Troski, przez które odpadasz od Boga

 

„A wy uważajcie na siebie, aby obżarstwo, pijaństwo i troski życiowe nie obciążyły waszych serc. Aby ów dzień nie zaskoczył was jak potrzask.

Bo zaskoczy on wszystkich ludzi na ziemi!

Czuwajcie nieustannie i módlcie się,

abyście zdołali uniknąć tego wszystkiego, co nastąpi,

i stanąć przed Synem Człowieczym

(Łk 21,34-36)

 

Okazuje się, że różne problemy i troski życiowe mogą obciążyć nasze serca do tego stopnia, że możemy wpaść w potrzask i nie „załapać się” na spotkanie z Jezusem w dniu Jego ponownego przyjścia!

 

Przypowieść o siewcy potwierdza nam, że nadmierne troski w naszym życiu powodują to, że zagłuszamy nimi nasza relację z Bogiem i odpadamy od Niego:

 

„Inne zaś (ziarno) padło między ciernie, ale ciernie razem z nimi wyrosły i zagłuszyły je (…)

To zaś, które padło między ciernie, to są ci, którzy słuchają słowa, ale odchodzą i przez troski, bogactwa i rozkosze życia zostają zagłuszeni i nie wydają owocu.” (Łk 8, 7 i 14)

 

Troski możemy rozumieć tu dwojako.

Troski jako nadmierne przykładanie wagi do spraw codziennego życia, jak np. wyszukiwanie godzinami jak najładniejszych ubrań, czy chęć dostarczania sobie ciągłych luksusów podczas gdy można zadowolić się dobrym lecz „zwyczajnym” jedzeniem, noclegiem, środkiem transportu itd.

Lub troski jako codzienne problemy, życiowe problemy, które obciążają nasz umysł.

 

Jedno i drugie powoduje, że oddalamy się od Boga, zrywamy naszą relację z Nim. Bo jak mamy się modlić czy czytać Słowo Boże w skupieniu, podczas gdy nasze myśli uciekają do „tej pięknej sukienki z wystawy” lub gdy zaczynamy znów myśleć ile to nie mamy problemów.

 

Szatan ze swoimi demonami dwoi się i troi, żeby zniewolić nasz umysł tymi rzeczami. Tymczasem Słowo Boże mówi, że:

„Gdzie Duch Pana, tam i wolność” (2 Kor 3,17)

 

Musimy więc diagnozować stan swojego umysłu i serca: Czy teraz, moje serce i umysł są na tyle wolne (od przytłaczających, natrętnych, myśli, uczuć), że mogę z lekkością wielbić Boga, modlić się i czytać Jego Słowo?

 

Jeśli Pan domu nie zbuduje, Próżno trudzą się ci, którzy go budują (…)

Daremnie wcześnie rano wstajecie, I późno się kładziecie, spożywając chleb w troskach: Wszak on i we śnie obdarza umiłowanego swego.” (Ps 127,1-2)

 

Nasze trudy, troski, zamartwianie się, dwojenie i trojenie się od rana do nocy by ze wszystkim się uporać, tak naprawdę nie zbudują niczego dobrego w naszym życiu. Bo zawsze przyjdą kolejne problemy czy inne troski codziennego życia. W psalmie sprawa jest postawiona jasno:

 

NIE JA MAM BYĆ OBARCZONY/-A TROSKAMI O MOJE ŻYCIE ALE BÓG!

 

Jeśli nie powierzę Panu „zbudowania mojego domu”, mojego życia, uporania się z moimi troskami, to moje trudy są na próżno i nie przyniosą upragnionego przeze mnie spokoju. Ale Psalm mówi, że kto ufa Bogu w rozwiązaniu jego trosk – tego Pan Bóg nawet we śnie obdarza! To znaczy że nie musimy w to nawet wkładać wysiłku!

 

Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was.” (1P5,7)

„O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.” (Flp 4,6-7)

 

Jeśli mamy coś co nas obciąża, niepokoi lub ściąga w dół, powierzmy to Bogu z wiarą na przykład w takiej modlitwie:

 

„Panie Boże, dziękuję Ci,że każdego dnia mnie karmisz i zaopatrujesz. Dziękuję Ci, że zależy Ci na mnie i że opiekujesz się mną. Chwała Tobie Panie Boże Wszechmogący, Chwała Tobie Jezu, bądź wywyższony na wieki. Boże powierzam Ci ……………………………………….. . Ufam Ci i wierzę, że Ty zatroszczysz się o tą sprawę. Spraw proszę aby sprawa ta przebiegła pomyślnie. Dziękuję Ci Panie i proszę Cię o to w imieniu Jezusa.”

