Wielu Christian zastanawia się nad tym, jak Bóg odpowiada na nasze zapytania, czy w ogóle do nas mówi, i jaką mamy pewność jeśli już odpowiada, że to On?
Mógłbym odpowiedzieć na powyższe pytania opisując moje doświadczenia, ale jest to tak delikatny temat, że posłużę się głównie Słowem. Temat jest wrażliwy ponieważ wielu chrześcijan naciąga niektóre kategorie Bożych odpowiedzi, o czym w dalszej części rozważania wspomnę.
Uważam, że za punkt wyjścia do uzyskania odpowiedzi na tytułowe pytanie może posłużyć nam księga Hioba.
W 33 rozdziale mamy jakby wysegregowane naukowo wręcz sposoby przemawiania Boga do ludzi.
(14) Bóg raz się odzywa i drugi, tylko się na to nie zważa. (15) We śnie i w nocnym widzeniu, gdy spada sen na człowieka; i w czasie drzemki na łóżku (16) otwiera On ludziom oczy, przerażenie budzi w ich sercu.
Uwielbiam porównywać poszczególne tłumaczenia Biblii. W zasadzie to, co ja uważam za korzyść ludzie bezmyślni i pyszni uznają za brak wiarygodności Biblii ponieważ zarzucają Bogu, że to zwykli ludzie przepisywali Biblię i w związku z tym, że jest wiele wersji to nie wiadomo której się trzymać. Tutaj trzeba zaznaczyć, że z jednej strony każda z grup tłumaczących miała inne przygotowanie językoznawcze i teologiczne, a z drugiej strony mamy wilki w owczych skórach jak na przykład Biblię Wujka tłumaczoną przez jezuitę…. Dużą rolę w tym odgrywa więc wiedza oraz osobiste poznanie Boga i tak w ogolę nie wiem czy jest idealna Biblia. Osobiście preferuję Biblię Warszawską, Septuagintę i EIB.
Właśnie w Septuagincie początek czternastego wersetu 33 rozdziału Hioba jest nieco inny: Pan przemawia niekiedy wprost, innym razem jest to może sen..”. Mamy więc pierwszą wskazówkę: Bóg przemawia niekiedy wprost raz czy dwa razy. W jaki sposób przemawia wprost? My, w przeciwieństwie do starożytnych Izraelitów otrzymujemy od Boga odpowiedzi wprost z Jego Słowa. Nie raz miałem tego typu odpowiedzi. Nasz Ojciec może też przemawiać we śnie i tutaj jest to ryzyko naciągania, o którym wspomniałem na początku. Część charyzmatyczna chrześcijan, czyli między innymi zielonoświątkowcy, nadużywa snów każdym snem, wyjaśniając swoje lub kogoś życie. Powiedzmy, że komuś śniła się rzeka, a nad nią ptaki. Mógł być to zupełnie przypadkowy sen, zwykłe marzenie senne, a jednak chrześcijanin chce sie w nim dopatrzeć czegoś większego i uważa w związku z tym, iż jest to sen od Boga po czym dopasowuje lub nagina do pewnych wydarzeń. W maju jak wspominałem albo na blogu albo na moim kanale YT widziałem wiele tytułów filmów, które wskazywały na to, że w czerwcu dojdzie do wielkich wydarzeń. Niektórzy twierdzili po raz może setny, że będzie porwanie. Nic się takiego nie wydarzyło, a więc nurt charyzmatyczny jest jednym wielkim zwiedzeniem. Ponad 10 lat temu byłem w tym nurcie kilka lat. Ostatnią datą na jaką dałem się nabrać był 27 września 2017. W zasadzie miał miejsce w tym czasie okultyzm (występ Madonny w Filadelfii) ale nie pochwycenie. Owszem system bestii ma swoje daty, ale zazwyczaj nie są one do przewidzenia. Nikt nie podał daty wybuchu plandemi. Żaden prorok zielonoświątkowy!
Bóg odpowiada także czasem podczas „krótkiej drzemki”. Uważam, że ma to sens z uwagi na to, że sen z drzemki można zapamiętać. Natomiast jest małe prawdopodobieństwo zapamiętania snu z środka nocy.
Z kolei w księdze Sędziów Gedeon poprosił Boga, aby upewnić się o Jego wparciu przed walką z Madianitami. Próba polegała na dwukrotnym rozłożeniu runa wełny na klepisku. Za pierwszym razem Gedeon poprosił, aby runo było mokre od rosy, a ziemia wokół niego sucha. Za drugim – dla pewności – odwrócił znak, prosząc by runo pozostało suche, a ziemia wokół była pokryta rosą. Bóg spełnił obie prośby, co ostatecznie utwierdziło Gedeona w wierze i zmotywowało do działania.
Jest to dla nas wzorem w sytuacji, kiedy nie jesteśmy pewni, czy Bóg tak odpowiedział. Jeśli mamy wątpliwości, prosimy Boga o ponowny znak. Wszystko jest kwestią czasu, co uczy nas także cierpliwości.
Bóg czasem odpowiada nam przez ludzi, przez rzeczy, sytuacje. My musimy jedynie być czujni włączając nasze duchowe radary wrażliwe na Boży głos. Nie bez powodu obecny świat naszpikowany jest muzyką i hałasem.

Człowiek wierzący Bogu w sposób naturalny, nie religijny, unika hałasu.
Osobiście niemal wcale nie włączam radia w aucie i bardzo rzadko słucham muzyki w domu. Nie z zakazu lub przymusu. Po prostu z natury, a musze tutaj dodać, iż byłem wielkim melomanem. Miałem ponad 500 kaset i kilkadziesiąt płyt…
Jeśli chcemy mieć dobre życie powinniśmy radzić się Boga.
Jeśli cenisz moją niezależność i czas, jaki poświęcam na analizy wydarzeń lub Słowa Bożego, możesz postawić mi wirtualną kawę lub zostać moim mecenasem:
Bank UniCredit:
92291000062469800209675757
Recipient: Peter
Tytuł koniecznie: BEZINTERESOWNA DAROWIZNA DLA autora detektywprawdy.pl
or
REVOLUT: Revtag: @detektyw.
LUB anonimowo:
https://buycoffee.to/detektywprawdy
Serdecznie dziękuję. Wszystkiego dobrego.
