Prawda w czasach ostatecznych. Chrześcijanie biblijni.

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Słowo na 22.09.2016. O przebywaniu ze złymi ludźmi.

„Nie zasiadaj do uczty razem z mężem złośliwym

ani nie pożądaj jego pokarmów,

jak bowiem ktoś włos połyka,

tak on je i pije Prz 23

 

Od czasu przebudzenia, nie mylić z narodzeniem na nowo, jednym z moich ulubionych cytatów był Psalm 1.

„Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych Ani nie stoi na drodze grzeszników, Ani nie zasiada w gronie szyderców, (2) Lecz ma upodobanie w zakonie Pana I zakon jego rozważa dniem i nocą. (3) Będzie on jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, Wydające swój owoc we właściwym czasie, Którego liść nie więdnie, A wszystko, co uczyni, powiedzie się. (4) Nie tak jest z bezbożnymi! Są oni bowiem jak plewa, Którą wiatr roznosi.”

Pamiętam jak po kilku latach, zacytowałem ten Psalm starym znajomym w pizzerii , po czym oni powiedzieli pół żartem pół serio: no to wychodzimy :-).

Psalm 1 musiał mi się podobać ponieważ mimo mojego wcześniejszego grzesznego życia, będąc nieuświadomionym utrzymywałem kontakty z szydercami. Nie potrafiłem rozróżnić dobra od zła. Myślę, że wynikało to z braku poznania Boga i Jego Prawa i tego czego On oczekuje ode mnie. Gdzieś  głęboko chciałem być dobry, pomagałem ludziom, ale nie udawało mi się być tym dobrym, choć już oczami wyobraźni widzę, jak gro młodych ludzi powie: dobry jest tylko Bóg.  Ok, umownie rzecz biorąc możemy jako chrześcijanie się nazwać sprawiedliwymi, gdyż zostaliśmy usprawiedliwieni przed Bogiem dzięki drogocennej krwi Jezusa. Wielki to dar mieć czystą kartotekę jako były przestępca. Tak….., ja i Ty jeśli narodziliśmy się wszyscy z wody i z Ducha, a nie z faryzejskiego wyklepania Biblii na pamięć i mamy czystą kartotekę. Chwała panu Jezusowi za to.

 

Diabeł robi wszystko co może, aby rozmydlić pojęcie dobra i zła. Kiedy mówiłem do pewnej osoby z rodziny o złych ludziach, ta w swej niewiedzy mawiała: w każdym jest ileś procent dobra. Może i tak, może nawet w przestępcy jest ileś procent dobra, ale to nie determinuje go do bycia ani dobrym człowiekiem, ani tym bardziej dziedzicem Bożym.

Taoistyczny znak ying yang pokazuje właśnie takie dobro i zło. Wynika z niego abyśmy wszyscy się kochali miłością bezkrytyczną, a Prawo Boga w tym momencie idzie do kosza. Nie ważne jest, że nie przestrzegasz Prawa.  Ważne jest żebyśmy w imię fałszywie pojętej tolerancji pokochali się nawzajem zgodnie z satanistycznym hasłem Crowleya „Rób to, co chcesz”. W myśl tej zasady, wszyscy złoczyńcy ze świata polityki, cudzołożnicy, złośliwcy, obmawiający, są tymi dobrymi. Wszak każdy ma coś dobrego w sobie.

Kiedy czytam Biblie i im więcej czytam, tym bardziej kocham Boga i Biblię.

Odcinam się od ludzi złośliwych i fałszywie mi przyjaznych, od tych którzy mają złe zamiary.

 

W przysłów 24 mamy ponowne ostrzeżenie:

 

„Synu nie zazdrość ludziom zepsutym,

nie pragnij przebywania w ich towarzystwie,,

ich serce bowiem myśli o kłamstwie

a wargi mówią o tym co szkodliwe.

 

Bardzo modne wśród protestantów jest stwierdzenie: Prawo nas nie obowiązuje. A wyrzućcie Stary Testament, przecież wszystko dotyczyło Izraelitów…. Po co czytać ST, jeśli Prawo nas nie dotyczy?

W Przysłów 29 jest napisane:

„Syn zachowujący słowo będzie daleko od zguby,

przyjmując je, Jego samego przyjął.

