Ja mam świadomość, że nowi czytelnicy, a zwłaszcza katolicy uznają to, co napiszę za radykalizm, ale taka jest prawda.

Temat moim stałym czytelnikom jest znany gdyż pisałem o tym.

Diabelska parada Krampusa w Niemczech.

Teraz temat nieco rozwinę.

Otóż postać Krampusa przedstawia się jako  “pół koza, pół-demona” [1], który w okresie świątecznym karze dzieci, które źle się zachowywały, w przeciwieństwie do świętego Mikołaja , który nagradza dobrze zachowanych z prezentami. Takie PO i PIS. Krampus jest jednym z towarzyszy Świętego Mikołaja w kilku krajach, w tym w Austrii , Bawarii , Chorwacji , Czechach , na Węgrzech , w Słowenii ,  północnych Włoszech .  Pochodzenie postaci jest niejasne; niektórzy folklorystów i antropologów postulują swoje przedchrześcijańskie pochodzenie.

Poniżej przykład jak świętuje się święto Krampusa:

 

 

 

 

 

 

W zawoalowany sposób bo bajkowo przedstawia się demony. Ma to być taka legenda do zabawy. Jednak świat demonów  jest realny. Przykładów są miliony. Jeden z nich przypomniał mi się właśnie teraz. Reżyser filmu Demon Marcin Wrona Zmarł 19 września 2015 roku, podczas trwającego wówczas Festiwalu Filmowego w Gdyni, w którym brał udział jego film Demon. O godz. 5:30 w jednym z hoteli w Gdyni ciało reżysera znalazła jego żona. Marcin Wrona popełnił samobójstwo poprzez powieszenie.

Tak to działa.

Jednym z moich osobistych pierwszych realnych spotkań ze światem duchowym była kwestia owego tzw Mikołaja, kiedy dziecku powiedziałem, że to święto jest kłamstwem. Zapamiętam to czego doświadczyłem do końca życia, a nie było to spotkanie baśniowe ale realne.

 

Sam fakt wyglądu Krampusów powinien zastanowić przynajmniej część ludzi. Brzydota typowa dla demonów i świata śmierci.

Z Mikołajem jest tak, jak z rzekomą Marią. Ma to drugie dno. Widzimy co za stwory stoją za Mikołajem i co stoi za Marią w katolickim kraju:

 

 

Kult Świętej Śmierci – Królowa Niebios zdemaskowana. Szok….

 
Powinienem chyba jeszcze dodać jakie są psychologiczne skutki kłamstwa Mikołajowego. Otóż w tym kłamstwie - a ojcem kłamstwa wg biblii
 jest szatan (ew Jana)-  nawet tych dobrych w sensie ludzkim  katolików zwodzi się mitem przekierowując wszelkie błogosławieństwa nie na Boga,
ale na szatana. Dając prezenty dzieciom nie mówi im sie, że jest to dzięki Bogu, ale Mikołaj dał. W USA nazywany Santa (anagram Satan) Klaus.

Jakie jest więc wyjście dla chrześcijan? Oczywiście nie kłamać, ale powiedzieć dzieciom, że wszystko co dostają jest od Boga. Najlepiej dać im z
 wyprzedzeniem coś aby nie czuły się smutne mówiąc, że dzięki temu iż Bóg mi błogosławi mogę kupić Ci to i to. Następnie można sie pomodlić do Boga
 dziękując mu za otrzymane prezenty, aby przyzwyczaić dziecko do uwielbienia i wdzięczności.
Amen.