Niby rozwód w tych czasach to coś normalnego ze względu na skalę. Ale kiedy przeczytałem dzisiejszego newsa z Hiszpani uznałem, że inkwizycja nadal jest obecna w kościele Rzymu.
Arcybiskup Luis Argüello powiedział, że katolicy żyjący w „nowym związku małżeńskim” po „rozpadzie” ważnego małżeństwa sakramentalnego nie mogą przystępować do Komunii Świętej.
1 czerwca Luis Argüello, arcybiskup Valladolid i przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii, wydał list pasterski na uroczystość Bożego Ciała, w którym potwierdził warunki przyjmowania Komunii Świętej. Orędzie, opublikowane w ramach jego diecezjalnego programu duszpasterskiego na pierwszą połowę czerwca, powtórzyło tradycyjne nauczanie Kościoła katolickiego na temat dyscypliny eucharystycznej i małżeństwa sakramentalnego, odnosząc się jednocześnie do innych sytuacji, które określił jako „niezgodne” z przyjmowaniem Eucharystii, w tym „uczestnictwa w grzesznym związku”, różnych form nadużyć oraz „publicznej obrony stanowisk sprzecznych z moralnością chrześcijańską”.
Arcybiskup stwierdził, że „kiedy związek małżeński się rozpadł, a osoby, które były w tym związku małżeńskim, żyją w nowym związku małżeńskim”, nie można przyjmować Komunii świętej, i dodał, że „to złamanie sakramentu przymierza uniemożliwia przyjęcie Komunii eucharystycznej”.
https://www.lifesitenews.com/news/spanish-bishops-president-reaffirms-communion-ban-for-divorced-remarried-catholics/?utm_source=most_recent
Postawa wszech biskupa jest wielce segregacyjna. Okazuje się bowiem, że np. katolicy korzystający z usług „tirówek” mogą przystąpić do komunii, ale ludzie, którzy w dużej mierze byli ofiarami w toksycznych związkach nie mogą wstępować w następne związki i nie otrzymają komunii. To jest piętnowanie ludzi. Mało tego, w samych strukturach kościoła Rzymu wielu księży ma nieślubne dzieci i żyją w konkubinatach po kryjomu ze swoimi kobietami, ale piętnują swoich wiernych, którzy chcieliby ułożyć sobie na nowo życie…
Hipokryzja biblijnej Nierządnicy jest wpisana w ich konstytucje. Nie ma hipokryzji bez kościoła katolickiego i nie ma kościoła katolickiego bez hipokryzji.
Kościół Rzymu jest niczym innym jak kontynuacją działań faryzeuszy.
(25) Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości.
(27) Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa.
(Ewangelia Mateusza 23:27)
Po prostu Rzymianie ściągnęli sobie start up od faryzeuszy.
Pomyśleć, że baptyści, zielonoświątkowcy i inni pseudoprotestanci odgórnie są w ekumeni z Rzymem.
Temat małżeństwa biblijnego lub rozwodu i ponownego małżeństwa jest niczym okultyzm: czymś zatajonym, ale ukazanym na widoku. Adam i Ewa nie brali ślubu. Izraelici z kolei brali ślub ale z prawem do rozwodu. Jezus chciał przywrócić to, co było w raju mówiąc „na początku tak nie było”. Jednakże ludzie nawracają się często w momencie, kiedy ich małżeństwo upada lub już się rozpadło. Dlatego Jezus powiedział, że cudzołóstwo jest powodem do rozwodu. Temat jest zarazem prosty i złożony. Kościół katolicki jest kościołem wpędzającym w niewolę i każdy kto zauważył nie biblijność tej instytucji religijnej wyszedł z organizacji.