Słowo w tym przypadku oznacza naukę Bożą, łącznie z dekalogiem. Niestety dzisiaj uważa się, iż Prawo mamy w sercach od pierwszego dnia po narodzeniu. Co za fałszywa nauka. Tak, powtarzam się, ale chcę zburzyć młotem prawdy ścianę fałszu. Przez te kilka lat poznałem trochę zborów i ludzi ze zborów. Owoce są takie jakie są. Nie chcę nawet pisać o konkretnych przypadkach. Owszem, sam nie jestem bezgrzeszny, idealny, ale są grzechy i grzechy. Obecne kościoły są kościołami letnich chrześcijan.

 

Być może ton tego wpisu dla co niektórych może być nieprzyjemny, ale bardzo fajnie ogląda się skandującego pełnego emocji Dawida Wilkersona mówiącego o czasach ostatecznych: jesz i pijesz z pijakami:

 

Wilkerson nie miał tu na myśli tylko osób odurzających się alkoholem. Apokalipsa tak mówi o tym:

 

Ap 18

3Bo winem jego szaleńczej rozpusty zostały spojone wszystkie narody. Królowie ziemi uprawiali z nim nierząd. A ziemscy kupcy wzbogacili się na jego niebywałym przepychu.

Wino w tym sensie jest życie tym światem, przyjaźń z grzeszącymi ludźmi ze świata.

Jaki sam jestem w tej kwestii? Nie mam ani jednego przyjaciela, czy kolegi przeklinającego. Nie mam ani jednego cudzołożnika, ani jednego plotkarza itd itd.

 

 

Rany zadane przez przyjaciela są bardziej szczere niż ostentacyjne pocałunki wroga. Prz 27

 

Dlatego też nie będę wdawał się w dyskusje na tym blogu z osobami złośliwymi, którym się wydaje że są naśladowcami Jezusa.

 

„Nie zasiadaj do uczty razem z mężem złośliwym”

Ponieważ:

” „Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? […] co za dział ma wierzący z niewierzącym.”” 2 Kor 6.14

Jeśli Ty w swoim życiu chcesz wymieszać światłość z ciemnością, to Twój wybór: rób to co chcesz.

Jeszcze tak celem sprostowania. Nie uważam,że powinniśmy całkowicie się odciąć od ludzi niewierzących. Praktycznie jest to niemożliwe. Praca, rodzina. Jednakże w bliższych relacjach mamy wybór: akceptować ludzi świadomie grzeszących czy tez nie tolerować ich grzechu.

Wcale nie muszę przebywać z pijawką energetyczną, czy człowiekiem złośliwym. Jest to wielka odpowiedzialność na chrześcijaninie, przyjaźnić się z osobą stale grzeszącą. Swoją przyjaźnią pokazujemy im, że my jako osoby usprawiedliwione,  akceptujemy ich zachowanie.

Updated: 22 września 2016 — 10:18

40 komentarzy

Add a Comment
  1. Zły złemu nie równy. Co innego człowiek zraniony, który jest z tego powodu wredny, a co innego ten z którym od urodzenia jest coś nie halo.

    1. Moim zdaniem nie ma ludzi z którymi jest coś od urodzenia nie halo ( nie mylić z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie itp.) na człowieka wpływa proces socjalizacji już od najmłodszych lat a nawet miesięcy, geny swoje, ale 90 % to wychowanie (rodzice, rodzina, szkoła,rówieśnicy, media itp.itp.itp.), dlatego w tym świecie gdzie media są na kierunkowane na deprawacja, a dostęp do nich mają już kilkulatkowie, a wiemy że obraz i dźwięk są ogromnym bodźcem odczuwalnym i podprogowym, tak ciężko jest wychować zdrowych psychicznie ludzi. To dlatego w czasach ostatecznych wzrasta bezprawie itp. Pozdrawiam!

    1. Piotr, czyli kamień, nie skała

      „Czemu się burzą ludy, a narody próżne zamysły knują? Powstają królowie ziemi i razem radzą książęta przeciw BOGU, i Jego Pomazańcowi. Stargajmy ich więzy, zrzućmy z siebie ich pęta. Ten, co króluje w niebiosach się uśmiecha, Pan im urąga. Zatem przemówi do nich w Swoim gniewie i w Swojej grozie ich zatrwoży.” (Księga Psalmów 2 NBG)
      Myślę, że to się stanie niebawem 🙂

    2. Jacku 😀
      Jedna światowa religia i dużo więcej (chyba)

      1. Dzień jak co dzień w NYC, tu taksi przejedzie, tu wóz bojowy…
        Wprowadzenie stanu wojennego na terenie Stanów nie wydaje się takie nierealne. Mało się na tych sprawach znam, ale wiele wskazuje na to, że wyborów nie będzie. No chyba, że Priest ma nowsze wieści zza wielkiej wody, bo zauważyłem, że reaguje natychmiastowo, jak tylko coś się dzieje 😉

