Bógnanoc.

Znalazłwszy mem jak poniżej, wpadłem na pomysł nowego, wieczornego pożegnania chrześcijan: Bógnanoc

🙂

bognadobranoc

Dodaj komentarz

    • Osobiście posiadam to tłumaczenie i fakt, jest kilka nieznaczących literówek, ale to naprawdę świetny przekład moim zdaniem, oparty na Textus Receptus.
      Posiadam NT tysiąclatkę i czasami porównuję przekłady, to NBG jest o wiele jaśniejszy, pomimo, że może nie napisany jakimś kwiecistym językiem. Pewne fragmenty trzeba przeczytać kilka razy, ale dają więcej światła niż te, które czyta się łatwo i jednym ciągiem, ale zniekształcają sens wypowiedzi.
      Inną zaletą jest fakt, że w całym przekładzie nie pojawia się słowo “Kościół”, a “zgromadzenie wybranych”. To co przypłacił życiem William Tyndale w swoim tłumaczeniu, a przetłumaczył tak dlatego, ponieważ w oryginale nie występuje tam słowo “Kościół”.
      Pozostałe ciekawe zmiany możesz porównać w tym pliku:
      http://hostuje.net/file.php?id=6ecf1aed601f8ffe03b8154de607a37d
      A jeśli chciała byś tę wersję w miękkiej okładce, i trochę taniej, z przesyłką do kiosku za 3 zł:
      http://aros.pl/ksiazka/nowa-biblia-gdanska—oprawa-ekoskora-granat
      ST jest nieoceniony, kopalnia wiedzy i koniecznie trzeba się z nim zapoznać, ponieważ słowa “Całe Pismo natchnione jest przez Boga oraz pomocne do nauki, do dowodu, do rewizji, do wychowania dzieci w sprawiedliwości; aby człowiek Boga był przygotowany i wyposażony do każdego szlachetnego działania.” (2 Tym 3:16 NBG) tyczą się właśnie do ST, ponieważ NT istniał wtedy w formie ustnej, nie w formie “pisma” 🙂

  1. Nie na temat. Zauwazyliscie jak zachowuja sie nachodzcy? Zwlaszcza w Calais, na trasie do Eurotunelu prowadzacego do UK? Normalnie jak dzikie hordy. Atakuja ciezarowki z zaopatrzeniem przy pomocy barykad z drewnianych.klod, elementow metalowych, obsypujac je kamieniami oraz kokajlami.molotowa, przy okazji majac roznego rodzaju bron przy sobie. Zastanawiam sie czy to jeszcze zwiedzeni ludzie czy bestie pod wladza demonow.

  2. Wyraze sie dosadnie. Ciemne i tepe jednostki zawsze i wszedzie potrzebuja religii tj. zinstytucjonalizowanego zestawu cyklicznych obrzedow z wydzielona kasta kaplanska tzw. objasniaczami rzeczywistosci. Bez tego nie potrafia zyc. Z kolei osoby nad wyraz inteligentne uwazaja, iz wszystko czego nie mozna doswiadczyc rozumem jest zabovonem. Chodzi mnie tu przede wszystkim o wszelakie przezycia duchowe tzw. metafizyczne. Ludzie wierzacy w Boga w ujeciu biblijnym sa gdzies w tym wszystkim po srodku. Na marginesie. Zdecydowana wiekszosc wszelakiego rodzaju religiantow nie zadaje sobie nawet trudu, by sprawdzic czy ich system wierzen ma jakikolwiek sens.