Na wstępie proszę, aby osoby, które boją się wiadomości prowojennych i oskarżają mnie o straszenie opuściły blog lub przyszły do Boga, który daje spokój niezależnie od informacji.
Wiem, że część takich ludzi wywodzi się z pewnej grupy spiskowców, którzy chcą mnie zdyskredytować na rzecz swego idola.
Alaksandr Łukaszenka rozpoczął wizytę w Moskwie, gdzie spotka się ze ścisłym kierownictwem Rosji – prezydentem Władimirem Putinem i premierem Michaiłem Miszustinem. Co ciekawe, białoruski przywódca przyjechał do rosyjskiej stolicy w tygodniu, w którym zarządził inspekcję gotowości bojowej białoruskich sił zbrojnych. Interia.pl
Uporządkujmy wydarzenia z ostatnich dni:
- Szef CIA przyjeżdża do Moskwy.
- W tym samym czasie Ławrow odwiedza Watykan.
- Białoruś ogłasza stan gotowości bojowej.
- Czołgi z Korei lądują przy granicy z Kaliningradem.
- Łukaszenko odwiedza Putina.
- 29 i 30 sierpnia w całej Polsce zawyją po raz kolejny syreny.
Czy to tylko gra pozorów mająca na celu straszenie ludzi? Nie sądzę.
W każdym razie jak to mój Brat zasugerował mi powinniśmy modlić się, aby Polacy nie dali się wciągnąć w ten konflikt.
Tak a propos. Widziałem wpis w mediach społecznościowych informujący o czołgach koreańskich przy granicy z Kaliningradem plus napis ODZYSKAJMY KRÓLEWIEC. Jest to ewidentnie chazarska propaganda wojenna. Tylko zły człowiek może uprawiać taką propagandę prowojenną. Albo chazarski agent albo psychicznie chory.
