Chrześcijanie biblijni. Nie wierz tak jak autorytety świata. W Jezusa wierz!

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Czy chrześcijaństwo jest dla Ciebie łatwe?

Do ankiety owej zainspirowany zostałem pytaniem Karola: “czy chrześcijaństwo jest dla mnie łatwe?”

 

Prawie 100 osób oddało swój głos w tej ankiecie:

 

 

 

Co z tych głosów wynika? Dosyć wiele aby zmieścić to w jednym lub dwóch zdaniach.

Po pierwsze ponad 50% osób uznaje chrześcijaństwo za ciężkie. Jeśli dodamy do tego odpowiedź “bardzo ciężkie”, przeważająca grupa bo 71% ankietowanych czytelników zmaga się albo ze światem, albo ze swoimi grzechami.

W tej przeważającej grupie   są zapewne osoby, którym ciężko jest żyć w tym bezbożnym świecie. Z jednej strony presja rodziny, z drugiej inny świat w pracy. To wszystko zgodnie ze słowami Jezusa:

 

 

Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową (Mt 10,34).

 

W domu prawdziwie podążający za Jezusem czuje atak i brak zrozumienia. Co jest najgorsze rodzina widzi w nowo narodzonych chrześcijanach zmiany na lepsze, ale to ich nie interesuje. Ważna jest ta przeklęta tradycja. Nie jest ważna prawda biblijna i to, że przez lata byliśmy oszukiwani, ale czymś nadrzędnym jest “bo tak wszyscy wierzą”.

Jeśli czujesz konflikt z domownikami, to oznacza, że idziesz dobrą drogą.

 

Jednakże są i tacy, którzy nie mogą przebić szklanego sufitu, ponieważ blokują ich grzechy własne. Masa ludzi ma problem z masturbacją, papierosami, gniewem itd. Taka walka ze sobą jest psychicznie czasem nie do zniesienia, ponieważ:

 

 

14 Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu. 15 Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę – to właśnie czynię. 16 Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre. 17 A zatem już nie ja to czynię, ale mieszkający we mnie grzech.
18 Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie. 19 Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę. 20 Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka. 21 A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. 22 Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. 23 W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach.   Rz7

 

Kto więc może nas wyzwolić z tej wydawałoby się “never ending story”?

Odpowiedź jest w dalszej części listu do Rzymian:

 

 

24 Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, [co wiedzie ku] tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego!3 25 Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu, ciałem zaś – prawu grzechu.

 

To nie oznacza, iż mamy prawo do grzechu. To oznacza, że możemy pokonać grzech dzięki Jezusowi. Krok po kroku tak, jak Izraelici podbijali ziemię obiecaną.

 

Z wielu relacji z czytelnikami wiem, że gro z tych osób tkwiących w grzechach miało nieszczęśliwe dzieciństwo. Często ojciec alkoholik, brak pieniędzy. Dlatego przy ocenie osób uwikłanych w grzech musimy spoglądać na nich z miłosierdziem i miłością.  Tutaj przypomina mi się świadectwo Piotra Stępniaka. On nie miał szans na nowe życie. Dostał nowe serce i nowego Ducha dopiero w więzieniu. Miał fatalne dzieciństwo. Zastanawiam się ilu chrześcijańskich liderów idzie do takich ludzi, do trudnej młodzieży. Ilu mówi innym o szkodliwości gier komputerowych i zagrożeniu płynącym z tego wrogiego chrześcijanom świata?

 

Wielokrotnie naciskano na mnie, abym zrezygnował z tzw spisków, ale owe spiski przekonują młodych ludzi, że ten świat nie ma nic do zaoferowania. Samo zło. Pisząc świat, mam na myśli system szatana, jak to określam satano-kulturę.

 

Te 18% osób dla których chrześcijaństwo jest łatwe, albo żyją tak świętym życiem, że nic ich nie dotyka, albo są tak letni, że nie czują różnicy między tym co jest święte a święte nie jest.

Podejrzewam, iż zwolennicy Pawła Chojeckiego mają z górki.

To dobrze, że tylko 28 ankietowanych ma życie lekkie. Prawdopodobnie większość z nich jest na mym blogu przypadkowo albo od niedawna.

 

 

“Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat” Jana

 

Kilka lat temu napisałem o tym:

 

Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat

 

Bo czymże jest ów ucisk jak nie wytapianiem w ogniu?

Ileż to brudu się pozbyłem w koszmarnie ciężkich warunkach.

