Pod jednym z moich ostatnich filmów pewna kobieta napisała, że jest katoliczką wierzącą, ale nie praktykującą. 😀
Też tak mówiłem jak byłem ciemny i nieuświadomiony. Taka postawa to po prostu wygodnictwo i konformizm. Z jednej strony nie chcę z jakiś względów chodzić do kościoła, a z drugiej zabezpiecza się chcąc przynależeć do grupy katolików.
Otóż chciałem poinformować Szanownych Katolików, że niechodzenie do kościoła z własnej woli jest grzechem i to ciężkim:

Każdy niepraktykujący katolik żyje w ciężkim grzechu. Jesteś potępieni.
To nie jest mówi wymysł. To słowa na stronie archidiecezji.
Wynika z nich bezsprzecznie, że w KRK nie ma czegoś takiego jak wierzący niepraktykujący, a takich jest większość.

Ze statystyk wynika, że jedynie 35-39% katolików z 85% praktykuje system wierzeń kościoła Rzymu.
Reszta robi jak chce i jak im się podoba.
Nie bez powodu papież był nazywany Pontifex Maximus, co oznacza „budowniczy mostów”. Mostów między pogaństwem a chrześcijaństwem. Stąd mamy chrześcijański metal, chrześcijański rap, chrześcijańskie disco polo. No i można przeklinać będąc nadal katolikiem, można korzystać z tirówek i otrzymać ostatnią posługę NIGDY nie nawracając się.
Dlatego właśnie kościół Rzymu nazywany jest w Apokalipsie Wielką Nierządnicą.

