Pod Krakowem budowane jest osiedle Maryjne.

O czymś takim marzyliśmy kilka lat temu na tym blogu. Chcieliśmy gdzieś nad morzem stworzyć chrześcijańską wioskę. Pomarzyć można… Choc teraz z perspektywy kilku lat uważam, że musiałyby być wspólne zasady wiary ażeby nie dochodziło do sporów we wiosce 😀

 

Natomiast w Krakowie wspólnota katolicka realizuje takie marzenia budując Osiedle Fatimskie. Taka jest jego faktyczna nazwa.

 

 

“Na katolików czekają domy o powierzchni od 220 do 296 metrów kwadratowych. Na osiedlu, oprócz standardowej infrastruktury w rodzaju placu zabaw czy boiska, mieszkańcy będą mogli pogrążyć się w zadumie i modlitwie dzięki parkowi różańcowemu oraz kapliczce.”

money.pl

 

Jednym słowem będzie to jak widać osiedle Izydy.

Postanowiłem sobie to wyobrazić…i skonstruowałem mem:

 

Można rzec: osiedle bałwochwalstwa. Szkoda.

Gdzie w tym wszystkim jest Jezus…….

 

Na całe szczęście my możemy się modlić wszędzie: w lesie, aucie, pokoju, w pracy, w szkole.

Znając życie siły duchowe również tam się osiedlą…

 

 

 

 

Dodaj komentarz

  1. Z polskimi katolikami jest coraz gorzej,jeśli chodzi o kult maryjny :/ Próbowałam z nimi pogadać-nie przetłumaczysz,że Maria nie wstąpiła do Nieba ani nie jest pośredniczką a co ciekawe twierdzą,że dla nich jedynym pośrednikiem do Boga jest Jezus,ale Maria jest pośredniczką do Jezusa. Wytłumaczy mi ktoś,po co pośrednik do pośrednika? Albo nie chcą słyszeć,że Maria nie jest żadną królową Nieba i to,że mało jest o niej wspominane w Biblii tłumaczą tym,że po prostu Maria prosiła,by nie pisać o niej bo była skromna. Wszystkie próby wyjaśnienia fałszu objawień maryjnych traktują jako atak na Marię i uważają,że protestanci i ogółem nie-katolicy i nie-prawosławni pogardzają Marią bo nie otaczają jej kultem. Przepraszam za rozpisanie się.
    Fajna grafika 😀

  2. Faktycznie przerażające ?.
    Fajnie było by mieszkac na takim chrześcijańskim osiedlu, wiosce☺.
    Można też kupić sobie działkę w dobrym miejscu np: i zdudowac dom samemu 70m2 mało, ale na swoim i nie w bloku?.
    Można zrobić ogródek, posadzić owocowe drzewka i być po prostu na swoim.
    Jako przechodzień na tym świecie, myślę, że chyba niepotrzebował bym więcej. Muszę poczytać jeszcze trochę o tym, bo nie wiem czy to nie jest jakieś naciągane i kto wie?
    https://www.zbudujsamdom.pl/produkt/budowa-domu-krok-po-kroku/

    • Pewnie coś jak są te drogi krzyżowe przy niektórych “kościołach” ze stacjami itp., to tak ten park będzie miał każdy swoją “stację” odpowiadającą każdemu “koralikowi” z różańca…
      +jeszcze będzie spełniał funkcję zwykłego parku gdzie można po prostu usiąść i posiedzieć, bez picia itp.

  3. Tak myślałam że to tu trafi…
    Brrrr, nie chciałabym mieszkać w takim miejscu…ostatnio będąc na spacerze w pobliżu osiedla nowych bloczków (nieco oddalonego od centrum, też i w pewnej odległości od mej uczelni) pomyślałam sobie “ale tu spokojnie”, idę kawałek dalej a tu… “kościół” i tak sobie pomyślałam “może i nie jest jakoś bardzo hałaśliwie, bez pubów, głośnych barów itp. ale też bym się nie wyspała jeszcze jakby zaczęli dzwonami tarabanić mi o 6 rano czy jakoś tam wcześniej…nie chciałabym mieszkać w pobliżu kościoła…szkoda bo tu całkiem ładnie się wydaje być”, więc pewnie i na takim osiedlu nie dałabym rady 🙂
    Poza tym czytając o tym osiedlu, wyobraziłam sobie takie nowe zwykłe osiedle bloków jak te teraz budowane, tylko otoczone czymś a la ten park figurek czy tam co tam jest w Licheniu (przez co niektórych zwane “katolickim Disneylandem” 😀 ), plus jeszcze kapliczki jak monopolowe na prawie każdym rogu 😀

    • Mieszkam w blisko kościoła, więc potwierdzam: masakra. Jak będę się wyprowadzać od rodziców, to będę takie lokalizacje omijać szerokim łukiem.
      Pomijając już bicie dzwonów, ale ten kościół wystawia głośniki na zewnątrz i całą niedzielę (na całe szczęście jedynie w okresie wiosenno-letnim) słychać wszelkie modły. A w okresie majowym codziennie o 18. I na niewiele zdały się skargi mieszkańców. Szczerze współczuję tym, którzy mieszkają na przeciwko. Do tego dochodzą także procesje etc. Po prostu istna masakra.