 

Pan Jezus zaleca nam:

 

“Radzę ci kupić u mnie 
złota w ogniu oczyszczonego, 
abyś się wzbogacił, 
i białe szaty, 
abyś się oblókł, 
a nie ujawniła się haniebna twa nagość, 
i balsamu do namaszczenia twych oczu, 
byś widział. ” Apokalipsa 3 

 

Jak wiemy złoto oczyszcza się z brudu w ogniu. Stąd nie dziwicie się, że macie problem, uciski, napieranie świata. Jest takie powiedzenie: błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi. Może sparafrazujmy to na “problemów nie ma ten chrześcijanin, który jest letnim chrześcijaninem”.

 

Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. 
Bądź więc gorliwy i nawróć się! 

 

Czujesz ból, niesprawiedliwość? Oto nadeszła prawdopodobnie chłosta będąca oznaką miłości Bożej. Myślisz, że Bóg jest tyranem? To źle Go oceniasz.

Przypomina mi sie to jak wychowywałem swego psa, szczeniaka. Po malowaniu korytarza poszedłem na podwórko namoczyć wałek po farbie. Ten mały gościu podbiegł i zaczął pic tę wodę z farbą. Powiedziałem mu “nie rusz!”, a on dalej pije. Powtórzyłem zakaz. Nie poskutkowało, a muszę zaznaczyć, że czystą wodę miał w innym miejscu. W końcu wytargałem go za uszy aż zaczął płakać i odszedł. Czy nie kochał mnie później? ależ kochał i ja jego. Uratowałem psa od zatrucia a on miał czysta wodę nieopodal. Tak jest z nami ludźmi, mamy czystą wodę, żywą, Jezusa i Jego słowo, ale wybieramy tę z toksyczną, sztuczną, farbą.

 

Pan Jezus kołacze do letnich

 

 

20 Oto stoję u drzwi i kołaczę: 
jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, 
wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, 
a on ze Mną. 

Po to, abyśmy zwyciężyli jak i Jezus zwyciężył.

 

 

21 Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, 
jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie. 
22 Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Zgromadzeń”.

 

 

Bycie naśladowcą Jezusa to przeciwstawianie się temu światu, a nie ekumenia z nim.

 

(4) Wiarołomni, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem, to wrogość wobec Boga? Jeśli więc kto chce być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga.

 

Jeśli chrześcijaństwo byłoby łatwe, to nie mordowano by pierwszych chrześcijan, a następnie tych ze średniowiecza z czasów tuż przed i w czasie reformacji.

 

Podsumowując, chrześcijaństwo ma być ciężkie.

 

 

Updated: 15 maja 2018 — 17:49

13 komentarzy

Add a Comment
  1. Ja zaznaczyłam odpowiedź “łatwe”. Dlaczego? Trudności zdarzały się przed nawróceniem, zdarzają się i po. Tylko że teraz mam Przyjaciela, na którego zawsze mogę liczyć 🙂

    1. Dokładnie tak samo pomyślałam Diano 🙂

    2. Patrz kochana siostrzyczko💖 tak samo zaznaczyłyśmy w ankiecie i te same powody😊
      Z naszym Pana wszystko jest łatwe,problem jesteśmy my.
      I tak jak wspomniałaś nawet w największą burze,zawieruchę patrzenie i trzymanie się blisko Jego daje zwycięstwo.
      Uwielbiam naszego Pana,bo On mnie kruszy na miał i wydobywa to co najistotniejsze.
      Pokazuje,ze ma tak wiele do zaoferowania nam tutaj,ze ten świat i problemy to tylko przeszkoda….
      Przez ,którą nas przeprowadzi ,aby nauczyć nas polegania na Nim
      A przy okazji zedrze z nas kolejną warstwę starego człowieka.
      Chwała Ci Panie i ogromne dzięki za DŚ.

  2. Piotrze, nie brałam udziału w ankiecie, ale mogę otwarcie stwierdzić, że w pewien sposób chrześcijaństwo jest proste dla osób, którym otworzyły się oczy. U mnie to się stało 10 lat temu. Na początku wszystko wydawało się takie trudne i nierealne. A teraz? Do kogo ja pójdę? Kto mnie przygarnie i pocieszy jak nie Ojciec Niebieski. Przecież dla tego świata jestem skończona, żyję poza systemem “nowoczesnych” babilońskich trendów, jak taki najmniejszy prostaczek i jest mi z tym dobrze do jestem bliżej Boga. Jezus, nasz Pan, też wiódł proste, nieskomplikowane życie zanim zaczął nauczać. „Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (Mt 11,28-30). Nadal popełniam wiele grzechów, brzydzę się ich i siebie samej w chwilach słabości. Ale czy to znaczy, że mam wybrać świadomie drogę do Azazela, do zatracenia? O nie! Chcę kroczyć drogą Jezusa prosto do Ojca w Niebie. Wybór jest dla mnie prosty, i chociaż często bywa bardzo ciężko, nie wyobrażam sobie powrotu do starego grzesznego życia, to dopiero była udręka. Kiedyś napisałeś taki tekst, że posłuszne dzieci wiodą dobrze życie przy Ojcu, a te krnąbrne i zbuntowane same sobie wyrządzają krzywdę. Nasz Bóg jest cudownym Ojcem, który mimo wszystkich naszych wad, dba o nas w tych ciężkich chwilach, gdy zmagamy się z naszymi grzechami. I wtedy już nie jest tak ciężko, jest naprawdę dobrze. W tych najcięższych chwilach, gdy w cudowny sposób jestem ratowana z opresji, doświadczam najwięcej Bożej obecności i miłości. I to jest wspaniałe 🙂

