Prawda w czasach ostatecznych. Chrześcijanie biblijni.

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Relacja z Łomży.

Około 13.00 w sobotę rozpoczął się kolejny zjazd koło Łomży w bardzo malowniczym otoczeniu i scenerii. Na zjazd wybrało się pomijając dzieci 15 osób.

 

Nasza blogowa Magdalena  przywitała nas smacznym obiadem, na który składała się między innymi regionalna babka. 🙂

Po omówieniu kilku tematów biblijnych pojechaliśmy nad Narew celem ochrzczenia pięciu osób.

 

Krzysztof:

lomza

 

 

Bożenka:

bozenka

 

 

Monika

Monika

 

 

Dzielny Zdzisław przyjechał aż z pod granicy niemieckiej. Dzielny, ponieważ jak na jego wiek (22lata) był to wyczyn, zwłaszcza, że przejeżdżał przez stolicę.

Krzysiu, żołnierz, opowiedział o bardzo ciekawym spostrzeżeniu biblijnym.

W tym kilku hektarowym gospodarstwie agroturystycznym,  biegały co jakiś czas obok nas piękne konie umilając nasz tam pobyt.

konie

 

 

 

konie (2)

 

 

 

 

Na koniec dnia biesiadowaliśmy przy ognisku.

przyognisku

 

 

 

Dnia następnego modliliśmy się o swoich bliskich, czytaliśmy analizując Psalmy.

Generalnie atmosfera była rodzinna.

 

 

 

Zaktualizowane: 6 czerwca 2016 - 10:13

58 komentarze

Dodaj komentarz
  1. Bardzo, ale to bardzo cieszę się, że mogę napisać te słowa: to były przepiękne chwile 🙂 ! Nikt i nic nam nie odbierze już tego czasu spędzonego razem ku chwale Pana Jezusa Chrystusa.

    Poznałem tylu wspaniałych ludzi, których znałem dotąd tylko wirtualnie:
    nowoochrzczoną siostrę Bożenę o superciepłym uśmiechu i jej utalentowaną artystycznie córkę Anię, która do niej dołączyła, czego szczególnie gratuluję, bo chyba miała jakieś wątpliwości, ale poszła śladami mamy 🙂 ,

    Nową-już-nie-ja Monikę blondynkę oraz Monikę-brunetkę (skąd jesteś? uleciało mi 🙂 ),

    brata Thundera, który tu pisze i brata Piotrka, który tu nie pisze, ale jest wiernym czytelnikiem…

    Wspaniale było znów zobaczyć się ze Zdzisiem, który jest naprawdę przemiłym człowiekiem i chyba w skromności nie docenia swojej odwagi (przewiózł mnie i Dianę przez stolicę jak po maśle, za co ślicznie dziękujemy!) i do tego dzięki jego inicjatywie modlitewnej uniknęliśmy korków na drodze powrotnej;

    równie dużo radości dały mi przezabawne słowne „uprzejmości” między Piotrem, a Wojtkiem, któremu towarzyszyła Asia dotrzymująca nam kroku w dyskusji aż do późnej nocy… (Podobno i tak słychać było moje gadanie jeszcze po 1 jak zgasło światło i goście wyszli z pokoju… 😉 )

    Mogłem też uścisnąć dłoń posłuchać przemyśleń o modlitwie i pokusie z ust Krzysztofa-Żołnierza, z którym odbyłem ważną dla mnie rozmowę (jak widać na zdjęciu)… ogólnie to niesamowite, jak budujące i głębokie,a przy tym swobodne to były rozmowy, a wszystko to w ślicznej scenerii. Od lat nie stałem tak blisko koni 🙂

    Pokazujecie mi, jak kochać bliźniego, porzucać miłość do samego siebie i jak ważne są wspólne zgromadzenia. Dziękuję w Imieniu Jezusa Chrystusa. Do zobaczenia na następnym zjeździe. Pokój wam wszystkim i waszym rodzinom!

