Prokuratura, powołując się na zeznania świadków, uznała, że Lech Wałęsa w latach 70. nie sporządzał długich odręcznych tekstów, ponieważ słabo czytał i rzadko posługiwał się pismem (co zakwalifikowano jako wtórny analfabetyzm). W związku z tym dokumenty Solidarności podpisywane przez niego były przygotowywane przez inne osoby. Zdaniem śledczych oznacza to, że nie ma pewnych dowodów na to, iż Wałęsa sam napisał donosy czy zobowiązanie do współpracy znajdujące się w teczkach
Fakt.pl
W poniższym filmie ikona kontrolowanego przez Chazarów ruchu społecznego Solidarność zostaje przez dziennikarza upokorzony.
Wbrew pozorom ma to duże znaczenie, ponieważ ludzie tacy jak Wałęsa czuli się bezkarni i stawiali siebie ponad prawem. Oświadczenie prokuratury degraduje go jednak w oczach opinii publicznej i drastycznie obniża poziom aprobaty społecznej.
To z kolei pokazuje w sposób symboliczny, że ci wszyscy ludzie z pierwszych stron gazet staną się nikim, kiedy przyjdzie nasz Bóg Sprawiedliwy Jezus Chrystus. Wszelkie kłamstwa, bezprawie i zło będą ukarane.
Teraz jest tak, że tylko nieliczni tracą twarz. Ale osoby, które teraz są nie do ruszenia jak Von Der Leyen, Soros, Tusk, Macron i wielu innych polityków zostanie surowo przez Boga osądzonych.