  2. Dzięki bracie Piotrze? za twoją pracę w imieniu Pana Jezusa Chrystusa.

    Pamiętam jak z młodym (moim synem)siedzieliśmy i słuchaliśmy właśnie tego kazania Dawida Wilkersona.Obydwoje płacząc na zmianę nad naszą głupotą.
    Dzięki Bogu za DŚ,który pokazuje nam w nas grzech i bród.
    Chwała Bogu!dzięki temu nauczaniu mój syn zrozumiał,że był uzależniony od gier,tv.Chwała Panu Jezusowi za uwolnienie!

    1. przepraszam za zdziwienie, ale tak mądrego masz syna?
      chodzi mi o to, że liczy się dla niego Bóg i to co od nas wymaga
      obecnie ciężko jest dzieci zainteresować Bogiem.

      1. Piotr, czyli kamień, nie skała

        Mojej żony bratanek pomimo, że rodzice go nie rozwijają w wierze sam często zadaje pytania dotyczące Boga. Wbrew pozorom dzieci są ciekawe nie tylko jeśli chodzi o to co widzą, ale i to czego nie widzą 🙂
        Ale oczywiście ogromne znaczenie mają tu rodzice, czy podtrzymają tą ciekawość i zamiast na drogę niezrozumiałych, ponurych rytuałów które taką ciekawość szybko zabiją, kierują na fascynującą drogę Wszechmogącego Boga co tylko pogłębia ciekawość 🙂
        Gratulacje Leno 😉

        1. Duże znaczenie ma nasza autentyczność w podążaniu za Chrystusem.
          Dzieci to odrazu wyłapują.
          Moj młodszy syn ma w tej chwili 15 i dużo osób się dziwi,że nie ma z nim problemów.
          Że bardziej fascynuje go Bóg niż błyskotki ze świata.
          Starszy adoptowany synuś Zdzisiu❤ podobnie ?
          Chwała Bogu !

            1. To prawda, dzieci są w stanie wyłapać często nawet takie rzeczy, których bywa że dorośli nie zauważają 🙂
              Gratulacje!
              PS. Zdziś, to twoje papużki? całkiem ładne 🙂 a ile ich masz?

              1. Tak to moje papużki. Mam ich obecnie 17 🙂

      2. Wiesz prawda jest taka,że młody widział od samego początku moją przemianę.Jak DŚ pracował nade mną i to było zauważalne.Z jędzy narzekającej na wszystko i wszystkich,Pan Bóg zaczął przemieniać mnie w swoje dziecko.
        Ja nie naciskałem,że musisz wyrzucić to ,czy pozbyć się tego.
        Dużo czasu poświęcałam na to ,żeby pokazać mu jaki naprawdę jest Bóg i co dla nas zrobił.
        Razem siadaliśmy,rozmawialiśmy,modliliśmy sie,czytaliśmy biblie,oglądaliśmy filmy.Pokazałam mu pierwszy film „Pasja”Gibsona,żeby zobaczył przez co przeszedł nasz Pan,żeby nas wykupić.
        Pokazałam mu,że ma wybór komu chce służyć albo Bogu,albo złemu.Innej opcji nie ma wybór należy do niego.
        No i oczywiście największą zasługa DŚ,że prowadził nas cały czas do prawdy.
        Chwała Bogu!za to,ze uratował moje dziecko !
        To się napisałam ?

        1. trzeba nam tak samo umieć kochać ludzi jak i prawdę, w którą wierzymy, wtedy gdy dajemy naszym bliskim i innym zobaczyć oraz odczuć to w naszej postawie, wtedy mogą zapragnąć ewangelii, która nas tak przemienia i odnawia. Przykład Leny i jej syna pokazuje jak to można uczynić w praktyce. I chwała Panu za to.

  3. Żyjemy w czasach wielkiego zwiedzenia i czasem przesadnie reagujemy na relacje z innymi braćmi czy siostrami, których dobrze jeszcze nie poznaliśmy. Chodzi mi o to, że łatwo można wówczas kogoś niesłusznie skrzywdzić przypisując mu złe intencje i na tej podstawie nawet zerwać kontakt z taką osobą. A to wszystko w imię Boga. Musimy być bardzo ostrożni w tym względzie aby nie postępować jak faryzeusze, którzy właśnie tak traktowali innych ludzi oceniając ich w świetle prawa – przesadnie za co często Pan Jezus ich ganił. Oczywiście należy unikać kontaktów z ludźmi złymi gdzie mamy pewność, że ich czyny o tym świadczą, że są źli i możemy jedynie się o nich modlić ale uważajmy aby nie wylewać dziecka z kąpielą.

