Wymyśliłem dzisiaj pewną zabawę chrześcijańską odpowiednik Pokemon Go. Nazwałem ją “Gdzie jest Jezus”. Gracze będą musieli dzięki aplikacji mobilnej znaleźć Jezusa podczas tych świąt.

Obszarem poszukiwań będą reklamy telewizyjne, billboardy, stoiska w galeriach oraz wieczerza tzw wigilijna. Za znalezienie w tych miejscach jednego odniesienia się do potężnego imienia Jezus 100 punktów. Czyli jak zobaczymy np taki napis “Jezus nasz zbawiciel się rodzi” lub usłyszymy podczas wigilii imię Jezus otrzymujemy 100 punktów.

 

 

 

Jestem pewien, że nikt nie znalazłby na reklamach imienia Jezus. Może się zdarzyć, szacuje jakieś 10% ludzi będzie mówić przy stole wigilijnym o Jezusie.

Oto sedno tzw bożego narodzenia: konsumpcja. Bóg w ciele ma mieć narodziny, ale prezenty są dla ludzi.

Syn Boży człowiek Jezus umarł w męczarniach na krzyżu abyś był wolny jeśli podążasz Jego drogą, a wstyd jest mówić na wigilii o Jezusie. Liczy się maraton z 12 potraw bo tak mówi tradycja. Tradycja jest wymysłem faryzeuszy.

Błogosławieni ubodzy w duchu…

 

Owe święta są świętami ale bożego narodzenia, czyli szatana narodzenia. Tak wiem jestem skrajny bo po co być konsekwentnym i szukać Boga jak można się nażreć, cieszyć prezentami a relacje z Jezusem na poziomie 0%.

Jezus – człowiek pokornego serca. Nie miał lektyki, żył skromnie i oddał życie za innych po to aby na święta ludzie mogli otrzymać smarphony, trujące słodycze, zapełnic brzuchy. To jest święto szatana. Przypieczętowuje je pentagram na niemal każdej choince..

 

 

 

 

Wiadomo kto króluje..

 

 

 

 

To nie moja wina, że pentagramy wiesza się na choinkach. Tak jak nie moja winą jest że na wigilii nie mówi się o urodzinach Boga.

Tak zwane boże narodzenie jest jedynym świętem, gdzie solenizant nie jest w centrum.

W telewizji emitowane są nic nie wnoszące do życia filmy. Albo Kevin Sam w domu, albo filmy sensacyjne gdzie zabija sie innych w imię “dobrze” pojętego dobra, albo jakieś mikołaje. Ciekaw jestem ile stacji telewizyjnych odtworzy chociaż jeden film o narodzinach Jezusa? Powinien to być test jaki chrześcijanie czynią mediom. Niestety synkretyzm kościoła Rzymu pozwala na wszystko. Łączenie wiary chrześcijańskiej z obżarstwem, pijaństwem bo jak co roku policja zatrzyma kilkadziesiąt praw jazdy.

Jeszcze jedna kwestia. Rozmawiałem w niedzielę z pewnym młodym, bo 21 letnim katolikiem. Powiedział, że jedzie on daleko , 300km do swej dziewczyny bo jego matka jej nie akceptuje, nie potrafi czegos wybaczyć. To jest kolejna odsłona tych świąt. Z nienawiścią w sercu do tzw bożego narodzenia….

Jaki to bóg sie wtedy rodzi podczas okultystycznego przesilenia zimowego. Słonce zostaje wywyższone.

 

Przesilenie zimowe w większości kultur półkuli północnej było okazją do świętowania „odradzania się Słońca”. W starożytnym Rzymie obchodzono Saturnalia, w Persji – narodziny Mitry (bóstwa Słońca), wśród ludów germańskich – Jul, u Słowian – Święto Godowe. Na początku naszej ery przesilenie wypadało 25 grudnia według kalendarza juliańskiego. Stąd też data święta Bożego Narodzenia, które wyparło tradycyjne wierzenia.

 

Bóg słońca Ra i jego oryginalny obelisk znajdujący się w Watykanie triumfują. Hedonizm triumfuje.

Z jednego się cieszę: będę miał więcej czasu na modlitwy, biblię i książki…