Pisałem o tym pół roku temu interpretując jedną z kart na okładce jako grzyb atomowy:

 

Nowa okładka The Economist 2017 – “proroctwa” okultystów?

Jak widzimy sataniści już w roku ubiegłym zapowiedzieli co zrobią. Pytanie czy jak to z kartami bywa, będzie to zagrywka pokerowa, czy fakt.

 

 

Illuminati lubią takie zabawy. W ten sposób budują swoje EGO. czują się lepsi prowadząc grę, kiedy pokazują światu swoje plany a masy ich nie widzą.

 

Tak czy owak, nam kierunek życia wyznacza Jezus, a nie Economist.

 

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. 2 Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: 3 orzeźwia moją duszę. Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. 4 Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja laska są tym, co mnie pociesza. 5 Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników; namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity. 6 Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni mego życia i zamieszkam w domu Pańskim po najdłuższe czasy. Psalm 23.