Chrześcijanie biblijni. Nie wierz tak jak autorytety świata. W Jezusa wierz!

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Zamordyzm w białych rękawiczkach. Albo będziesz brał chemię nadal, albo podpiszesz oświadczenie o rezygnacji z leczenia, a tym samym zapomnij o rencie chorobowej.

 

Poniższy tekst jest autorstwa naszej siostry w wierze Anity i wynika bezpośrednio z jej doświadczeń:

 

Zamordyzm w białych rękawiczkach.

Świat jest miejscem bezprawia. Nie ma, co do tego najmniejszych wątpliwości.

Każdego dnia, w imię prawa, wyższego dobra, czy też procedur medycznych,są mordowani w biały dzień – ludzie.

Do powyższych wniosków, doszłam dnia wczorajszego, w związku z sytuacją zaistniałą w mojej rodzinie.

Tata jest chory na nowotwór żołądka. Sytuacja jest o tyle trudna, że jest to nowotwór rozlany w ścianie żołądka (typ najgorszy z możliwych). W związku z niewielką ilością danych na ten temat w necie, jak i sposobu leczenia naturalnego, które byłoby skuteczne, tata zapisał się do leczenia systemowego. Nie mogąc ścierpieć tego, iż ww. sposób pozostawia wiele do życzenia, zabrałam się za samodzielną analizę, wszystkich dostępnych na rynku, alternatywnych metod leczenia/ wspomagania podczas chemioterapii.

Może po krótce opiszę ten proces, nigdy nie wiadomo, komu może się on przydać.

Z uwagi na ten nietypowy rodzaj nowotworu, tata z czasem jadł coraz mniej, z uwag na fakt, iż żołądek wydawał się puchnąć, zmniejszając tym samym swoje możliwości, do gromadzenia pokarmu. Poprzednio tata leczył się na wrzody, ale lekarz „leczący go” nie pobrał wycinków w kierunku nowotworu zabierając tacie drogocenny czas, na rozpoczęcie leczenia (ok. pół roku).
Tata zaczął bardzo tracić na wadze. Z 75 kg, w najbardziej dramatycznym momencie ważył już 53 kg. Skóra i kości, dosłownie.

Zaczęliśmy jednak walkę. W pierwszej kolejności w ruch poszły Zioła Szwedzkie, potem aktywny tlen w kroplach Cell Food, w miedzy czasie Hericium, acerola i prebiotyki, Wit. D3, niepasteryzowany sok z aloesu, Noni (ale tata nie mógł bo wymiotował) i do tego nalewka z rdestu japońskiego, enzymy trawienne: bromeina i papaina. W miedzy czasie ruszyły wlewy dożylne z chemią.

Powolutku tata zaczynał jeść. Dieta lekka, zupy gotowane, niewielkie ilości mięsa z indyka, lekkie kasze, płatki owsiane.

Lekarze miedzy wlewami z chemii, zalecili branie przez ok. 3 tyg. tabletek, które podtrzymują efekt chemii.

U taty nastąpiła poprawa. Była ona na tyle zauważalna, że tata mógł zacząć pić świeże soki, szczególnie z buraczków, bo od chemii zaczęła się u niego anemia.

Po przepisanych tacie tabletkach jednak nie działo się najlepiej. Zaczęły wychodzić na ciele ciemne plamy, skóra bardzo swędziała. Tata zgłaszał to lekarzowi, który jednak uznał, że to dlatego, że tata nie unika słońca – „samo przejdzie, to normalne”. Po kolejnej serii ww. tabletek tata zaczął dostawać biały plam na twarzy i plecach. Zgłosił problem, usłyszał to samo, co poprzednio. Przy 3 cyklu, czarne plamy zaczęły wychodzić na dłoniach i nogach. Ten sam lekarz, gdy tatę zobaczył wpadł w popłoch. Było blisko wstrząsu. Nie wiem, co by było, gdyby nie naturalne wspomaganie….

Chemia została odstawiona na prawie miesiąc, by pacjent mógł dojść do siebie, innymi słowy, liczyli na to, że nie wyzionie ducha…

Tata zaczął dochodzić do siebie.

W owym miesiącu przybrał 8 kg na wadze. Regularnie pił świeże soki, dodaliśmy sok z gravioli, koci pazur, sodę oczyszczoną oraz całą resztę ww. suplementów. Wszystkie plamy oprócz tych na dłoniach i stopach zniknęły. Cera zaczęła dobrze wyglądać.

