ou heautou”, co oznacza dążenie czegoś dla siebie, postępowanie, którego celem są wyłącznie własne korzyści lub własne prawa bez względu na wszystko (NPD).
W mojej Biblii Stronga jest napisane: „nie szuka swoich rzeczy”.
Jakie jest na to antidotum?
„Szukajcie (zeteite) wpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego…” (Mt 6, 33)
„Szukajcie (zeteite) tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus…” (Kol 3, 1).
I w przeciwna stronę:
„Niech nikt nie szuka (zeteito) własnego dobra, lecz dobra drugiego!” (1 Kor 10, 24).
„Bo wszyscy szukają (zetousin) własnego pożytku, a nie tego, co jest Chrystusa Jezusa” (Flp 2, 21).
Tak naprawdę 24 grudnia nie ma narodzin Boga lecz kult Mamona. Nie Jezus dostaje prezenty lecz ludzie. Większość ludzi na świecie nie myśli o tym co Boże i o innych. Myślą o tym aby im było dobrze. Politycy chcą nas wysyłać na front, ale ani sami nie pójdą, ani swych rodzin nie pozwolą wysłać.
Prawda jest taka, że cała moja działalność jest ukierunkowana na dobro innych. Nie nakłaniam do przyjścia do mojej ulubionej partii bo takiej nie mam. Nie nakłaniam do przyjścia do mojej religii, gdyż nie tkwię w żadnej religii i w związku z tym każdy może pójść tą prostą drogą poza moim blogiem już dziś. Nie szukam swego, żeby ktoś był przy mnie. Nakłaniam dla dobra innych aby ludzie byli przy Bogu, a jeśli moja twórczość w czymś komuś pomaga i pozostał na moim blogu to jest mi najzwyczajniej na świecie po prostu miło.
Podsumowując Paweł chciał nam powiedzieć, że w miłości nie liczy się EGO lecz ALTER (inny, Ty) i słowo altruizm pochodzi właśnie od słowa alter co jest rozumiane jako postawa bezinteresownej troski o dobro innych, będąca całkowitym przeciwieństwem egocentryzmu. Dla przykładu, mogłem w kwestii „szczepionek” na covid zachować informacje dla siebie, ale informowałem innych, aby ludzie nie dali się zadźgać. To nic, że teraz ci sami ludzie, którzy mnie wtedy słuchali, teraz mnie atakują…. Opłacało się… dla innych. Tym samym zebrałem skarby w niebie. I znaczna część z Was zbiera te skarby myśląc o innych.
Jezus nie uprawiał kultu sukcesu, nie był skupiony na samorozwoju. On służył innym.
Seneka powiedział: „Kto nie żyje choć trochę dla innych, ten nie żyje też dla siebie.”
Powiedział także to:
„Gdziekolwiek jest człowiek, tam jest okazja do uczynku dobrego.”
Z kolei niemiecki teolog Albert Schweitzer napisał:
„Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.”
