„By odkryć, kto tobą rządzi, po prostu sprawdź, kogo nie wolno ci krytykować” powiedział Kevin Alfred Strom.
Niestety nie widzą tego protestanci i w dużej części katolicy. To Izrael rządzi światem, a nie papież jak to przedstawiają kłamliwie adwentyści i im podobni.
Bundesrat, wyższa izba niemieckiego parlamentu, chce, aby rząd doprowadził do ustanowienia kary więzienia za publiczne podważanie prawa Izraela do istnienia lub wzywania do jego likwidacji.
Gdyby tak się stało, nawoływanie do działań zagrażających istnieniu Izraela byłoby traktowane jak negowanie Holokaustu czy publiczna gloryfikacja rządów nazistowskich w Niemczech, o czym mówi art. 130 niemieckiego Kodeksu Karnego. Przewidziana tam kara to grzywna lub do pięciu lat więzienia.
Autorzy projektu ustawy argumentują, że proponowane uregulowania miałyby zapobiec rozprzestrzenianiu się w Niemczech antysemityzmu. Zwłaszcza po ataku Hamasu na Izrael w październiku 2023 r. i odpowiedzi Izraela w postaci bombardowania Strefy Gazy.
https://www.rp.pl/polityka/art44848551-niemiecka-dyskusja-o-granicach-krytyki-panstwa-izrael
„Niemieckich” polityków rozumiem. Nie rozumiem natomiast niemieckich obywateli, którzy wybierają polityków z jednej strony wspierających Ukrainę, a z drugiej kryjących zbrodnie Izraela.
Prawda jest taka, że krytycyzm Izraela zostanie z czasem wprowadzony na całym świecie. Tak samo kryminalizowano krytykę Hitlera i Stalina…
