Jak podaje DailyMail we wtorek, zaledwie kilka godzin po tym, jak dyrektor CIA złożył niespodziewaną wizytę w Moskwie , zauważono kilka „samolotów zagłady” krążących nad USA .
Miłośnicy lotnictwa zauważyli co najmniej pięć samolotów Boeing E-6 Mercury wzdłuż zachodniego wybrzeża i w centralnej części kraju.
Te olbrzymie, nieoznakowane samoloty, zbudowane na bazie wręg Boeinga 707, mają przetrwać wojnę nuklearną i koordynować amerykańską odpowiedź militarną z powietrza w przypadku ataku na bazy naziemne.
Publiczne systemy śledzenia lotów zaczęły śledzić samoloty około godziny 13:30 czasu wschodniego, mimo że główne samoloty miały puste lub brakujące znaki wywoławcze w serwisach ADS-B.
Nie wiem, czy godzina ukazania tych samolotów przez systemy śledzenia nie jest podpisem Chazarów, czy może to tylko przypadek. Nie mniej jednak zastanawiam się, w jakim celu stworzono ten cyrk.
Loty odbyły się po podróży dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a do Moskwy. E-6B regularnie latają w celach szkoleniowych, a widok pięciu z nich na niebie nie jest sygnałem zagrożenia wojną
Być może chcą nam tylko zająć czas, a być może szykują coś wielkiego. Mógłbym zapytać „czyżby szykują nam kolejny wrzesień?”. Wszak dwie wojny światowe sponsorowali amerykańscy Chazarowie…..
