Trump sporo miesza na arenie światowej i kto wie, czy z czasem nie zostanie obwołany zbawcą świata…Ale nie dajmy sie na to ewentualnie nabrać.
Póki co, jak podaje Politico:
Kampania administracji Trumpa mająca na celu zniesienie pierwszej na świecie globalnej opłaty za emisję dwutlenku węgla w transporcie morskim wywróciła do góry nogami wewnętrzne dyskusje UE na temat klimatu we wtorek po tym, jak Grecja uniemożliwiła blokowi ponowne poparcie kwestionowanego podatku.
Podczas spotkania Międzynarodowej Organizacji Morskiej w zeszłym tygodniu Ateny wycofały swoje poparcie dla opłaty i innych środków mających na celu zmniejszenie zanieczyszczeń powodujących ocieplenie planety pochodzących z żeglugi, ulegając naciskom ze strony przemysłu i USA
We wtorek ministrowie środowiska UE zatwierdzili wspólne stanowisko negocjacyjne bloku na tegoroczny szczyt klimatyczny COP30 — w dużej mierze w formie fikcyjnego zatwierdzenia — ze znacznym opóźnieniem po tym, jak Grecja początkowo zawetowała tekst z powodu odniesienia do porozumienia IMO.
Mamy więc bardzo zastanawiającą sytuację. Trump jest przeciw haraczowi UE tak jakby kreował się na opozycjonistę. Za nim poszła Grecja broniąca swoich interesów gospodarczych, podczas gdy „polski” rząd podtrzymuje kłamstwo klimatyczne.
Portal tysol.pl podkreśla zaś brak podstaw do wprowadzenia haraczu za emisję co2:
- Nie istnieją żadne dowody naukowe na to, że emisja CO2 zwiększa ocieplenie klimatu
- Podczas gdy gospodarki Chin i USA dążą do wzmocnienia swojej konkurencyjności, UE działa w dokładnie odwrotnym kierunku
- KE będzie naciskała na rządy, aby realizowały utopijny Zielony Ład w imię „ratowania klimatu”
https://tysol.pl/a148251-szalenstwa-ue-ciag-dalszy-biliony-dolarow-na-neutralnosc-klimatyczna-jest-stanowisko-rady-na-cop30
Myślę, że większość Polaków nawet nie wie o co chodzi pomimo, że dotyczy to ich finansów.
Opłaty za co2 są jednym z elementów neo totalitaryzmu. Poparcie dla POPISu jest więc poparciem dla podatkowej chłosty….