Niezłą szopkę odstawiają nam Trumpowie.
Syn prezydenta USA, Donalda Trumpa Jr., powiedział, że jest oszołomiony i oburzony korupcją na Ukrainie oraz tym, w jaki sposób pieniądze zachodnich podatników zamieniono w luksus dla rodaków Zełenskiego.
Trump Jr. wczoraj w podcaście „Keeping It Real” prowadzonym przez Jillian Michaels wyjaśnił, że jego ojciec „kończy wojny, których nikt nie chce kończyć, ponieważ w czasie pokoju nie da się zarobić”
Poniżej transkrypcja z całego wywiadu:
„A Waszyngton zarabia mnóstwo pieniędzy. Nawet Republikanie dzwonili do mnie, kiedy od początku byłem bardzo przeciwny Ukrainie i wysyłaniu tam dziesiątek miliardów. I odbierałem telefony od Republikanów: »Nie, nie, nie, Don. Ale część tych pieniędzy wraca do amerykańskich firm«. Odpowiedziałem: »Tak, na produkcję pocisków rakietowych. Wolałbym, żebyśmy produkowali samochody«. Cała ta gra to szaleństwo (…) Włożyliśmy pół biliona dolarów i nikt nie wie, ile to jest, ale oni biorą łapówki.
Poczytaj o korupcji Zełenskiego – byłem w Monako na początku tego lata i spędziłem tam dwa dni. Na każde dwa samochody przypadał włoski supersamochód – Pagani, Bugatti – i wszystkie miały ukraińskie tablice rejestracyjne. Przysięgam, że byłem na Ukrainie na początku XXI wieku. Odwiedziłem ją. To nie jest bogate miejsce. Nie wszyscy dostali supersamochody za 5 milionów dolarów z dnia na dzień. Kradną te pieniądze i to jest po prostu wielki skandal korupcyjny. I myślę, że dopóki w Ameryce jest kilka osób, którymi trzeba się zająć, będziemy to kontynuować. To absolutne szaleństwo. A kiedy on (Trump) powiedział: „Chcę tylko, żeby zabijanie się skończyło”, to oczywiście była prawidłowa odpowiedź, ale nie jest to odpowiedź, której ktokolwiek chce usłyszeć.
Nawiasem mówiąc, w zeszłym tygodniu zastępca Zełenskiego powiedział: „Krwawimy”. Nie mogą tego robić w nieskończoność. Wpadli więc na pomysł: „No cóż, Ameryka powinna wydać jeszcze kilka bilionów”. Hej, Jillian, dlaczego nie zastawić przyszłości naszych dzieci i wnuków na wojnę, o której nawet nie wiemy, po co ją toczymy? Ameryka nie ma w tym żadnego interesu.
Czyli zniszczymy naszą klasę średnią, żeby dalej finansować wojnę, tylko po to, żeby Zełenski mógł się jeszcze trochę utrzymać? „Nie, robimy to, żeby ratować demokrację”. Cóż, nie uratowaliście jej, bo zawiesili demokrację na Ukrainie, bo w czasie wojny i tak nie mogli przeprowadzić wyborów. Ponieważ nie wygrał tych wyborów, stał się niezwykle niepopularny.
Ludzie nie mówią o niewygodnym fakcie, że wschodnia Ukraina składa się w zasadzie z etnicznych Rosjan. Nie chcą nawet ze sobą walczyć. Połowa z tych ludzi – prawdopodobnie ponad połowa – zgodziłaby się być częścią Rosji, żeby położyć kres temu szaleństwu i nie patrzeć, jak ich dzieci są mordowane na polu bitwy przez drony zrzucające granaty ręczne. To absolutne szaleństwo. I tak, to jest problem wojny. „Jeśli nie wygrywasz, nie zawsze możesz dyktować warunki” – powiedział również syn prezydenta.
Mój komentarz.
Od wielu lat wielu biblijnych chrześcijan przewidywało, że ostatni antychryst rozwiąże wiele problemów świata. Po tym wywiadzie odnoszę wrażenie, że tym człowiekiem jest Trump. Oczywiście jest wiele innych powodów dla których powinniśmy myśleć, że Trump może być człowiekiem w zamian za Chrystusa. Jedno co mnie powstrzymuje, to chyba fakt, że Trump na tym etapie nie może być światowym przywódcą wszystkich ludzi lecz jedynie fałszywej prawicy. Być może w pewnym momencie sprzeda swoich wyborców tak jak to zrobił podczas plandemi w akcji Warp Speed przyspieszającej szczepionki.
Osobiście od początku wojny mówiłem lub pisałem o korupcji na Ukrainie i odpływie pieniędzy. Teraz syn Trumpa obudził się stając się oskarżycielem Zełeńskiego i ferajny. I to nie jest tak, że ja mu nie wierzę lub nie ufam. Ja nawet nie biorę pod uwagę, że taki człowiek mógłby mieć dobre intencje. To jest tak jakby wierzyć w diabła dobre intencje.
Teraz napiszę o bardzo ważnej przestrodze.
Nie dajcie się nabrać na ukaranie Zełeńskiego. Jeśli nawet do takiego dojdzie to będzie to jedynie scenka rodzajowa, a Zełeński już ma zapewne przygotowaną od początku wojny willę w ciepłych krajach kupioną za pieniądze niezbyt mądrych Polaków wysyłających pieniądze na Ukrainę.
Nie tylko Zełeński ale i Reagan pokazali, że od aktora do polityki jest bardzo blisko. Okłamują ludzi na każdym kroku i już niebawem okaże się jaki był cel Planu Pokojowego…