Może Was zaskoczę, ale im więcej system grzmi o brakach paliwa, tym bardziej staję się sceptyczny co do kryzysu, ale to czas pokaże oczywiście jak będzie. Być może za chwile pojawi się jakiś wybawiciel, a może już jest, a może jest nim najsłynniejszy narcyz na świecie…
Informowałem Was, o zapasach paliwa na całym świecie, które to mają starczyć mniej więcej do końca czerwca. Wczoraj skomentowałem wyjście ZEA z OPEC.
Dzisiaj dowiaduję się, że Federacja Indyjskich Linii Lotniczych ostrzegła, że cała indyjska branża lotnicza stoi na skraju załamania z powodu rosnących cen paliwa lotniczego spowodowanych wojną USA z Iranem…
FIA zwróciła się o wsparcie do Ministerstwa Lotnictwa Cywilnego , twierdząc, że koszty paliwa lotniczego wywierają ogromną presję na sektor. FIA, reprezentująca głównych krajowych przewoźników, w tym IndiGo, SpiceJet i Air India , stwierdziła, że presja ta doprowadziła sektor lotniczy na skraj upadku.
FIA zauważyła, że ze względu na wzrost kosztów paliwa lotniczego o 73 rupii (0,60 funta) za litr, zarówno w lotach międzynarodowych, jak i krajowych, operacje stały się „całkowicie nieopłacalne”. Ten wzrost kosztów doprowadził do „znacznych strat dla sektora lotniczego w kwietniu 2026 r.”, poinformowała FIA.
https://www.mirror.co.uk/news/world-news/airlines-jet-fuel-flights-india-37083455
To wszystko wygląda na plan powolnego gotowania żaby. Nie od razu, nie radykalnie lecz powoli, żeby żaba się nie zorientowała..
W Monitorze Polskim opublikowano nowe maksymalne ceny paliw, które będą obowiązywać w środę 29 kwietnia. Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii za benzynę 95 zapłacimy maksymalnie 6,23 zł/litr; za benzynę 98 6,73 zł/litr, a za olej napędowy 7,22 zł/litr.
To mniej więcej 1zł różnicy niż przed atakiem USRAELA na Iran…
Sytuacja wydaje się być rozwojowa….