Niby dalszy ciąg teatru wojennego. Pytanie czy aby tylko? Kluczowe jest ostatnie zdanie, które pogrubiłem:
Jak podkreśla agencja ELTA, decyzja stanowi poważny problem dla firm transportowych zajmujących się przewozem towarów z Chin do Unii Europejskiej przez terytorium Rosji i Białorusi. Wiele z nich jest zarejestrowanych w krajach bałtyckich i Polsce, a także zatrudnia pracowników z Azji Środkowej, Gruzji oraz Ukrainy.
Litewskie media zwracają uwagę, że działania Mińska są reakcją na decyzje Litwy i Polski o zamknięciu granic z Białorusią. W ubiegłym tygodniu Wilno zdecydowało się na ten krok w związku z nasileniem incydentów z udziałem balonów meteorologicznych i przemytniczych, które miały naruszać litewską przestrzeń powietrzną od strony Białorusi.
Rzecznik rządu RP Adam Szłapka poinformował w czwartek Polską Agencję Prasową, że premier Donald Tusk i premierka Litwy Inga Ruginiene uzgodnili otwarcie polskich przejść granicznych z Białorusią „w okolicach połowy listopada”.
https://www.money.pl/gospodarka/media-lukaszenka-odpowiedzial-na-sankcje-polski-i-litwy-sytuacja-bliska-katastrofy-7217928003041952a.html
Jak podaje agencja ELTA: „To cios dla firm transportowych, które zajmują się transportem towarów z Chin do UE przez terytorium Rosji i Białorusi. Wiele z nich jest zarejestrowanych w krajach bałtyckich i Polsce oraz aktywnie zatrudnia mieszkańców Azji Środkowej, Gruzji i Ukrainy”
Dla mnie sytuacja ta jest dowodem na to, że bez względu z jaką stroną konfliktu mamy do czynienia stracą zwykli ludzie, bo nie politycy.
Z innych wiadomości wokół wojennych portal Politico informuje o groźbie MFW:
Odmowa Belgii udzielenia Ukrainie wielomiliardowej pożyczki UE może skłonić Międzynarodowy Fundusz Walutowy do zablokowania wsparcia finansowego dla Kijowa. Urzędnicy UE ostrzegają, że może to skutkować stopniową utratą zaufania do zdolności gospodarczej ogarniętego wojną kraju.
Jednak nadzieje na zabezpieczenie wsparcia finansowego ze strony MFW zależą od tego, czy UE będzie w stanie sfinalizować własną pożyczkę w wysokości 140 mld euro dla Ukrainy, wykorzystując w tym celu zamrożone rosyjskie aktywa państwowe, które w większości znajdują się w Belgii.
https://www.politico.eu/article/imf-ukraine-russia-loan-eu-financial-support-war-economy/
Wniosek jest oczywisty: chazarski Międzynarodowy Fundusz walutowy chce Rosjan okraść bo nie przecież Putina…
Poza tym wojna na Ukrainie jest wojną legalną, gdyż to Ukraina złamała Porozumienie Mińskie gnębiąc Rosjan we wschodnich republikach Doniecka i Ługańska.
Teraz najważniejsze: kto wie, czy słowa rabina mówiącego o zakończeniu konfliktu 15 stycznia nie są prawdziwe. Jeśli Ukraina nie będzie dalej dokarmiana przez Zachód będzie musiała skapitulować. Jeśli tak się stanie, to wszyscy ludzie głosujący na partie prowojenne powinny już nigdy więcej nie głosować ponieważ sprawili nie tylko bezsensowną śmierć kilku milionów ludzi, ale i przyczynili się do zubożenia samych Polaków finansowaniem Ukrainy.