    1. Jacku miałam wątpliwości z powodu kręgosłupa na chrzest byłam nastawiona dużo dużo wcześniej.

  2. Super! Zazdroszczę! Chwała Panu!

  3. Naprawde bylo super 🙂
    niezwykle budujace i wazne sa nasze spotkania…
    Wkoncu czlowiek poczul sie jak w ,,domu” , taka mala namiastka raju ale jak cudowna. 🙂
    Pozdrawiam was wszystkich kochani i jeszcze raz gratuluje chrztu.
    Ps: a Zdzisiu to chodzacy usmiech 🙂

  4. To był dla mnie ogromny zaszczyt spotkać się,z każdym was,w moich modlitwach,i w moim sercu zostaniecie już do końca mojego życia,było na prawdę świetnie,ale przez to że się rozgadałem,gdzieś mi utknął moment w którym jedliśmy kiełbaskę z ogniska,czy ja na pewno jadłem? pytam się gdzie jest moja kiełbasa 🙂 żartuję bardzo dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za wspólne rozmowy,miejsce spotkania przepiękne,aczkolwiek cały urok w tym miejscu to byliśmy myyyyyyyyyyyy 🙂
    Dziękuję Piotrze za to że mnie ochrzciłeś 🙂
    Jak ktoś w domu będzie próbował robić chleb taki sam jak kiedyś się robilo bez zakwasu i drożdzy,niech da znać jak to zrobił bo mi chyba trochę nie wyszło 🙂 hahahahaha mam nadzieję że nic wam nie było 🙂 pobogosławiliśmy chleb to się nie powinno nic dziać 🙂

    1. No ja na pewno tego podpłomyka źle nie zapamiętam 🙂 a na pewno zapamiętam, jak mówiłeś o tym, że trzeba prosić Pana rano i wieczorem przed lekturą Pisma o to, by odeszły senność, zmęczenie i znużenie i aby prosić Go najpierw o miłość. Łaska Pańska niech będzie z duchem twoim!

    2. P.S.: zapimniałem napisać, jak wspaniałe było twoje świadectwo wierności żonie, kiedy szatan tak wielce cię kusił. Wielki szacunek, bracie!

      1. Zgadzam się z Jackiem! też jestem pod dużym wrażeniem :)Imponująca jest Wasza więź, wzajemny szacunek, tolerancja i widoczne uczucie miłości !!Pozdrawiam gorąco i wszystkim dziękuję za ten szczególnie miło spędzony czas :)Niech Was Bóg błogosławi kochani !!

        1. Jest to widoczne, o tak! Nigdy wcześniej nie zaznałem takiej bezinteresownej serdeczności, bo nigdy nie znałem prawdziwych czcicieli Pana Jezusa. Przy wszystkich was czułem się swobodnie i dobitnie zdałem sobie sprawę z tego, że sam siebie oszukiwałem, że najlepiej, jak jestem sam i że nikogo nie potrzebuję. Takie myśli muszą pochodzić od złego.

          1. Było wspaniale 🙂
            Dziękuję Bogu za Waszą obecność, miłość i radość 🙂 Byliście w moim sercu i moich modlitwach od dawna i nadal będziecie. Chwała Bogu za ukazanie nam pięknego i skutecznego działania Ducha Świętego, który stworzył tak cudowną społeczność. Dziękuję Bogu za piękną pogodę, las, trawę i cieplutką wodę.
            Wam też kochani za wszystko pięknie dziękuję. 😀
            Niech Bóg wyleje na Was zdroje swojej łaski – niech Was prowadzi, uczy, czuwa nad Wami i podtrzymuje mocą swojego ramienia w trudnych chwilach i próbach waszego życia. 🙂

            1. Komentarz umieściłam pod wpisem Jacka, ale słowa moje kierowałam do wszystkich uczestników. 🙂
              Bardzo Was kocham 🙂

              1. Kochamy się bo:
                9 W tym objawiła się miłość Boga ku nam,
                że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat3,
                abyśmy życie mieli dzięki Niemu.
                10 W tym przejawia się miłość,
                że nie my umiłowaliśmy Boga,
                ale że On sam nas umiłował
                i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy4.
                11 Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował,
                to i my winniśmy się wzajemnie miłować. 1J,4

                Niech Bóg będzie uwielbiony w naszych sercach, umysłach i wyborach jakich dokonujemy w naszym życiu.:)
                I niech inni (widząc nasze życie) skierują swój wzrok na TEGO, który jest ich wybawieniem. 🙂

  5. Super! Gratuluję wszystkim kolejnym ochrzczonym 🙂

  6. Jacku cieszę się że mogłem się podzielić swoim świadectwem z wami,ta walka jest wygrana dzięki Jezusowi Chrystusowi,ja sam bym przegrał wiem to na 100%,widzę że zapamiętałeś znużenie zmęczenie senność,te 3 zmory potrafią sprawić że odechciewa się człowiekowi modlenia i czytania Słowa Bożego,

