Chrześcijanie biblijni. Nie wierz tak jak autorytety świata. W Jezusa wierz!

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Załamani ponownie narodzeni.

Moment umownie nazywając narodzenia na nowo, tudzież przebudzenia jest równie budujący jak i frustrujący. Patrzymy na siebie nowymi oczyma. Skoro na nowo narodzeni to mamy także nowe uszy, nowe oczy itd.

Z jednej strony wielce dziękujemy Bogu za to, że przebaczył nam nasze grzechy, a z drugiej strony patrząc nowymi oczyma widzimy jak wiele jest jeszcze w nas brudu. Nie tylko wśród znajomych, ale i tu na blogu nieraz czytałem mini świadectwa walki z grzechem i tej walki porażki.

Ostatnio dużo czytam chcąc poznać bardziej Jezusa Chrystusa.

Jednym z tego owoców jest uświadomienie sobie jednego z podstawowych kryteriów narodzenia na nowo:

 

Jeśli nie walczysz ze starą naturą, to nie jesteś narodzony na nowo.

 

Jako chrześcijański bloger muszę przyznać, iż jest to bardzo, ale to bardzo ważne kryterium stawania się chrześcijaninem.

Ludzie ze świata nie walczą sami z sobą, ze złymi nawykami, z językiem, nie chcą przemiany. Żyją tak, jak żyli.

 

“Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu. 15 Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę – to właśnie czynię. 16 Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre. ” Rzymian 7

 

Palisz papierosy, ranisz językiem bliskich, onanizujesz się id. Robisz to, czego nie chcesz. Niechrześcijanie nie mają z tym problemu gdyż, nie walczą, nie jest to dla nich problem. Jeśli robisz to, czego nie chcesz, to świadczy tylko o Twej przemianie.

 

To, że widzisz w sobie zło, wynika z pracy Ducha Świętego w Tobie. Chwała Bogu za Jego Ducha.

 

“Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was.  On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; 10 o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; 11 wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony. 12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. ” Jana

 

Niektórzy uważają po tym rozdziale, że Duch Boży przekonuje tylko świat o grzechu. Tak jakby chrześcijanie nie byli informowani sami o grzechu i byli już w 100% nowymi stworzeniami, nie wymagającymi pracy nad sobą.

Jednym z moich objawów narodzenia było spojrzenie na siebie krytycznie. Pamiętam jak ok 15 lat temu mój kolega zagorzały katolik mówił o grzechach. Ja mu powiedziałem, że ja nie mam grzechów. …. Jak bardzo się wtedy myliłem. Do tej pory wstyd mi za różne przewinienia względem ludzi i Boga.

 

Być może się w tym mylę i jestem surowy w ocenie, ale chyba przejawem pychy może być też chęć widzenia siebie jako doskonałego od razu po poznaniu Prawdy, która wyzwala. Oczywiście, w momencie wyjścia na świat jako chrześcijanin, jako niemowlę jesteśmy przez Boga już usprawiedliwieni, ale od tej pory czeka nas ciężka praca.

 

Biorąc pod uwagę czas, powinniście być nauczycielami, tymczasem znowu potrzebujecie kogoś, kto by was nauczał pierwszych zasad nauki Bożej; staliście się takimi, iż wam potrzeba mleka, a nie pokarmu stałego.
5:13
Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem

 

Kiedy już wydaje Ci się, że wszystko wiesz, nagle przychodzi egzamin. Bóg mówi: sprawdzam.

Niestety ale nie zdajesz. I dobrze, że nie zdajesz, gdyż popadłbyś w wielką niczym Lucyfer pychę.

 

Walka wymaga od nas znienawidzenia tego, czego nie chcemy robić i naszej woli porzucenia, ponieważ bez tego  JEZUS nas nie oczyści.

