Napisał do mnie email pewien czytelnik. Być może prowadzony Duchem Świętym, gdyż co prawda mam świadomość problemu Radtrapa, to zapomniałem, nie miałem czasu  się nim duchowo zająć.

Może najpierw mail:

 

Dzień dobry.
 Kiedyś byłem czytelnikiem Radtrapa, ale w momencie gdy zaczął wrzucać artykuły związane astrologią i inne dziwne rzeczy przestałem wchodzić na Lożę bez tajemnic. Ostatnio coś mnie skłoniło aby tam wejść… ale nic nie ma, Jest tylko informacja że blog został usunięty przez autora. Kiedyś prosiłeś o modlitwę za niego, nie wiem czy znasz go osobiście. Sprawa jego zniknięcia bardzo mnie zdziwiła, ale nie tak jak ostatnie rzeczy które tam wrzucał związane z ezoteryką wróżbiarstwem itd. Prosiłbym o modlitwę za niego, o to żeby wrócił do Jezusa.

 Chciałbym również Panu podziękować. Na Pana blog trafiłem kiedyś całkowicie “przypadkiem”. tak samo “przypadkiem” znalazłem tam informację o Kościele Bożym w Łodzi. Co ciekawe studiuję w Łodzi, kolejny “przypadek”. Całkiem niedawno, bo w maju, postanowiłem podążać za Jezusem, oderwać się od Kościoła Rzymskokatolickiego i zająć się Biblią. Od tamtego momentu moje życie duchowe zaczęło nabierać sensu, ale wiele mógłbym o tym pisać, a to dopiero początek. Mam nadzieję że kiedyś dam świadectwo. Jeszcze nie przyjąłem chrztu, kiedyś to zrobię, jest to poważna decyzja, a ja uważam że wciąż nie jestem gotowy.
 Robi Pan kawał dobrej roboty i proszę nie przestawać tego robić. Życzę Panu wszystkiego dobrego, niech Bóg Panu błogosławi.”

 

Pewnie nie wszyscy znają już byłego blogera Radtrapa. Jego witryna dotyczyła tylko i wyłącznie spisków, okultyzmu i czasem badania pochodzenia Pisma, doktryn..
Radtrap podjął się czegoś, co go bardzo przerosło, czegoś o czym nie miał w ogolę pojęcia co  robi. Stworzył najlepszą w Polsce witrynę o okultyzmie i spiskach.
Kilka miesięcy temu wykasował całkowicie. Dobili go profesjonalni oczerniacze internetowi i ja się Radtrapowi nie dziwię. Jednak jest i druga strona medalu. Nigdy on nie miał prawdopodobnie relacji z Jezusem. Spiski to jedno, a relacja z Jezusem jest całkowicie czymś innym i można się tym zajmować równolegle. Od pewnego czasu wraz z moim wzrostem zacząłem sobie uświadamiać, że nie ma tam Jezusa. Nie dlatego, że nie pisał, bo pisał ale jako ciekawostki, w ramach analiz przekładów. Nie było tam chwały Jezusa.
Początkujący chrześcijanie lub pozornie nawróceni mają to do siebie, że w takich przypadkach JEDYNIE krytykują lub nawet oczerniają takie osoby. Dojrzali modlą się o nie. Jeśli Twój brat zboczył, lub ktoś upada, powinniśmy ze współczuciem i troską się o niego modlić.

 

Owszem Radtrap został wciągnięty przez ciemną stronę mocy. Dlaczego? Ponieważ nie miał relacji z Bogiem, a demony są niesłychanie mściwymi stworzeniami. Radtrap wyciągnął na światło dzienne kwestie Illuminati, okultyzmu itp, a świat duchowy nienawidzi jak ktoś ich demaskuje. Chcąc to Wam bardziej uzmysłowić, Radtrap poszedł jak żołnierz na wojnę sam i to z kamieniem przeciw armi uzbrojonej w karabiny.

 

Skręcił w stronę symboli i spisków totalnie, co oznacza jednocześnie wejście w świat demonów. Owszem poznał wiele prawdy, ale później ta prawda stała się nieprawdą gdyż Jezus jest jedyną prawdą. Z bratem Robertem z Kielc uwalnialiśmy właśnie takiego człowieka, który odwiedza tylko stronę Szczytyńskiego, te z których sie Szczytyński wywodzi i inne mu pokrewne spiskowe. Skutek? Strach, Widywanie wszędzie zła, symboli, Illuminati. Paranoja.