    1. tekst ten jest Darku o ludziach złośliwych, notorycznie grzeszących, o złej woli.
      Każdy ma rozeznanie, czy ktos ma dobre czy złe intencje. Wszak osoby ochrzczone, narodzone z wody i ducha kierowane są Duchem Świętym i prędzej czy później przekonają się o kogoś złej lub dobrej woli.
      Wiem, że Prawo jest po prostu niewygodne dla wielu i fajnie jest tak mówić „prawo to tylko faryzeusze”. Tacy sztywniacy itp itd.

      Tutaj masz sedno:

      ” Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. 18 Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. 19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. 20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”

      Prawo nie zostało zniesione i ani jedna jota nie porze miną, ale musimy mieć sprawiedliwość większa niż faryzeusze.
      Jeśli ja np będe tolerował cudzołóstwo u kolegi chrześcijanina, brata, to nie dość, że pokaże mu że to nic złego, to jeszcze sam się skazę innymi jego grzechami. Stąd Paweł mówił: nie chodzcie w jednym jarzmie z niewierzacymi.
      Ktos świadomie łamiący Prawo jest niewierzącym.
      Zauważyłem taką zależność: im bardziej ktos opiera się na bezwzględnej łasce Jezusa, tym bardziej jest z dala od Prawa i tym samym jego owoce sa fatalne.

      Robta jak chceta powiadają. Zbawieni z łaski są katolicy także, tyle że oni jeszcze musza sakramentami zasluzyc na zbawienie. Stale powtarzającymi się ofiarami..

      Jeszcze jedno. Powiedzmy, że jest dwoch chrzescijan w zborze. Obaj wierza w Jezusa. jednemu nie podobają sie poczynainia drugiego. Obaj są bracmi w wierze. Obaj powinni się milować, czyli szanować, ale nei ma obowiązku przebywania z kimś co do kogos nie ejstem pewien jakie ma intencje. Nikt mnie nie zmusi do bycia przyjacielem, tak jak Bóg nie zmusza do pokochania Go. Skoro sam Bóg jest gentelmenem, to dlaczego my mamy postępować wbrew woli?

      „Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem” Rz 14.

      Nikt mnie nie zmusi do przebywania z kimś kto ma inny niz ja światopogląd nt wiary, wartości.

      Tym różni się Bóg od diabła. Bóg daje nam wolną wolę, stąd tyle naszych błędów zyciowych. szatan w czasach ostatecznych będzie chciał nas ZMUSIĆ do pokochania go.

      1. Piotrze nie wiem czemu podajesz mi „sedno” przecież ja nie o tym, czy ja podważam prawo? Nie wiem w jakim celu to robisz ale ze względu, że to mądre i piękne słowa Pana Jezusa, które przytoczyłeś to w tym jedynie upatruje sens ich przytaczania. Przyznam też, że mam wrażenie od jakiegoś czasu iż moje posty są skazane na Twoją polemikę jakbyś chciał udowodnić jakieś swoje racje. Ale przepraszam jeśli niesłusznie tak uważam. A to że dwie osoby mogą być w tym samym zborze a mieć inne zdanie na różne tematy to jest oczywiste i ja tego nie neguje jedynie zwracam uwagę, że czasem poprzez swoją nadgorliwość w wierze możemy kogoś źle ocenić i tym samym skrzywdzić, to wszystko.

        1. Skłamałbym pisząc że nie są skazane. Wynika to z Twojego rozmydlenia. O ile starszym czytelnikom to nie przeszkadza to o młodszych się boję że mogą powielić Twój styl rozluźniające Prawo a ja niejako odpowiadam przed Bogiem za budzących się i rodzących.
          Twoje spojrzenie na Prawo Boga jest bliższe letnim zborom. Stąd moje pilnowanie Twych wypowiedzi.

          1. „Twoje spojrzenie na Prawo Boga jest bliższe letnim zborom.” nie mogę się z tym zgodzić ale to jest Twój blog masz prawo do pilnowania wypowiedzi rożnych osób, które tu piszą wg Twojego uznania w oparciu o Słowo. Ja pozostanę więc zwykłym czytelnikiem.