Jakże wymowna jest ta scena…

 

” A gdy był w jednym z miast, przebywał tam mąż cały pokryty trądem; ten, ujrzawszy Jezusa, padł na twarz swoją i prosił go, mówiąc: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić.” Łk 12

 

 

Apostołowie byli obmyci już cali i dlatego Jezus umył im tylko nogi, tak więc i my mamy stale się oczyszczać z łaską  (mocą) Jezusa Chrystusa.

Do końca życia będziemy oczyszczani z grzechów sporadycznych:

 

“Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.” 1 Jana 

 

To On, kochany Bóg, wykonuje swą pracę w nas za naszą zgodą:

 

“Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc.” Jana 15

 

Tak więc wszyscy jesteśmy poddani procesowi oczyszczania, niczym pod wielkim prysznicem łaski.

 

Paweł w liście do Filipian napisał:

 

“Stąd żywię nadzieję, że ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, doprowadzi je do końca na dzień Chrystusa Jezusa”

 

To Duch Pana Jezusa zapoczątkował w nas dobre dzieło i to ON doprowadzi nas do końca.

Zapewne będziesz jeszcze upadał/a nie raz.Nie martw się, ale walcz, miej wolę walki z grzechem. Nie jest to tania łaska. Doceń krew Jezusa i walcz z grzechem wydając dobre owoce. Nie jesteś sam/a. Masz moc Ducha Świętego. Proś Boga o łaskę walki z grzechem. Bóg kocha grzeszników, ale nienawidzi grzechu.

Bóg Cię nie potępia. Tylko szatan może Cię potępić. Nawet jeśli pastor, starszy zboru Cię potępi, to Jezus Cię nie potępia. On chce Cię uratować, a nie skazać. On doprowadzi Cię za Twoją wolą do końca.

Walcz mając w głowie dziecko uczące się chodzić, które wstaje i podnosi się. Walcz, czytaj Słowo, staraj się być posłuszny Bogu.

Oto słowa nadziei.

Chwała Panu Jezusowi Chrystusowi. To dzięki Niemu stajemy się czyści. Dzięki Niemu w oczach Boga jesteśmy już usprawiedliwieni.

 

 

 

Updated: 13 lutego 2018 — 11:40

10 komentarzy

Add a Comment
  1. I dlatego podoba mi się ten blog bo nie głosi jakiejś taniej łaski czy jakiegoś taniego intelektualnego wierzenia.

    Dzisiaj dominuje przekonanie, że w życiu człowieka najważniejszy jest moment “przyjęcia Chrystusa do serca” i to wszystko załatwia w życiu takiego człowieka. Nie trzeba nic. Nie trzeba uświęcać się, pokutować, wyznawać grzechów przed Panem, można żyć w przyjaźni ze światem a nawet jak głoszą niektórzy internetowi pastorzy można …. utracić wiarę a i tak ta chwila jest najważniejsza.

    Zgodzę się z jednym. Ta chwila jest bardzo ważna ale to co będzie działo się dalej w życiu człowieka jest równie ważne bo taki człowiek musi wydać jakiś owoc. Jeśli nie ma owoców to wiara jest martwa.

    Jeśli człowiek nie walczy ze swoim grzechem (to jest bardzo ciężkie ale z pomocą Pana jest to możliwe bo wiem to po sobie), jeśli nie kocha Pana (przykazania) czy bliźniego, jeśli nie opamięta się, jeśli nie chce być miły, wierny Panu to oznacza to tylko jedno – ta owa chwila o której mówimy nie była autentyczna. Owa chwila była tylko intelektualnym przekonaniem i zwykłym emocjonalnym uniesieniem i to dla mnie dzisiaj stanowi największe zagrożenie.

    Jak na Boga żywego można dzisiaj głosić, że wystarczy ta chwila w życiu człowieka i że człowiek może nawet później odpaść od wiary skoro Pismo mówi wyraźnie o wytrwaniu w wierze do końca.
    Jak można głosić, że taki człowiek nie musi już wyznawać grzechów przed Panem bo jest pod łaską. Owszem jest pod łaską ale Pismo mówi wyraźnie o możliwości zatwardzenia serca i odpadnięcia takiego człowieka.

