Dawid Wilkerson

 

Pieśni zwycięstwa, śpiewane po  zwycięstwie, nie są prawdziwymi pieśniami wiary. Dlaczego? Ponieważ nasze zwątpienia nie są zwyciężone przez nasze doświadczenia zwycięstwa. Widzicie, kiedy doświadczamy zwycięskiego uwolnienia, mamy chwilowe przypływy wdzięczności. Jesteśmy naturalnie radośni, ponieważ nasz Bóg miłosiernie działał na naszą korzyść, pomimo naszych wątpliwości A co dzieje się z naszymi zwątpieniami? One po prostu ukryły się głębiej w naszym sercu.
Drogi święty, to prawda, że Bóg dopuścił twoją obecną sytuację. Może jesteś otoczony trudnościami z każdej strony, jakby nieprzyjaciel cię okrążył. Może mówisz, „Panie prowadziłeś mnie wiernie przez całe życie, ale nie rozumiem, co się teraz dzieje. Przyszłość wygląda czarno.”
Właśnie teraz żyjemy w czasie zamieszania i pandemonium strachu, jakiego świat nigdy nie widział. Szatan używa strachu, by dręczyć całe tłumy. W tym czasie Pan pyta Swój lud. „Jak się w tym zachowasz? Czy wierzysz w Moje obietnice, pomimo tego wszystkiego, co dzieje się wokół ciebie? Czy zaufasz Mi pomimo swoich najgłębszych obaw?”
By tak było, musimy zwrócić nasze myśli do Pana. „Temu, którego umysł jest stały, zachowujesz pokój, pokój mówię; bo tobie zaufał” (Izajasz 26:3). W tym musi być zaangażowana nasza wola. Bez względu na to, jak bardzo czarna staje się nasza sytuacja, musi w nas powstać wiara, która mówi, „Nie, diable! Nie, świecie! Ja zaufam Temu, który wiernie uwalniał mnie zawsze.
Wtedy przychodzi doskonały pokój. Pochodzi on od samego Pana, któremu podoba się nasze zaufanie do Niego. Potem, kiedy wokoło zapanuje chaos, nasze życie będzie mocnym świadectwem o Jego radości. On dał nam pieśń, byśmy śpiewali ją dla świata: „Pan jest wierny. On nas przeprowadzi!”