    Asiu mówisz o dużej więzi między moją żoną,szacunku,i widocznym uczuciu miłości,a wiesz dlaczego 🙂 bo żona to perła droga dana od samego Boga, 🙂 moja żona nie jest kłótliwa,skromna,i potrafimy się porozumieć nawet w trudnych dla nas sprawach,i podstawa słuchać się nawzajem,i dziękuję Asiu za miłe słowa,
    Bożenka twoje świadectwo bardzo mi się podobało,a babka przepyszna rewelka 🙂 Ania twoja córka,to wspaniała artystka,i w moim odczuciu dziewczyna ma w sobie ogromne pokłady miłości,jedna i druga Monika skromne i uśmiechnięte osoby,także miło było mi was poznać,Diana twója radość,i wieczny uśmiech to chyba zarażliwe bo mi sie udziela 🙂 nie bendę wymieniał wszystkich z lenistwa ale jeszcze raz to powiem dziękuję Panu Bogu i Jego Synowi Jezusowi Chrystusowi za tak wspaniałych braci i siostry jakimi mnie i moją rodzinę Bóg obdarował i że mogłem się z wami spotkać 🙂

    1. Tak, ja to nawet nie muszę mówić, ale swoim świadectwem ukazałeś nam, że mamy mocnego Boga i to my jesteśmy słabi, pewnych rzeczy nie rozumiemy przez nasze ograniczone umysły, bo o ile jak wspomniałeś procentowa intensywność używania mózgu jest u nas rzekomo niska i akurat w tym może coś być, to w tej naszej słabości ukazuje się najpełniej moc Pana Jezusa i jej też nasze umysły nie ogarniają. I Jego miłości.

  7. Jeszcze raz dziękuję w imieniu Jezusa Piotrowi oraz wszystkim braciom i siostrom, za wspólnie przeżyty czas, dziękuję Bożence za wspaniałą organizację spotkania i pyszny poczęstunek. To były dla mnie bardzo ważne chwile spędzone z przesympatycznymi, bożymi ludźmi. Jesteście tacy , jakimi Was sobie wyobrażałam, no może poza Piotrem, bo myślałam, że to będzie taki bardziej „Ojciec Dyrektor” 😉 Już jestem złakniona kolejnych spotkań. Dziękuję w Imieniu Jezusa Chrystusa, że dał nam się spotkać. Ufam Bogu, że to dopiero początek i nasza społeczność się rozbuduje i wzmocni.

    1. Toruński „Ojciec Dyrektor” jest jednak przypadkiem niepowtarzalnym 😉

    2. nie no, ładnie mnie Monika podsumowałaś 🙂 wymiękam …

  8. Mnie również było baaaardzo miło Was zobaczyć. Jakże się cieszę, że nasza rodzina się powiększa :-).
    Jak odjeżdżaliśmy to tak mi było smutno, że to tak krótko… Odliczam czas do następnego zjazdu.
    Dziękuję Jezusowi Chrystusowi za Waszą obecność, kocham Was bardzo <3.

  9. Magdaleno,to Ty masz takie piekne konie?

    1. Niestety Kesja 🙂 Bardzo bym chciała, bo kocham konie i kiedyś jeździłam konno. 🙂 To zwierzaki mojej koleżanki, która ich właścicielką (a raczej jej mąż). 🙁

  10. Dziękuję Jezusowi za to że pozwolił mi poznać tak wielu wspaniałych ludzi.Chwała mu na wieki.Dziękuję za chrzest i z tęsknotą czekam na kolejną okazję spotkania się ze wszystkimi również z tymi osobami,których jeszcze nie poznałam.Niech Bog was błogosławi.

    1. Ja też,bardzo za wami kochani tęsknię ❤.
      Dziwnie brzmi,że się za kimś tęskni,kiedy nie zna się go w realu.
      Pozdrawiam wszystkich w imieniu Pana Jezusa Chrystusa

  11. Jeju jak wspaniale czyta się wasze komentarze 🙂
    Bardzo chciałabym was wszystkich poznać.

    Niech wam wszystkim Bóg błogosławi , wzmacnia i strzeże.

    1. O to ten komentarz… Dziękuję Adminie 🙂

  12. Mafdaleno,pyt.nr 2-czy to była babka ziemniaczana,której jestem wielką amatorką?

    1. Tak Kesja – to była babka ziemniaczana. A gdzie kochana mieszkasz ? 🙂

      1. Kesja 🙂 Jeśli będziesz w pobliżu – wpadaj na babę 🙂 Piotruś ma „namiary”.

        1. Dzięki,jam dziewczyna z Mazur ale obecnie dużo dalej.
          Będę być może w Giżycku ,to babie nie przepuszczę,przy okazji poznam gospodynię.
          Łoczywiście odwrotnie.Pozdrawiam.

          1. To dajcie baby znać kiedy sie zbieracie – to się wproszę do Was z jakimś gościńcem ma się rozumieć.

  13. Wrażenia ze zjazdu super mimo początkowego przygnębienia z powodu długiej jazdy później się już oswoiłem że wszystkimi 🙂

    Hehe Powiem szczerze może tego nie było widać ale jak był obiad to strasznie się krępowałem wśród wszystkich 😀 więc zjadłem tylko zupę choć i tak się już mocno krępowałem 😀 Tak ogółem to mnie dosyć zaskoczyło 🙂

    Kilka nowych osób poznałem fajnie zapraszamy więcej 😀 a w szczególności cieszę się że poznałem dawną Nowaje czyli obecną nowa (Monika) 🙂

    Chciało by się powiedzieć dlaczego tak szybko zleciało 😛

    Chrzest i wrażeń wiele byli chrzczeni czyli Hehe ofiary i Piotr który chrzcił czyli oprawca 😀

    Choć wiadome jest moje podejście do alkoholu to tego wieczoru przy ognisku nie wysuwałem tego na zewnątrz 🙂

    Hehe i Jacek który jak dobrze pamiętam rozmawiał do 1 w nocy lub w pół do pierwszej 🙂

    Fajnie było się znowu spotkać 🙂

    1. Cieszę się, Zdzisiu :), że mogłam Ciebie poznać w realu i dziękuję, że zdecydowałeś się na tak długą i wyczerpującą podróż. Żałuję tylko, że nie było czasu, aby „pogadać”. Wiem też, że niektóre rzeczy bardzo Cię zaskoczyły 🙁 .
      Niech Duch Święty Cię prowadzi i czuwa nad Tobą 🙂 i niech obdarzy Cię tym, czego potrzebujesz i czego pragniesz 🙂

      1. 🙂
        Dziękuje Niech Ciebie Duch Święty buduje 🙂
        Proszę też Panie o Magdaleny najlepsze do życia w Królestwie Niebieskim przygotowanie 🙂

        1. Ufam, że PAN ma wiele miejsc przygotowanych dla swoich dzieci i wszyscy się tam spotkamy – pełni szczęścia i radości 😀
          Zbawiciel powiedział:
          „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele.Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział.Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.” J,14 😀

    2. Zdzisu czy zagladałeś na poczte wysłałam do ciebie maila z wierszami.I ciesze sie ze w jakiś sposób dołaczyłam do Was tutaj Ze poznałam Was juz to pisałam wcześniej 🙂 Niech Bóg was błogosławi 🙂

  14. Piotruś chyba zapomniał o moim komentarzu z wczoraj z godziny 18:58 🙁

  15. Przepraszam Ciebie Leno od jakiegoś czasu Magdaleno 🙂
    Trochę się zdziwiłem gdy od Piotra pieniądze zobaczyłem.
    Szok i skrępowanie jejciu i moje późniejsze rozważanie 🙂
    Dziękuje jejciu aż mi się na twarzy bananek maluje 😀
    Przy okazji gdy będę niedaleko to znaczy palcem na mapie w Azji tam zazwyczaj niemowlakom gotują mleko 😀
    Spojrzę na Anglojęzyczne kraje nie nie na Hawaje 😀 przestaje? przestaje bo krem mi w lodówce roztaje 😀
    Myślałem troszeczkę skromnej to jest ów wolniej 😀
    Będąc blisko Twego zamieszkania to znaczy według Europejskiego map malowania.
    Oddać Ci owe pieniążki takie niby metalowe drążki i listki papieru nie nie od kisielu 😀
    😀
    Pozdrowienia 😀

    1. Także Zdzisiu pozdrawiam ☺,nic mi nie jesteś winien.❤
      Jak będziesz miał nadwyżkę kasiorki to podziel się z innymi potrzebującymi,aby rozrastało się królestwo Boże.
      Cudnie porymowałeś ?,rozwijaj dalej ten talent na chwalę Boga.

