Od początku tego roku biorę pod uwagę to, że Trump może być antychrystem, ale jeśli nawet nim nie będzie, to jest to człowiek numer jeden Izraela.

Portal TimesOfIndia poinformował, że siedem krajów poparły nominację Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla: Armenia, Azerbejdżan, Gabon, Izrael, Kambodża, Rwanda i Pakistan.
Co jest ciekawe włodarze dwóch zwaśnionych krajów Armenii i Azerbejdżanu poparli kandydaturę Trumpa do pokojowego Nobla. To tylko potwierdza to, co stale pisuję: nie ma suwerennych państw, gdyż wszystkimi zarządzają Chazarowie i wszystko jedno czy to będzie Polska, czy Słowacja czy Bangladesz lub Kolumbia.
Newseek także zaznacza, że Trump byłby czwartym prezydentem, który otrzymał pokojowego Nobla.
Czterech prezydentów USA otrzymało Pokojową Nagrodę Nobla: Theodore Roosevelt w 1906 r. za mediacje w wojnie rosyjsko-japońskiej, Woodrow Wilson w 1919 r. za założenie Ligi Narodów, Jimmy Carter w 2002 r. za działalność humanitarną i dyplomatyczną prowadzoną w ramach Carter Center po wyborze na prezydenta oraz Barack Obama w 2009 r. za wczesną działalność dyplomatyczną i budowanie koalicji.
https://www.newsweek.com/map-which-countries-trump-nobel-peace-prize-nomination-support-2112798
Nie ufajcie każdemu, kto popiera Trumpa. Choćby namawiający do poparcia prezydenta USA był nie wiem jak świętym według Was człowiekiem. Co ma wspólnego światłość z ciemnością, a przecież o Trumpie możemy wiele powiedzieć złego. Choćby jego powiązania z Epsteinem, proizraelskość itd.