foto: przegladkoninski.pl

 

Budowy dróg w Polsce to mój konik. Akurat dziś jednak uzmysłowiłem sobie bezsens tego procederu jakim jest święcenie nowo otwartych dróg.

Poświęcanie dróg można analizować na kliku płaszczyznach:

 

  1. Politycznej.
  2. Duchowej.
  3. Finansowej.

 

Ostatnim punktem nie chcę się wcale zajmować, gdyż nie mam takich danych a i tak wszystko sprowadzi się do polityki. Uczestnictwo kapłanów Imperium Rzymu w otwarciu nowych dróg jest ty samym co udział faryzeuszy w ważnych wydarzeniach Żydów. Jest to pokaz sił i stąd ma to wymiar polityczny. Jednakże tam gdzie jest religijność a nie wiara dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji jak ta:

 

 

“Uroczystość” święcenia …. kanalizacji…święcenia szamba.

Zabawne i tragiczne prawda?

Jednakże jest w tym głęboki sens. Przymiotnik głęboki w tym przypadku brzmi sarkastycznie, ale jak to zwykle w kościele Rzymu bywa, wszystko zostało wywrócone.

Otóż, cokolwiek robimy winniśmy się modlić i prosić o Boże błogosławieństwo. Idziesz do nowej pracy? Proś Boga o błogosławieństwo. Czy jednak kiedy kupujesz nowe auto, wzywasz pastora?

 

“Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,” 1 tm 2

 

Nie Maria, nie pastor, ksiądz, ale Jezus Chrystus. My nie potrzebujemy żadnego pośrednika. Oczywiście czym innym są modlitwy wstawiennicze, ale to już na całkiem inny temat tekst. Dodam tylko bo wiem, że katolicy również mnie czytują regularnie, że pisząc o modlitwach wstawienniczych nie mam na myśli świętych, którzy pomarli jak Maria, ale żywych. Maria śpi jak Paweł, Jan, Łukasz, Hus, Tyndale…..

 

Wracając do meritum, czyli do święcenia dróg i to nie oddechowych. 🙂

Czy takie święcenie może mieć wymiar praktyczny? Absolutnie żaden. Po pierwsze zakładam, że większość z tych księży ma problem z grzechami stałymi. Po drugie i chyba najważniejsze jeśli kierowcy nie będą jeździć bogaci w wyobraźnie, to żadne poświęcenia nic nie dadzą. Po trzecie wiele dróg poświęcanych rozsypuje się nadając się do reklamacji. Taka jest praktyka. Izraelici obchodzący Jerycho rozwalili jego mury. Salomon wybudował świątynię. Biblia nam mówi:

 

“Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie.” Ps 127

 

Polska jako dom nie jest zbudowana przez Boga. Drogi nie są wyjątkiem. Jak są w Polsce przeprowadzane przetargi i jak funkcjonuje polityka i  skąd partie mają kasę na drogie reklamy dobrze wiemy. Wystarczy zobaczyć, jak to premier zarabia o wiele mniej niż desygnowany przez niego prezes spółki państwowej.

Święcenie dróg jest więc przypinaniem sobie frędzli, pokazem władzy a ze strony wiernych zwykłą religijnością nie mającą nic wspólnego z wiarą.

 

Wypadki drogowe i ich skutki w 2016 roku1
W 2016 roku do Policji zgłoszono 33 664 wypadki drogowe mających miejsce na drogach
publicznych, w strefach zamieszkania lub strefach ruchu:
• w porównaniu z rokiem 2014, kiedy to miało miejsce 34 970 wypadków, liczba ta spadła o 1 306
wypadków (-3,7%),
• w porównaniu z 2015 rokiem, w którym zanotowaliśmy 32 967 wypadków, liczba ta wzrosła
o 697 wypadki (+2,1%).
W wyniku wypadków drogowych 3 026 osób poniosło śmierć:
• w porównaniu z rokiem 2014, kiedy zginęły 3 202 osoby, nastąpił spadek o 176 osób (-5,5%),
• w porównaniu z rokiem 2015, w którym śmierć poniosło 2 938 osób nastąpił wzrost o 88 osób
(+3,0%).
W wypadkach rannych zostało 40 766 osób (w tym ciężko 12 109):
• w porównaniu do 2014 roku, kiedy obrażenia odniosło 42 545 osób, liczba osób rannych
zmniejszyła się o 1 779 (-4,2%),
• w porównaniu do roku 2015 kiedy zanotowano 39 778 osób rannych, liczba ta wzrosła o 988
osób tj. (+2,5%).
W 2016 roku do jednostek Policji zgłoszono 406 622 kolizje drogowe:
• w porównaniu do 2014 roku, w którym zgłoszono Policji 348 028 kolizji, liczba ta zwiększyła
się o 58 594 (+16,8%),
• w porównaniu do 2015 roku, w którym zgłoszono 362 265 kolizji liczba zwiększyła się o 44
357 (+12,2%).

 

źródło: policja.pl

 

Tak więc całe to poświęcanie jest jedną wielką szopką noworoczną i teatrem. Innego wymiaru nie ma. Uważam, że nawet wiara powinna być praktyczna. Jezus umarł za nasze grzechy, abyśmy byli WOLNI. Jeśli ktoś nie jest wolny, to oznacza nie że Jezus źle umarł, ale że wierzący nie chce odejść od grzechu. Nie chce się nawrócić. Wszyscy jesteśmy grzeszni i tacy umrzemy, ale w Jezusie zwyciężyliśmy i to ma wymiar praktyczny….