    1. z tego punktu widzenia i owszem jest proste. 🙂

  3. Wszystko jest trudne,nim stanie się proste,ale czasami niektórym zabraknie czasu.

  4. Nie jest łatwo, ale z Nim można zmieniać się na lepsze…

  5. Adminie, ciężko o jednoznaczną odpowiedź na to pytanie, ja bym napisała “i tak i nie”. Trzeba by doprecyzować, co to znaczy “ciężkie”. Inna sprawa, co to znaczy chrześcijaństwo? W języku polskim słowo to wywodzi się od chrztu i w rozumieniu większości ludzi jest to niebiblijny chrzest nieświadomych dzieci, ale dla tych ludzi ten chrzest jest właśnie “stworzeniem” chrześcijanina. W języku niemieckim, angielskim ten wyraz pochodzi od Chrystusa, brzmi to już o wiele lepiej, choć wielu “Chrystusowych” nie ma z prawdziwą wiarą nic wspólnego.

  6. Ja wręcz zaznaczyłem “bardzo łatwe” z podobnych powodów co dziewczyny :Diana, Ula i Lena. Kiedy pomyślę, że jeszcze 5 lat temu nie miałem żadnej nadziei i nie wiedziałem kim jestem, to teraz życie z Panem Jezusem stało się bardzo łatwe. Półtora roku temu się nawróciłem i otrzymałem chrzest w Duchu Świętym oraz dar modlitwy na językach. Zrozumiałem wtedy jak ułomne jest życie bez Boga. Pan Bóg mnie zmienia każdego dnia i czuję w sercu coraz większy pokój. Choć zdarza mi się czasem upaść w jakimś grzechu to generalnie prowadzę niemal święte życie i dobrze mi z tym. Zgadzam się jednak, że dla wielu ludzi na świecie chrześcijaństwo jest trudne, bo są prześladowani. Wystarczy przeczytać dzisiejsze doniesienia o tym co się wydarzyło w Indonezji.
    Chwała Najwyższemu 😊

    1. Tak Ty i dziewczyny pokazujecie tę stronę chrześcijaństwa, która nadaje sens życiu.
      Jednak chciałem zwrócić uwagę na te aspekty, które są dla osób dopiero co wyzwolonych, lub tych którzy cierpią dla wiary ciężkie.
      Kiedy rodzina dowiaduje sie o zmianie spojrzenia na wiarę reaguje agresją, nienawiścią, podejrzliwością.
      i tak jak wspomniałem drugim typem są osoby walczące z własną cielesnością.

      Czy Jezus miał lekkie życie? Nie. Ale dał nam w tym beznadziejnym świecie nadzieję. Dał nam wyzwolenie.

      1. Podążanie za Jezusem i przestrzeganie przykazań nie jest zbyt ciężkie i nieosiągalne – sama Biblia nas o tym przekonuje, ale ciężkie lub bardzo ciężkie jest stanie w opozycji do szatanskiego swiata. Spróbujcie jazdy pod prąd na autostradzie i nie spowodujcie kolizji 😎

        1. o to dokładnie mi chodziło. Nie zamieniłbym swego nowego życia na stare, ale łatwo nie jest.

  7. Ja zaznaczyłem ciężkie, dlaczego? dlatego, że codziennie aby się uświęcać muszę walczyć ze sobą i z pokusami tego świata. Przykazania Pana nie są ciężkie i to prawda kto pozna Jezusa ten wie, że jego jarzmo jest lekkie, ale wyrwać się i sprostać pokusom to dla mnie wielki bój, utrzymać się i patrzeć cały czas na Naszego Pana to nie jest dla mnie takie proste, może innym przychodzi to z łatwością, ja niemal każdego dnia wręcz czuję kładąc się spać zmęczenie fizyczne tą walka duchową, na jedna wygrana mam dwie przegrane, ale parafrazując słowa Szymona Piotra: Panie do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga. Amen

Dodaj komentarz

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: