Pewna czytelniczka przysłała mi foto Toyoty wskazujące na diabła. Z początku myślałem, że jest to jedynie fantazja posiadacza auta, jakiś wybryk, ale po moich poszukiwaniach okazało się, że ten znak jest produkowany na skale masową…

 

 

Znowu by można rzec: “nie interesuj się spiskami”. Problem w tym, że ludzie muszą wiedzieć do czego ten świat zmierza.

To dzięki internetowi powstało w Polsce przebudzenie i wiele nawróceń.

 

 

 

Mało tego w sprzedaży są koszulki z motywem rogów:

 

Toyota Racing Devil.

 

Ludzie częściowo traktują to jako modę, ale gwarantuję, że znaczna część wyznających te modę otrzyma prezent od swego pana.