    Jeśli człowiek faktycznie przyjął Pana nie w akcie łatwego wierzenia czy znajdując się pod wpływem ideologii taniej łaski on spokojnie wytrwa do samego końca ponieważ będzie powadził go ducha Pana.

  2. Bardzo cenne dla mnie słowa. Dziekuje. Chwała Panu Bogu, że nie zdałam testu!

    1. Chwała Bogu że widzisz oblane egzaminy 🙂

  3. Ja również, po narodzeniu na nowo wielokrotnie doświadczyłem tych problemów, o których pisał Paweł w swoim liście, szczególnie wtedy, kiedy przez długi czas nie miałem w ręku Biblii. Zrozumiałem, że od samego intelektualnego poznania prawdy, zrozumienia teologii i poznania spisków, do całkowitej zmiany usposobienia, przyzwyczajeń i przyobleczenia się w nowego człowieka w Chrystusie wiedzie długa i trudna droga. Ostatnio staram się codziennie czytać Pismo. Kontakt ze Słowem Bożym umacnia do tego, aby każdego dnia walczyć ze swoimi słabościami, nerwowością, pokusami i niedoskonałościami naszego charakteru…

  4. Pan Jezus zapieczetowal nas jako sól tej ziemi – sól zatrzymuje dalsze psucie, konserwuje od nowego narodzenia, a pozostałości oczyszcza – z czasem, w zależności od intensywności modlitw, wiary i łaski.

    1. Otóż to, bardzo ładny komentarz…

  5. ostatnio bardzo rzadko tu bywam, ale jak natrafiłam na ten wpis dzisiejszy, to powiem, że mega bardzo fantastycznie budujący! Co dziennie chcę się poddawać Panu Jezusowi Chrystusowi kochanemu, by mnie przemieniał! Chwała Mu!!!!! 🙂

  6. Akurat wczoraj wieczorem czytałem Dzieje Apostolskie i rozważałem rolę i znaczenie Ducha Świętego. Takie momenty jak ten.. bardzo lubię 😉

  7. Duch Pana kieruje zawsze do Jego Slowa to jest Biblii. Odkad czytam pismo i modle sie nastapila znaczna poprawa charakteru. Zrozumialam ze potrzebuje Pana Jezusa i Jego obecnosci, Jego Slow, Jego dzialania. Slowo Boze jest zywe, Ono nas przemienia na na wzor Jego Autora-Boga. Wystarczy dzien bez Slowa z rana i diabel uzywa pokuszenia. Wiem z doswiadczenia, ze bez Slowa jestesmy w wielkim niebezpieczenstwie, diabel czai sie jak lew ryczacy aby kogo pozrec. Jezus uzywal Slowa przeciw pokuszeniom diabla. Dziekuje Bogu za bron Slowa dzieki ktorej stoje na nogach i nie musze upadac za kazdym razem kiedy przychodzi test lub pokuszenie. Doswiadczylam ze diabel sprzeciwia sie silnie Slowu Boga, jest klamca, uzywa glownie umyslu, emocji,mysli czyli ludzkiej duszy. Zauwazylam, ze tylko Slowem Boga uciszam te klamstwa. Wraz z intensywnoscia uzywania Slowa tnie sie te klamstwa i samego zwodziciela, ktory po jakims czasie, przychodzi znowu i kusi bardziej z tym z czym sie zmagamy jesli zostawimy furtke minimalnie otwarta. Diabel otwarcie popiera rozaniec, Maryje, kosciol, religie ale jak glosisz Jezusa jako Pana, Jego Slowa, zyjesz Jezusem jestes najwiekszym niebezpieczenstwem w zlym swiecie duchowym. Z Jezusem, Jego Slowem i prosba o chodzenie w posluszenstwie i podnoszenie sie kazdego dnia rano do Slowa, czytanie, budowanie, modlitwa tego zycze kazdemu.

    1. Bardzo dobry komentarz uświadamiający. Zresztą jak i poprzednie innych czytelników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: