Od kilku miesięcy obstawiam, że do końca roku wojny nie będzie, a teraz Tusk jakby potwierdza moje przewidywania.
Jak poinformował w sobotę Donald Tusk, szef NATO Mark Rutte przekazał mu swoją ocenę sytuacji „w regionie i na froncie ukraińsko-rosyjskim”. „Tak jak ostrzegałem, eskalacja ze strony Rosji postępuje. Ukraina potrzebuje większego wsparcia w powietrzu, co ma także znaczenie dla naszego bezpieczeństwa” – zauważył premier.
Tusk nadmienił, że „to zadanie dla całej Europy”. „Najbliższe pół roku będzie rozstrzygające i musimy być przygotowani jako Polska i NATO na różne scenariusze. Nie możemy wykluczyć prowokacji ze strony Rosji wobec któregoś z członków NATO” – podkreślił we wpisie na platformie X.
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-08-29/donald-tusk-ostrzega-w-sprawie-rosji-eskalacja-postepuje-kluczowe-pol-roku/
Moje przewidywania oparłem na dostępnych informacjach wykluczających konflikt przed listopadem 2026. Jednocześnie nie mamy gwarancji wybuchu wojny po listopadzie. To oni wiedzą jakie mają plany. My możemy jedynie domniemać.
Tak w ogóle ktoś mógłby zadać pytanie: dlaczego mielibyśmy interesować się wiadomościami wojennymi skoro nic w tej kwestii nie jest pewne?
Odpowiedź jest prosta: w takim samym celu jak Ukraińcy, którzy uciekli z Ukrainy w pierwszych miesiącach roku 2022. Oni byli przygotowani. Człowiek nieprzygotowany nie będzie miał czasu na myślenie i przede wszystkim zdobycie informacji. Według informacji, które zdobyłem w ostatnim roku milion Ukraińców zostało zabitych na polu walki, czy też powiedzmy sobie szczerze na arenie zarządzanej przez Chazarię. Owi mężczyźni nie byli przygotowani.
To, że nie poddałem się, a co za tym idzie i moi Czytelnicy „zakeczupowaniu” wynika z czuwania i szukania prawdy.
Z drugiej strony niewielka ale jednak część Czytelników bloga zarzucała mi, że straszę tego typu wiadomościami lub to, że nie zrealizowały się dajmy na to przewidywania w kwestii kończących sie zasobów ropy. W kwestii strachu pisywałem wielokrotnie, że zarzucały mi to osoby nie mające w sercu Boga. Jeśli jesteś przy Bogu nie boisz się. Wiesz po czym chodzisz. Jeśli chodzi o zasoby ropy po pierwsze były to oficjalne informacje, z których robiłem screeny, a po drugie sytuacja się zmieniała, ale wiedzcie, że zarzuty wychodziły głównie z jednej grupy i od jednego jej lidera. Od ludzi wierzących, że spiski zbawiają, a nie przemiana charakteru. Uważam, że jeśli wybuchnie wojna ci ludzie w pierwszej kolejności padną na duchu lub zostaną doświadczeni. Ich wiara będzie sprawdzona w ogniu. Notabene owoce tych ludzi są fatalne. Arogancja, kłamstwo i bezczelność to kolory ich flagi narodowej.
I tak, czekam na wydarzenia apokaliptyczne ponieważ ludzie są źli i nie interesują się dobrym Bogiem, nie interesują się pięknem charakteru Jezusa, nie chcą Go naśladować, ani się zmieniać. Dlatego nie wyobrażam sobie nawet, aby cały czas było sielsko. Nawet jeśli wojny nie będzie, to przyjdzie inne zło jak wynik konsekwencji stanu umysłu zbiorowego ludzkości. Wojna, czy plandemia, czy ogólnie rzecz biorąc Wielki ucisku biblijny należą się ludziom jak psu karma. Nie dlatego, że ja tak chcę, ale dlatego, że ufają złu, a więc jeśli pokładają nadzieję w złu, jak może ich spotkać coś dobrego?
—————–
Jeśli cenisz moją niezależność i czas, jaki poświęcam na analizy wydarzeń lub Słowa Bożego, możesz postawić mi wirtualną kawę lub zostać moim mecenasem:
Bank UniCredit:
92291000062469800209675757
Recipient: Peter
Tytuł koniecznie: BEZINTERESOWNA DAROWIZNA DLA autora detektywprawdy.pl
or
REVOLUT: Revtag: @detektyw.
LUB anonimowo:
https://buycoffee.to/detektywprawdy
Serdecznie dziękuję. Wszystkiego dobrego.
