Kolejna przesłanka do zbliżającej sie wojny z NATO, czyli m.in. z Polską:
Jesienią 2016 r. Putin nakazał pobór 152 tys. mężczyzn. W ciągu trzech lat od rozpoczęcia przez Rosję inwazji na Ukrainę na pełną skalę każdej jesieni pobór do wojska wynosił średnio 127 tys. mężczyzn.
W wiosennym poborze w 2025 r. Rosja wezwała 160 tys. mężczyzn, najwięcej od jesieni 2011 r.
Rosja przeprowadza pobór dwa razy w roku, a mężczyźni w wieku 18-30 lat kwalifikują się do rocznej obowiązkowej służby. Zazwyczaj więcej mężczyzn jest powoływanych wiosną, kiedy większość ludzi kończy szkołę lub studia.
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wladimir-putin-zarzadzil-najwiekszy-pobor-do-wojska-od-dziewieciu-lat/g5b6wyg
Jeśli każdej jesieni pobór wynosił średnio 127 tysięcy, a tym razem 135 tysięcy to jeszcze o niczym nie przesądza. Z tym, że w zeszłym tygodniu niższa izba parlamentu Rosji, Duma Państwowa, przyjęła w pierwszym z trzech czytań projekt ustawy, który ma wprowadzić całoroczny model poboru do wojska od przyszłego roku, a to jest już poważna sprawa, gdyż wskazuje to na to, że będzie przez cały rok zapotrzebowanie na mięso armatnie, a to z kolei, że „pani” wojna poszerzy swoje terytorium o zachodnią granicę Rosji i Białorusi…. Tak to widzę.