Przyszedł czas na badania kontrolne, tata został przyjęty do szpitala, po czym poinformowano go, że zostaje na parę dni, a chemię będzie miał dożylną, rozpisaną na trzy doby. Decyzja ta zapadła, bez obejrzenia zdjęcia TK przez konsylium. Co do badań krwi, powiedziano tacie lakonicznie, że są ok. Tata nadal ma plamy na rękach i dłoniach, ale dla lekarzy nie ma to znaczenia. Procedura medyczna, mówi prosto i wyraźnie, że chemii nie wolno zaprzestać… A jeżeli mojemu tacie się to nie podoba, to niech podpisze oświadczenie o rezygnacji z leczenia, a tym samym niech zapomni o rencie chorobowej i pozostanie bez środków do życia.

Tak się właśnie postępuję z pacjentami onkologicznymi. Taki pacjent jest tylko kolejnym numerkiem z rejestru. Nie ma prawa mieć wątpliwości, procedury są bezwzględne. Albo jesteś ubezwłasnowolniony, albo radź sobie człowieku sam.

Pozostaje mi tylko prosić Was, o modlitwę za tatę. By to co otrzyma, nie zrujnowało efektów, jakie uzyskaliśmy i nie rozwaliło jego szpiku na kawałki.

Dobry Ojcze, Tobie ufamy, Tobie oddajemy nasze smutki i radości. W każdej chwili naszego życia, bądź nam podporą i okaż nam Swą łaskę i miłosierdzie. Bardzo Cię proszę Kochany Ojcze, o uzdrowienie fizyczne, ale przede wszystkim o uzdrowienie duchowe dla mojego taty. Proszę w cudowne i wspaniałe Imię mojego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Amen.

P.S z całego serca chcę także podziękować moim Braciom w wierze: Mieszkowi i Pawłowi, którzy przybyli w nasze skromne progi, by pomodlić się za mojego tata i za całą moją rodzinę. Wasz pobyt u nas w domu, był niesamowitym przeżyciem, bogatym w Ewangelię, który bardzo ciepło wspominamy i ponownie zapraszamy

„Blogowa” siostra w wierze – Ani

 

____________________

 

Dodam od siebie komentarz.

Chwała Bogu za troskliwą postawę Anity. Widać wielkie zaangażowanie w chorobę jej taty. W czasach powszechnego egoizmu i znieczulicy piękne świadectwo.

 

 

Jak Anita napisała system jest tak skonstruowany, że zmusza do przyjęcia chemii. Na temat samej chemioterapii nie chcę pisać z uwagi na brak wystarczających danych i wiedzy, ale każdy lekarz o tym wie i nawet przyzna, że owa chemioterapia niszczy inne narządy.

Znalazłem za to interesujące dane z portalu telegraph.uk:

 

Należy poinformować o zagrożeniach związanych z chemioterapią po badania wykazały, że leki nowotworowe zabijają do 50 procent pacjentów w niektórych szpitalach.

Po raz pierwszy badacze przyjrzeli się liczbie pacjentów chorych na raka, którzy zmarli w ciągu 30 dni od rozpoczęcia chemioterapii , co wskazuje, że lek jest przyczyną śmierci, a nie rak.

Badanie przeprowadzone przez Public Health England i Cancer Research UK wykazało, że w całej Anglii około 8,4 procent pacjentów z rakiem płuc, a 2,4 procent pacjentów z rakiem sutka zmarło w ciągu miesiąca.

Ale w niektórych szpitalach liczba ta była znacznie wyższa. W Milton Keynes wskaźnik zgonów z powodu raka płuc wynosił 50,9 procent, chociaż był oparty na bardzo małej liczbie pacjentów.

W Szpitalach Lancashire 30-dniowy wskaźnik śmiertelności wynosił 28% w przypadku paliatywnej chemioterapii raka płuc, która jest podawana, gdy nie przewiduje się wyleczenia i stosuje się leczenie w celu złagodzenia objawów.

Liczba zgonów chorych na raka płuca z chemioterapii była również wyższa niż średnia krajowa w Blackpool, Coventry, Derby, South Tyneside oraz Surrey i Sussex, wynika z badań.

Podobnie, około jedna na pięć osób, które przeszły opiekę paliatywną nad rakiem piersi w Szpitalu Uniwersyteckim w Cambridge, zmarło na skutek leczenia. 