      1. 🙂
        Dziękuje. Dobrze oddam połowę 😀

        A tak to chciałem dać Aldonie w niedziele pieniądze ale tak wyszło że nie zdążyłem :-/ w sensie wyszło jak wyszło 🙁
        Dałem coś tam Dinie 🙂

        Co do rymowania to rymowanie to uboga wersja pisarstwa 😛
        A są tu pisarze 🙂
        Tak blado przy nich wyglądam więc tak tu z rymami ostatnio nie zaglądam.

        1. Zdzisiu 🙂 Rymujesz,rymujesz pewnie Ducha Bożego czujesz.
          Głaszczesz nas rymami jak tam z moimi wierszami?
          Odpisz czy się dobrze czyta.Córka Magdaleny o to chciała zapytać. 🙂

          1. 🙂 Córka Magdaleny ujawnia kolejny talent 🙂

        2. Skoro Bóg Cię wybrał,to jesteś Jego drogocennym dzieckiem?i nie ma sensu porównywać się z innymi Jego dziećmi.
          Każdy ma inny dar i razem stanowimy rodzinę naszego Pana Jezusa Chrystusa.

          1. Właśnie tak dokładnie jest Lenko biedroneczko ! 🙂
            Stanowimy jedno w Panu Jezusie.. Jesteśmy Bożą rodzinką..

          2. Nie duzo ale także pisze od podstawówki mimo że ni mam tego juz dawno u siebie.

        3. Kochani pomódlmy się o mamę Aldony,żeby dobry Bóg uzdrowił ją i błogosławił im w imieniu Jezusa Chrystusa.

          1. Popieram w całej rozciągłości..

          2. To ja będę spryciarz i napiszę tak
            Wezmę od admina i Magduli
            Pewnie popieram w całej rozciągłości.

  16. A co mi tam jak sobie raz zarymuje przecież widzicie że się dobrze sprawuje. Co prawda nagan i skarg na mnie jest wiele moi przyjaciele.

    Zacznę od aktu pierwszego czyli roku 2016 – ego. Anna córka Magdaleny widać dobre geny 🙂
    Anna wiersze wtóruje i sobie jeszcze do tego zarymuje. Odpisze na Twoją wiadomość a to taki jego mość.

    Akt drugi Dina i papugi 🙂
    Jest taka sobie Dina co o papugach nie zapomina. Przygląda się im uważnie myśląc o nich poważnie. Jest już gotowa taka o to powstała zmowa.

    Akt trzeci Kubuś 😀 Papuga.
    Kubuś to taki mały urwisek niczym lubiany lisek. Nie do końca ubarwiony ale bardzo wyżywiony 😀 Co by zrobiła Magdusia bez Kubusia? Są do siebie bardzo przywiązani i za to kochani. Mam sobowtóra Kubusia zwróciła mi to uwagę sama Magdusia 🙂

    Jeszcze kilka dni i znowu będę się mógł spotkać z niektórymi 🙂

    1. 🙂
      Pisz, rymuj dalej Zdzisiu 🙂

      1. Ok dziękuję za motywację trochę źle widziałem tą sytuację.

        Akt czwarty żołnierz 🙂

        Żołnierza widziałem nawet z jego 300 konnym seatem się ścigałem 😀
        Przemierzając Łomżańskie drogi ani chwili nie czułem trwogi. Mocno zahamowałem drogi nie widziałem. Żołnierz zahamował ruch ruch uliczny prawie dachował 🙂 Słyszałem głośne hamowanie niczym w katolickim kościele uwielbianinie.

        Szlifierka bawi się w berka a młoteczek pilnuje kosteczek 🙂

        Jak anioła głos o mały włos usłyszałem Cię niespodziewałem się powiedziała patrz to on tam jest dzwon 😀

        Moje rymy są od margaryny śniadaniowej w sklepach nowej.

        Wiem słabo rymuje atmosferę na blogu psuje. Ani to śmieszne ani smutne rymów talent sobie utne.

        🙂

Dodaj komentarz

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
pl_PLPolish