 

Potem, aby umacniać naszą wiarę w oddanie sprawy Bogu, możemy modlić się w ten sposób:

 

„Panie Boże powierzyłam Ci …………………………… i wierzę, że Ty się wszystkim zajmiesz. Ty powiedziałeś że wysłuchasz modlitwy sprawiedliwego, więc wierzę że tak będzie i trzymam Cię za słowo. Wiem, że cokolwiek zrobisz Panie w tej sprawie, to wszystko będzie dobrze. Dziękuję Ci, że się o mnie troszczysz.”

 

 

Z Panem Bogiem 🙂

Kasia-Kosik

 

Dodaj komentarz

  1. Bądź wola Twoja, jak jest w Niebie, tak i na Ziemi, chleba naszego powszedniego…. tak uczył Jezus, Paweł w Tymoteusza 2:11-12: kobietom zabronił nauczać.
    Poniżej przykład kobiecej nauki:

    http://malydziennik.pl/religia-to-nie-jest-sprawa-prywatna-religia-nalezy-do-sfery-publicznej-to-slowa-jednego-z-najwazniejszych-politykow,5192.html

    Ps. Zarzuty o szowinizm oddalam, szanuję i kocham kobiety tak jak wszystkich ludzi, ale milczeć nie mogłem.

    • “) Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości; (12) nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie”

      kontekst:nie wywyższać się nad męża. Kobieta ma być skromna. Kasia jest.

      Nie trafiony argument z Merkel. Tak patrząc, mężczyźni również nie powinni nauczać. Chyba nie jest to żaden problem znaleźć wypowiedzi jakiegos polityka mężczyzny nijak mające się do Biblii i prawdy.
      Zbyszku, od początku był tu z Tobą problem i pomimo wielu różnic wchodzisz na ten blog. To jest hipokryzja. Wielu jest takich. Negują a wchodzą siać ferment. Nic dobrego tu nie wnosisz jak inni butnicy .

      • Zbigniewie mam świadomość tego co napisałeś i też się nad tym zastanawiałam, dziękuję za Twoje zdanie, ale wiesz…w końcu nie jestem pastorem a to są raczej takie przemyślenia na podstawie Biblii, przy czym staram się jeśli coś piszę, aby Słowo Boże mówiło najwięcej samo za siebie i napisać tylko to, co chciał ode mnie Bóg abym napisała, bez mojej opinii na ten temat. Pozdrawiam 🙂

  2. Piękny tekst 🙂 Bardzo prawdziwy, budujący, a przede wszystkim ogromnie potrzebny i aktualny w naszych czasach.
    Chwała Jezusowi, że dźwiga nas z każdych problemów, i tylko dzięki Niemu jesteśmy w stanie ze spokojem patrzeć w przyszłość 😉

  3. Kasiu, dziękuję w Imię Jezusa, za kolejny super wpis!!Tak, jakby pisany dla mnie bym jeszcze bardziej niż do tej pory, powierzył moje życie Jezusowi i moje sprawy, mysli i zawierzyl mu na calego!
    Niech Ci Bóg blogoslawi
    P.s.zapisze sobie

  4. Dziękuję Kasi, ale również adminowi, że zdecydował się ten tekst umieścić.
    Ten wpis był dla mnie na dzień właśnie ten dzień bardzo potrzebny, jeszcze wczoraj rozmyślałam nad glebą mojego serca, że troski zaczynają przygniatać i odciągać od oczekiwania na Pana Jezusa – dokładnie jak napisałaś Kasiu – może nie sukienki, ale naprawde wiele myśli w głowie, że aż nie sposób uwielbić Jezusa. Odczułam też wyrażnie podczas czytania, tak w sercu, że będę chwalić mojego Ojca, że dał to Słowo na dziś. Dziękuję za ten przykład modlitwy, szczególnie za słowa, którymi nie mądlę się często – po prostu zapominam, a mianowicie, że Bogu zależy na mnie i że jestem dla niego ważna…. jakbym wciąż nie zasługiwała na miłość. Kasia ten problem pewnie nieświadomie poruszyła.. ale Duch Święty uwielbił Ojca i Syna – a taka jest przecież jego rola, więc czy możemy się go zapierać? Wszechmogący jest niepojęty w swojej łasce dla nas grzeszników.

  5. Wiecie, iz mowiac np. Dzien dobry badz zadajac pytanie Szafa gra ( czy dobrze zyjesz ogolnie ) mozna uzyskac wiele od ludzi np. szeroko pojeta wyrozumialosc przejawiajaca sie na kazdy mozliwy ( ale zgodny z Pismem ) sposob?

  6. Potrzebowałam tego wpisu, dziękuję ♥ Kasiu, twoje teksty są naprawdę wartościowe i nie raz dały mi do myślenia, zgadzam się z tym że to dar od Boga, niech nasz Ojciec ci błogosławi! 🙂 Dziękuję również Piotrowi za umieszczanie tekstów Kasi 🙂

  7. “Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie” i tak myślę trzeba rozumieć tematy duchowe by przy nauczaniu ,mówieniu o Bogu (tym bardziej słowami podpartymi Biblią ) słuchać kobiet też 🙂 i mężczyzn