            1. Darku, nie mówię, że jestem krolem, ani że Ty wystepnym, ale mechanizm ten sam:

              Jeśli król dawałby posłuch swoim występnym,
              to wszyscy jego podwładni staliby sie przestępcami” Prz 29

              Takiego profilu bloga się trzymam od około roku. Niestety czasem musze byc żandarmem.
              Nie mówie o Tobie, ale jeśli komuś linia bloga nie odpowiada, niechaj go zmieni. Taka prośba przy okazji, do pozostałych negujących moją osobę.

    1. O, stare Kombi ma fajne piosenki, dzięki bardzo za podanie linku! 🙂
      ?

      1. A tę Asiu lubisz? 😉

        https://youtu.be/XVdr4w4xttg

        Nasze raaande wu, tylko w wyobraźni… 😉

        1. O, to też lubię! 🙂

  4. Człowiek porzuca boże prawodawstwo, nie chce pamietać o bożych nakazach bo te wydaja mu się zbyt rygorystyczne. Takie prawodawstwo zupełnie nie pasuje do obecnych realiów więc człowiek postanowił ustanowić swoje prawa będące lichą namiastką bożych i w większości przypadkow będące czystym zaprzeczeniem Kodeksu Boga. „Czyń to, na co masz ochotę. Jest to cale twoje prawo. Nie ma prawa ponad to prawo!” Takie właśnie durnoty sa wciskane ludziom a ci łykają to jak pelikany.

    1. Będą „wystawy” w Salem organizować. Oby jak najmniej ludzi na nie przyszło…

      1. Niech Bóg broni. Obawiam się jednak, że wielu będzie wręcz zafascynowanych tą „sztuką”, diabły takie modne ostatnio przecież, to w sumie spoko event…

        1. Źle robią, że to otwierają… Myślą, że są fajni? to błąd… ech, makabra…
          Ale miejsce sobie wybrali niezłe- w XIXw. w Salem był najsłynniejszy proces czarownic w USA czy jakoś tak… no pasuje jak nie wiem ,to niedobre i to niedobre…

          1. Działacze Świątyni Szatana chcą poprzez ciągłą, rzekomą kontrkulturowość lucyferianizmu zaoferować zagubionym atrakcyjną, bo postmodernistyczną i libertyńską alternatywę dla anachronicznego, opresyjnego, patriarchalnego i dominującego chrześcijaństwa. Wiele rybek połknie ten haczyk i da się złowić tylko ze swojej przekory…

          2. Tak jak piszesz Asiu, tzw. „polowanie na czarownice”, miejsce oczywiście nieprzypadkowe.
            Obrzydliwość. Satanizm się szerzy, a ogłupiałe społeczeństwo nie dość, że niczego nie widzi, to jeszcze temu przyklaskuje…

    2. I jeszcze ten diabelski obrazek na tej stronie..

  5. Świetnie ujęte Adminie. Podpisuje sie obiema recami 🙂 Jestem z Wami. Dziekuje za tekst.

  6. Jeżeli chodzi o przebywanie z ludźmi o złych intencjach, to problemem są zdecydowanie duże zakłady pracy- niekoniecznie nawet rozmiarów polskiego Amazona…

    1. I jeszcze jak np. dzieli się stanowisko pracy z osobą, która ciągle mówi o tym, jak się „narąbała” na imprezie i czego to nie wyprawiała albo z osobą ciągle gadającą że notorycznie zdradza męża/żonę, chociaż tu w sumie nie wiadomo czy się chwali, czy się żali…(dot. zwłaszcza miejsc, gdzie taki podział panuje…)
      Makabra…

      1. A spróbuj tylko zwrócić uwagę na niestosowność takich wypowiedzi – zaraz Cię zaatakują. Szkoda, że takich rozmów nie można wyciszyć jak telewizor przyciskiem „mute”. Ciężko wyrobić, gdy do uszu dociera taki bezbożny bełkot.

      2. W mojej ostatniej pracy dzieliłam stanowisko z kilkoma paniami, które non stop rzucały mięsem i sprośnymi żarcikami, tego typu tekstami… do nich samych nic nie mam, bo ogólnie w porządku babki, ale ileż można tego słuchać… uszy więdną i dusza przy okazji też na tym cierpi

  7. Dzięki Piotrze za artykuł, lubię czytac tego bloga bo piszesz na proste życiowe tematy 🙂 Zgadzam się z Twoim poglądem na powyższy temat, lepiej trzymac się jak najdalej od pewnych osób.

Pozostaw odpowiedź Elisheva Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: