Gdyby baptyści wiedzieli, że uświęcenie to oddzielenie od zła, to wyszliby ze swej denominacji choćby z powodu odgórnej ekumenii nie mówiąc o proizraelskiej teologii.
Czasem dochodzą jednak inne powody, dla, których ludzie powinni wychodzić z takich kościołów.
Kościół Lake Street w Evanston to „postępowa teologia chrześcijańska, która obejmuje ludzi wszystkich wyznań i tradycji religijnych”. Kierowany przez pastora dr. Michaela Woolfa, jest powiązany z Amerykańskimi Kościołami Baptystycznymi w USA i z dumą „pielęgnuje swoją bezwyznaniową tradycję” oraz swoje osobliwe przymierze kościelne.
W tegorocznej szopce przedstawiono Dzieciątko Jezus związane w kołysce, a rzymscy żołnierze/agenci ICE przyglądają się.
Kościół wyjaśnia, że „ta instalacja na nowo wyobraża sobie narodziny jako scenę przymusowego rozdzielenia rodziny, nawiązując bezpośrednio do doświadczeń Świętej Rodziny jako uchodźcy i współczesnych praktyk detencyjnych wobec imigrantów”.
„Umieszczając historię Bożego Narodzenia (centralną narrację chrześcijaństwa o schronieniu, azylu i świętej rodzinie) w wizualnym języku egzekwowania przepisów imigracyjnych i detencji, praca ta wzywa widzów do skonfrontowania się z rozdźwiękiem między deklarowanymi wartościami religijnymi lub moralnymi a polityką imigracyjną. Koc ratunkowy nawiązuje do rzeczywistych materiałów używanych w ośrodkach detencyjnych”.
Opaski zaciskowe na nadgarstkach niemowlęcia bezpośrednio nawiązują do dzieci, którym agenci założyli opaski zaciskowe podczas nalotu na apartamentowiec w Chicago na początku tego roku, gdzie większość mieszkańców stanowili obywatele USA. To dobitne przypomnienie, że terror policyjny nie dyskryminuje ze względu na status dokumentacji.
protestia.com/2025/12/01/church-nativity-scene-features-zip-tied-baby-jesus-roman-soliders-as-ice-agents/
Dziękujmy Bogu za to, że nie jesteśmy w religiach protestantyzmu, który nie widzi granicy między złem, a dobrem jednocześnie tkwiąc w systemie bezbożnych powiązań modląc się o wyjście tych ludzi z Babilonu jakiego częścią są pseudoprotestanckie religie.

Jakim trzeba być chorym człowiekiem, aby uznać przed samym sobą, że taki performance, taki show jest artyzmem? To degeneracja. Jak można wykorzystywać wyobrażenie Jezusa do lewicowej polityki proimigracyjnej?
Czy Jezus zasługuje na to, aby tworzyć Jego wizerunek, kukłę w skrzynce na ziemniaki? Oczywiście jest to pytanie retoryczne.
Zastanawiam się tylko która z osób zaangażowanych w ten show robi świadomie „szopkę”, w której poniża się Boga w ciele, a która jest ofiarą swego obłędu.