Chrystusowcy biblijni. Nie wierz tak jak autorytety świata. W Jezusa wierz!

Chrystusowcy biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Miłość do Boga czy miłość do tradycji pogańskich świąt tzw Bożego Narodzenia?

Co jest silniejsze: miłość do Boga czy tradycja? Fajne samopoczucie, czy prawda? Czy oblubienica powinna oglądać się za Mitrą? Czy chcecie dzielić się opłatkiem nie wiadomo czemu i komu poświęconym?

 

2 Kor 6.17

Przeto wyjdźcie spośród pogan i odłączcie się od nich – mówi Pan. Nie dotykajcie się tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę.’

 

Jak można okazać miłość do Boga? Czy przez mówienie “Boże kocham Cię” czy przez czyny?

 

Tutaj link do filmu, który nagrałem dzisiaj: >  Miłość do Boga czy do tradycji   <

 

 

 

12 komentarzy

Add a Comment
  1. To moje pierwsze święta, których nie obchodzę. Poindormowałam miesiąc wcześniej rodzinę. Oczywiście reakcje jasne jakby mogli to by szaty rozdarli.

    Dziś siostra pierwszy raz w życiu mnie zwymyślała. Skoro nie świętuję to znaczy że mam gdzieś rodzinę. Rodzice płaczą i są załamani. Do tego miesiąc remu zmarł nam dziadek.
    Czuję presję niesamowitą. Szwagierka mówi, że dzieciom będzie przykro przecież…poczucie winy? Jest.

    Jak to jest, że cały rok pokazujesz rodzinie, że są dla ciebie ważni, a jak nie idziesz na wigilię to znaczy nagle że masz w nosie wszystkich.

    1. To Aniu duch zwodzicielski tych świąt.
      Bardzo dobrze,że poinformowałas rodzine o nie braniu udziału w pogańskich swietach.
      Wytrwaj w postanowieniu,a DS pomoze Ci przejść zwycięsko przez to.
      oddzieleniłas się od świata i podazasz za Panem.
      Będziemy przechodzić prześladowania, ale zwyciężymy dzięki Jego zwycięstwu.
      Twoja nowa rodzina w Panu Jezusie Chrystusie wesprze Cię.
      Trzymaj się i niech Ci Bóg błogosławi
      Pozdrawiam w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i uściski dla Ciebie.💖

      1. Lena dzìekuje za te słowa,
        Jej gdyby nie ten blog, Piotr i Wy to tkwiłabym w złym pewnie do końca. Nie umiem wyrazić jak jestem wdzięczna.

        Niech Wam Pan błogosławi każdego dnia!

    2. Agnieszka Spiradek-Ćwięcek

      Nie poddawaj się. Mnie też rodzina skreśliła. Bóg najważniejszy. On nas przygarnie i otrze wszelką łzę

  2. najtrudniejszy pierwszy krok…czyli w sumie ta odmowa…

    1. Dla mnie chyba najtrudniejsze w niej wytrwanie..

  3. My już 3 rok nie uczestniczymy w świętach świata. Na początku było dokładnie tak jak piszesz…ze biedne dzieci,zę przecież rodzina najważniejsza….Dla nas jednak najwaznieszy był i jest Bóg a potem cała reszta i nie uczestniczyliśmy we wigili czy śniadaniu wielkanocnym.
    Dzisiaj już nikt nie naciska,nikt nie obwinia…
    Właśnie była moja mama którą przyniosła mi uszykowanej ryby żebyśmy sobie pojedli 🙂
    Trzymajmy się tego co zostało nam dane i objawione przez Boga Naszego a nagroda Jego jest blisko 🙂
    Szabat Shalom Bracia i Siostry!!!

  4. *Oto współczesna legenda Bozego Narodzenia?*:

    Maria opowiada Jozefowi swój sen:

    „Miałam sen, Józefie. Nie rozumiem go do końca, ale wiem, że był o urodzinach naszego Syna.

    Ludzie przygotowywali się do nich cztery tygodnie.

    Dekorowali domy i kupowali nowe rzeczy.

    Przygotowywali dziesiątki prezentów. Ale – co dziwne – prezenty nie były dla naszego Syna😔

    Owijali je w kolorowy papier, przewiązywali złotymi wstążkami i składali pod drzewkiem ozdobionym światłami.

    Wszystko wyglądało tak cudownie.

    Wszyscy się uśmiechali i byli szczęśliwi. Byli tak podekscytowani prezentami.

    Wręczali je sobie wzajemnie. Ale wiesz, Józefie, nic nie podarowali naszemu Synowi😔

    Nie pomyśleli o Nim🙈

    Nawet nie wspomnieli Jego Imienia…

    Czy nie wydaje Ci się dziwne, obchodzić czyjeś urodziny i zupełnie nie zwracać na niego uwagi?

    Wszyscy byli radośni, a mnie chciało się płakać.

    I Jezus też był smutny.

    Całe szczęście, że to był tylko sen”.

    Byłoby straszne gdyby to była prawda! 😰

    *Przwróćmy realna OBECNOSC CHRYSTUSA W BOŻE NARODZENIE*

    1. super powiedziane 🙂 Dzięki.

  5. Witam. Mam taki problem. Czy przyjmowanie koledownikow jest grzechem i zagrożeniem duchowym?

    1. Jest cudzołóstwem.
      Po za tym kto tam jest wśród kolędników? Np diabeł.
      Pytanie jest ciekawe bo może istotnie z czegoś pogańskie wywodzi się ta tradycja.
      Podejrzewam że jakaś duchowość tam jest

      1. Były 4 osoby. Jeden to diabeł, druga osoba był anioł, Maria z Nazaretu i ostatniej nie rozpoznałem. Ale miałem po tym nieprzyjemne uczucie. Mówili tez dziwne życzenia i potem zacząłem szukać w sieci co jest grane. Na Wikipedii i innych stronach znalazłem informacje że to z wierzeń słowiańskich i rumuńskich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: