Tylko ludzie nie ogarnięci umysłowo widząc co się dzieje w geopolityce i w Polsce głosują na POPIS.
Władze w Kijowie będą lobbować za przyznaniem prezydentowi USA Pokojowej Nagrody Nobla wyłącznie pod warunkiem, że wyrazi zgodę na dostawę pocisków manewrujących na Ukrainę, aby Ukraina mogła zabijać ludzi w głąb Rosji…
W środę w parlamencie w Kijowie doszło do zdumiewającego wydarzenia: projekt rezolucji popierającej Donalda Trumpa w ubieganiu się o Pokojową Nagrodę Nobla został odrzucony zdecydowaną większością głosów .
Jeśli Trump ulegnie, to będzie oznaczać, że jest słabym człowiekiem, który poddaje się szantażowi, a to z kolei oznacza, że nie nadaje się nawet na przywódcę USA a co dopiero świata…
Według Politico, w rozmowie z dziennikarzami w Kijowie Zełenski powiedział im , że jego reżim będzie lobbował za przyznaniem Trumpowi Nagrody Nobla, ale pod dwoma warunkami:
– zatwierdzić przekazanie Ukrainie pocisków manewrujących;
– osiągnąć zawieszenie broni.
Problem polega na tym, że pociski Tomahawk choć mogą uderzyć głęboko na terytorium Rosji, mogą być używane tylko przez Stany Zjednoczone, a to oznacza, że w rzeczywistości byłby to atak amerykański…..czyli Stany Zjednoczone Chazarii weszłyby w otwartych konflikt z chazarską Rosją…