Public Health England (PHE) poinformował, że skontaktował się z zainteresowanymi szpitalami, aby poprosić o sprawdzenie praktyk.

Dr Jem Rashbass, kierownik ds. Raka w PHE, powiedział: “Chemioterapia jest istotną częścią leczenia raka i stanowi dużą przyczynę poprawy przeżywalności w ciągu ostatnich czterech dekad.

“Jest to jednak potężny lek o znaczących efektach ubocznych “

 

“Te szpitale, których śmiertelność wykracza poza spodziewany zakres, podzieliły się z nimi ustaleniami i poprosiliśmy ich o sprawdzenie swoich praktyk i danych.”

W badaniu wzięło udział ponad 23 000 kobiet z rakiem piersi i prawie 10 000 mężczyzn z rakiem niedrobnokomórkowym 9634, którzy przeszli chemioterapię w 2014 r. Wśród leczonych 1,383 zmarło w ciągu 30 dni.

Hemoterapia C jest toksyczna dla organizmu, ponieważ nie rozróżnia komórek zdrowych od nowotworowych.

Naukowcy stwierdzili również, że istnieją znaczne różnice w poziomie przeżycia dla osób starszych i osób o gorszym stanie zdrowia. Poradzili lekarzom, aby byli bardziej ostrożni w wyborze pacjentów do leczenia, w których mogłoby to wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

“Statystyki nie sugerują złej praktyki ogólnie, ale są pewne wartości odstające” – powiedział profesor David Dodwell, Institute of Oncology, St James Hospital, Leeds, UK.

“Mogą to być problemy z danymi, a dane liczbowe wypaczają się z powodu zaledwie kilku zgonów, ale mimo to może to być spowodowane problemami z praktyką kliniczną.

“Myślę, że ważne jest, aby uświadomić pacjentom, że istnieją potencjalnie zagrażające życiu wady chemioterapii. A lekarze powinni bardziej uważać na to, kogo traktują chemioterapią. “

 

 

Jaka jest więc alternatywa? Wszystko zapewne zależy od stadium choroby, ale ważny tu jest także cały przemysł i owa zależność albo renta z chemią albo brak chemii i brak renty.

 

Bardzo mądrze postąpiła Anita nie zdając się TYLKO na modlitwy ale sprawy wzięła w swoje ręce. Bóg jest Bogiem cudów, ale wymaga od nas działania.

 

Módlmy się o tatę i o Anitę, gdyż oboje takiej modlitwy potrzebują.

 

 

 

Updated: 14 sierpnia 2018 — 13:22

12 komentarzy

Add a Comment
  1. Wiem że nie na temat, ale jakie ma pan zdanie na temat piekła? Istnieje czy nie istnieje?

    1. uważam, że póki co jest “przechowalnia” zmarłych, którzy czekają jedni na sąd a drudzy do życia wiecznego.
      Piekło uważam będzie odłączeniem od Boga. Temat rzeka i gdybym poruszył jako osobny temat to czuję że doszłoby do sporu.

      1. Nie ma zadnej “przechowalni” od razu kazdy po smierci idzie do nieba albo do piekla o czym obrazuje chociazby przypowiesc o zebraku i bogaczu. Pieklo jest miejscem wiecznych cierpien,a nie tylko symbolem tesknoty za Bogiem. Jakos trudno jest mnie sobie wyobrazic taka “poczekalnie”, tym bardziej,ze Biblia nic o takim miejscu nie wspomina. Jak by wygladalo takie miejsce? Kazdy czeka na laweczce w dlugim korytarzu przez setki lat az go Sad Najwyzszy zawola? Zbawieni i potepieni czekaja w tym samym miejscu? Bez sensu

        1. Julio, jeśli mówisz, to mów jak Słowo Boże mówi:

          Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi . Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami! 1 Tes

