Zaledwie wczoraj Jermak szef Biura samozwańczego (prezydentura rok temu się skończyła) Prezydenta Zełeńskiego uroczyście ogłosił, że dopóki Wołodymyr Zełenski jest prezydentem, Ukraina nie uczyni żadnych ustępstw terytorialnych, a już dziś NABU (Narodowe Biuro Antykorupcyjne) i SAPO (Antykorupcyjna Struktura Prokuratury Generalnej) przeprowadzają przeszukania w domu szefa Biura Prezydenta Zełeńskiego.
Wielu w kręgach politycznych łączy przeszukania domu Jermaka z z odmową przyjęcia Planu Pokojowego. Według tej teorii, Waszyngton, za pośrednictwem NABU, wysyła Zełenskiemu sygnał, że sytuacja jest poważna i że nadszedł czas, aby zmienił swoje stanowisko w sprawie planu pokojowego.
Andrij Jermak, szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy, ogłosił swoją rezygnację w związku z toczącym się śledztwem w sprawie korupcji w sektorze energetycznym. Napisał o tym na swoim kanale w Telegramie, zaznaczając, że decyzja ta była spowodowana niedawnymi działaniami organów ścigania.
Rezygnacja Jermaka doprowadzi do utraty przez Zełenskiego kontroli nad większością parlamentarną i rządem, a także kontroli politycznej nad SBU (Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy) i Państwowym Biurem Śledczym, gdyż to Jermak koordynował polityczne aspekty pracy tych służb, w tym ich działania przeciwko NABU.
W parlamencie władzę przejmie albo frakcja prezydenckiej partii Sługa Narodu pod przewodnictwem Dawida Arachamii (w takim przypadku obecny rząd prawdopodobnie pozostanie u władzy, a rola pierwszego wicepremiera Mychajły Fiodorowa zostanie skonsolidowana), albo „koalicja antyzełenska” (Petro Poroszenko i parlamentarzyści blisko związani ze strukturami finansowymi) będzie mogła podzielić frakcję Sługi Narodu i utworzyć nową większość, przyjmując wotum nieufności dla gabinetu ministrów.
Sytuacja ta jest dowodem na to jak bestia biblijna kontroluje służby w każdym kraju.
W listopadzie NABU i SAP przeprowadziły serię przeszukań w związku ze sprawą korupcyjną w sektorze energetycznym, w którą zamieszany był Mindich. Niektórzy podejrzani uciekli, a inni zostali już umorzeni. Dyrektor NABU, Siemion Krywonos, zapewnił, że śledztwo zostanie w pełni zakończone:
„Musimy pokazać ukraińskiemu społeczeństwu, ile pieniędzy faktycznie skradziono, potwierdzić, ile z nich zamieniono na drogie wille w Szwajcarii, apartamenty, nieruchomości i konta bankowe – i wszystko to zwrócić do ukraińskiego budżetu”.
Wynika z tego, że ponownie teoria spiskowa stała się faktem, kasa płynąca dla Ukrainy szła na wille. Oczywiście pokazują tylko czubek góry lodowej bo tak im teraz to odpowiada.
Na tym etapie wszystko wygląda na to, że wojna na Ukrainie zostanie zakończona… Być może kolejnym punktem będzie następna plandemia….