 

Ja go świetnie rozumiem, gdyż sam nieraz chciałem blog zamknąć. Ataki sa tak wielkie, że czasem ciężko jest się pozbierać, a splendor jest niczym wobec ucisków. W marcu po serii oczerniania mnie dostałem nerwicy. Nie wyobrażałem sobie, że ktoś może mnie tak publicznie oczernić. Obawiam się ogólnie pojętego chrześcijaństwa. Często nie chcę mieć z nimi nic wspólnego. Masa nienawróconych ludzi, którzy publicznie chłostają. Wiedzą doskonale co powiedzieć, żeby okazać “milość’.
Radtrap tłumaczył bardzo dobre teksty, choc nie wszystkie takie wg mnie były, ale nie rozumiał on za co się wziął, czego podjął. Na przykład napisał o pastorze Tedzie Piku, jeśli dobrze pamiętam nazwisko, jak jego żona popełniła samobójstwo pod wpływem demonów, ale Radtrap nie wyciągnął z tego wniosków. To nie jest zabawa. To jest walka bardziej realna od filmów. Jeśli źle obliczysz moc, siły, to już po Tobie.

 

W centrum zawsze powinien być Jezus. Jego chwała nie nasza.
Teraz Radek bo tak ma chyba na imię jest zupełnie sam i dlatego proszę o modlitwę za niego, o ochronę i o nowe serce mięsiste. On potrzebuje naszej modlitwy bardziej niż nam się wydaje. Nie sztuką jest kogoś zbesztać w necie, ale modlić się o niego. Radek pobłądził, ale my mamy mu pomóc. Sam po trosze wychowałem się na jego blogu. Byl on dla mnie potwierdzeniem istnienia zakamuflowanego zła. Na całe szczęście ze spisków wyszedłem w stronę Jezusa i to tez zapewne dzięki ludziom którzy sie o mnie modlili, widząc moje błądzenie w tej kwestii.
Radek potrzebuje naszej modlitwy i to zapewne na dłuższy dystans. Pomóżmy mu. Warto mieć notes do modlitw.

 

 Niech to będzie również ostrzeżeniem dla innych, o tym, że same spiski nic nie dają, a mogą wpędzić w świat demonów. Jeśli nie masz relacji z Jezusem, a żyjesz tylko spiskami, to już po Tobie. Tak samo jak sama biblia może być bożkiem i tak jest często u SJ. Prawda o spiskach nie zbawia. Idź do wspólnoty, módl się i podążaj z Bogiem.

 

Jeśli ktoś chce poznać świat duchowy, ten który istnieje obok naszego, to polecam wyśmienitą książkę pt “Władcy Ciemności” Franka Peretti.

http://detektywprawdy.pl/wp-content/uploads/2017/12/wladcyciemnosci.jpg”>

Jest to książka o dwóch alternatywnych światach: ludzi i aniołów.
Zaczyna się mniej więcej tak: dwaj ok 2 metrowi mężczyźni są na peryferiach pewnego miasteczka w USA. Mówią do siebie, że czują zło. W miasteczku akurat była impreza masowa coś w stylu jak kiedyś RMF FM organizowało Inwazję Mocy. Idą w kierunku centrum. Zauważają jak jakiś stwór przedostaje się do kościoła przenikając przez drzwi.
Wchodzą do kościoła wyjmując miecze po czym sieką demona, który wypada z kościoła. Ci dwaj dwu metrowi aniołowie Boży patrzą jak obok modli się o to miasteczko jeden mąż Boży. Modli sie i płacze. Aniołowie spoglądają na siebie i mówią to był “rozpacz”. Podnoszą męża Bożego na duchu, który nagle zaczął mieć więcej wiary.
Później akcja przenosi się do wydawnictwa, które tropi organizacje okultystyczne pragnące fizycznie i duchowo zniewolić mieszkańców. Wplątana jest w to policja, urzędy i uniwerystet.
Okazuje się, że wszystkim dyryguje pani profesor filozofii będąca liderką nieformalnego stowarzyszenia.

 

Czego się dowiemy z książki?
1. Jak demony kierują ludźmi.
2. Jak ustawiają sceny.
3. jak anioły potrzebują naszych modlitw aby mogły walczyć z demonami.
4. Jak osoby czasem wplatane w okultyzm chcą z tego wyjść.
5. Jak funkcjonuja demony.

 

Tutaj można zakupić:

http://e-biblijna.pl/57,wladcy-ciemnosci.html

 

Jest to powieść, ale z dużą dozą wiedzy o świecie duchowym, Książka jest bestselerem. Osobiście czytam właśnie jej 2 cz. Władcy ciemności czytałem prawie rok temu i zdecydowanie polecam.

 

Ja też bardzo potrzebuję Waszych modlitw. Jestem na pierwszej lini frontu. Nie wszyscy to rozumieją.