          1. Ja to rozumuje w ten sposob,ze jezeli ktos umiera to jego niesmiertelna dusza idzie na sad przed Bogiem od razu i wtedy jako dusza idzie do nieba lub do piekla. Natomiast,gdy Jezus przyjdzie powtornie to wszystkie dusze znow polacza sie z cialami,aby zmartwychwstac. Z ta jednak roznica,ze ludzie zbawieni beda mieli odmienione ciala,a potepieni to beda mieli ciala w gorszej kondycji. Zmartwychwstana wszyscy zmarli w dniu sadu ostatecznego-natomiast tylko zbawieni beda panowac z Jezusem tysiac lat na ziemii,a potepieni wraz z szatanem beda wrzuceni juz z cialem(a nie tylko z dusza) do jeziora ognia,tylko teraz nie jestem pewna czy beda cierpiec wiecznie(patrz dusza jest niesmiertelna,a wiec nie moze umrzec), czy Bog okaze milosierdzie i usmierci ich po jakims czasie… Pomysl z “poczekalnia” troche zalatuje mi czyscem. Dlaczego Jezus nie wspominal o takim miejscu? Jak sobie wyobrazasz taka poczekalnie? Co robia dusze niesmiertelne w takim miejscu? Sa osobne pokoje dla zbawionych i potepionych? Dlaczego zbawieni nie moga juz od razu po smierci cieszyc sie nagroda w Niebie,tylko musza czekac na tzw koniec swiata?

            1. “poczekalnia” to mój wymysł, określenie, na spiace dusze. Gdzieś muszą spać w oczekiwaniu na przebudzenie.

  2. Ani – spróbujcie jeszcze picia sody z miodem.
    https://www.ekofun.pl/dr-simoncini.html

  3. Przyłączamy się do modlitwy! Jest teraz bardzo potrzebna..

    “W związku z niewielką ilością danych na ten temat w necie, jak i sposobu leczenia naturalnego, które byłoby skuteczne,” > każdy nowotór to choroba przewlekła, a w tego typu schorzeniach najpierw naprawiamy uklad odpornosciowy = zawsze. z kazdego swinstwa da sie wyjsc, ale niestety nie w szpitalu czy gabinecie..

    proces szybki: wlewy z C + DMSO + woda utleniona, wspomagajaco MMS
    proces wolny: YT : zieba – choroby przewlekle

    odnosnie “sluzby” zdrowia -> potwierdzam w 100% …

  4. To morderstwo!! CHEMIA ZABIJA!!

  5. Straszne z tą całą służbą “zdrowia”… Proszę, trzymajcie się ciepło i oby twój tata wyzdrowiał!

  6. Nie wiem czy słyszeliście kiedyś o metodzie dr Gersona. W 100% naturalna. W Ameryce miała zostać ustanowiona jako przodująca metoda do walki z nowotworami. Po negocjacjach z koncernami farmaceutycznym zaniechano tego pomysłu ponieważ leczeni nie potrzebowali chemii i innych medykamentów przeciwnowotworowych. W konsekwencji terapia została w USA zakazana. Córka doktora Gersona przyczyniła się do otwarcia kliniki w Meksyku i na Węgrzech gdzie można udać się na terapię. Polecam zgłębić temat. Piotrze można by utworzyć dla tej metody osobny post. Metoda jest nie tylko sposobem na nowotwory ale na inne choroby przewlekłe. Poza tym opiera się na biblijnym sposobie odżywiania samymi warzywami i owocami.O ile dobrze pamiętam dr Gerson spisał około 1000 różnych przypadków wyleczenia różnych nowotworów i chorób tą metodą.
    Dla zaciekawionych podsyłam linka do domowej terapii która szczegółowo wyjaśnia przebieg leczenia na własną rękę: http://leczenieraka.blogspot.com/2009/01/terapia-dr-gersona-w-warunkach-domowych.html

    Jest on dość nietypowy i nieco kosztowny ale czego się nie robi dla zdrowia.
    Sam pan Gerson skończył niestety marnie bo prawdopodobnie został otruty z wiadomych względów.

    Pozdrawiam serdecznie i niech Bóg ma w opiece Twojego tatę, będziemy się za niego modlić.

    1. Dziękuję Wam bardzo Kochani, za informacje, za modlitwy. Co do Gersona, ważne jest by zaangażowała się w to jeszcze jedna osoba, bo trzeba robić wlewy doodbytnicze wyciskarka do soków musi być włączona non stop. Na Węgrzech jest taki oddział tej placówki ale pobyt dwóch osób – 2 tyg to jest koszt ok 30 tys zł z tego co się dowiadywałam… Dla jednych to małe, dla innych duże pieniądze… Walczymy z odkwaszaniem organizmu, trzeba pozbyć się pasożytów, grzybów i pleśni. Jestem dobrej myśli :)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: