Kto wie, czy nie jesteśmy w przedsionku kolejnej plandemii.
Od czasu zakończenia szopki kowidowej było już dziesiątki wirusów, którymi nas straszono, ale z tego co pamiętam nigdy nie prowadzano takich obostrzeń jak przy c19.
Tymczasem w indyjskim szpitalu potwierdzono dwa przypadki zakażenia wirusem Nipah, rzadkim patogenem przenoszonym przez nietoperze, co spowodowało ogłoszenie ogólnokrajowego alertu oraz wprowadzenie lokalnych środków kwarantanny i nadzoru.
Przypadki te, dotyczące pielęgniarek pracujących w prywatnym szpitalu wielospecjalistycznym Narayana w Barasat, w Zachodnim Bengalu, 16 mil od stolicy kraju, Kalkuty, wywołały obawy, że choroba, która stała się inspiracją dla hollywoodzkiego filmu „Epidemia”, może rozprzestrzeniać się niezauważona.
https://www.telegraph.co.uk/global-health/science-and-disease/health-experts-scramble-to-contain-nipah-outbreak-india/
Polskojęzyczne media również o tym informują:
„W odpowiedzi na wykrycie wirusa nipah w Bengalu Zachodnim, Tajlandia, Nepal i Tajwan wznowiły kontrole sanitarne na lotniskach, podobne do tych z czasów COVID-19. Wirus od dawna budzi obawy ze względu na wysoką śmiertelność.”
https://wiadomosci.wp.pl/wirus-nipah-trzy-kraje-wprowadzaja-kontrole-jak-podczas-covid-19-7247639929931968a
Czyżbyśmy byli u progu nowej plandemi?
Ja tylko przypominam to co mówiłem w listopadzie 2025 w kwestii okładki The Economist, że widoczne na niej strzykawki mogły sugerować nową plandemię. Właśnie teraz, kiedy USA szykują atak na Iran. Kiedy wprowadzana jest cenzura, niszczone rolnictwo a na jesień ma wejść pieniądz cyfrowy.
Być może są to strachy na lachy jak Omikron, Kraken czy FLIRT…, a może nie.
W zasadzie jest to wspaniały czas na pandemię prawdziwą czy nie. Dokładnie rok temu w styczniu tuż po śmierci irańskiego generała Sulejmaniego powoli rozpoczęła się indoktrynacja z wirusem. Kluczowy był marzec, a więc obserwujmy a przekonamy się w najbliższych tygodniach czy był to fałszywy alarm czy znak nowej plandemi.
