Łatwo nam ocenić Izraelitów jak to popadali w grzech, jak sprzedawali się bałwanom, nie patrząc na własne życie. My czytamy co najwyżej kilkanaście minut o wydarzeniach tamtych czasów, kiedy oni musieli zmagać się dzień w dzień z wiarą przez 40 lat.

Oni przecież zostali wybrani, oni byli w pewnym etapie historii potęgą, ale doświadczenia w Egipcie i na pustynii były swojego rodzaju testem Izraelitów.

 

 

” Zachowaj też w pamięci całą drogę, którą Pan, Bóg twój, prowadził cię przez czterdzieści lat po pustyni, aby cię ukorzyć i doświadczyć, i aby poznać, co jest w twoim sercu, czy będziesz przestrzegał jego przykazań, czy nie. (3) Upokarzał cię i morzył cię głodem, ale też karmił cię manną, której nie znałeś ani ty, ani nie znali twoi ojcowie, aby dać ci poznać, iż człowiek nie samym chlebem żyje, lecz że człowiek żyć będzie wszystkim, co wychodzi z ust Pana. (4) Twoja odzież nie zniszczała na tobie ani twoja noga nie nabrzmiała przez te czterdzieści lat. (5) Poznaj tedy w swoim sercu, że jak człowiek ćwiczy swego syna, tak Pan, Bóg twój, ćwiczy ciebie. (6) będziesz więc przestrzegał przykazań Pana, Boga twego, chodząc jego drogami i okazując mu zbożną cześć; (7) gdyż Pan, Bóg twój, wprowadza cię do ziemi pięknej, do ziemi, gdzie bystre rzeki i źródła tryskają w dolinie i na górze;” Pwt Pr 8

 

 

 

Ogrom przekazu w kilku zdaniach.

Bóg wprowadza nas na pustynię, kiedy jest nudno, tracimy wiarę, po to aby poznać, czy faktycznie jesteśmy wierzącymi. Nie, czy wierzymy w Boga, ale czy przestrzegamy Jego przykazań czy nie. Jest to czas marazmu i zniechęcenia. W życiu chrześcijanina może trwać nawet kilka lat. Wszystko wydaje się nam poza naszą kontrolą, życie bez błogosławieństw.

Po co to wszystko?

Tu mamy odpowiedź:

 

Upokarzał cię i morzył cię głodem, ale też karmił cię manną, której nie znałeś ani ty, ani nie znali twoi ojcowie, aby dać ci poznać, iż człowiek nie samym chlebem żyje, lecz że człowiek żyć będzie wszystkim, co wychodzi z ust Pana.”

 

Pustynia jest po to aby upokorzyć nas i dostawać coś więcej niż chleb, by być głodnym tego, co wychodzi z ust Bożych, by być głodnym Biblii.

Często się zniechęcamy w swej wierze, a jednym z tego objawów jest odstąpienie od czytania Biblii. Bóg jednak daje nam wszystko, co potrzebne jest nam do życia: karmił cię manną, Twoja odzież nie zniszczała na tobie ani twoja noga nie nabrzmiała. 

Bóg w ten czas się troszczy o nas jak człowiek o syna, ale też i ćwiczy jak syna.

Pustynia ma jeszcze inną funkcję: ukazanie nam samym ile zła jeszcze tkwi w nas. Wtedy kiedy jest ciężko zaczynamy marudzić, zło wychodzi niczym oliwa na wierzch. Ale wtedy widzimy także jak bardzo musimy trzymać się drogi Boga.

Nie wiem jak Wam, ale temat pustyni jest mi bliski. Wtedy stajemy się pokorni i uwalniani od pychy.

Jest jeszcze jedna cecha, która widoczna jest na pustynii. Kiedy o niej myślę, to świta mi w głowie tylko jedno słowo – “cierpliwość”. Uczymy się cierpliwości. Wobec siebie i innych. Mamy do czynienia z niekorzystnymi okolicznościami, które nie wiadomo kiedy się skończą. Mało tego, powoli sobie uświadamiamy, że nie skończą się one, dopóki czegoś złego w sobie nie zmienimy. Pomyśl co w Tobie takiego jest, jeśli czujesz się jak na pustyni.

Obserwuje życie różnych chrześcijan, a zwłaszcza niektórych w zborach, którzy nawet nie wiedzą , że żyją na pustynii. Jak to śpiewał Kuba Sienkiewicz “nikt ich nie poratuje i nikt im nie powie, tylko się każdy gapi”. Inaczej mówiąc, każdy wytyka, a człowiek pustyni, Nomad, wlecze się żyjąc przybity jak kilo gwoździ z cierniami w ciele.

 

 

Na pustyni nie ma fajerwerków, cudów, ale jest szkoła życia. Jednakże celem ostatecznym jest wprowadzenie nas do ziemi pięknej:

 

będziesz więc przestrzegał przykazań Pana, Boga twego, chodząc jego drogami i okazując mu zbożną cześć; (7) gdyż Pan, Bóg twój, wprowadza cię do ziemi pięknej, do ziemi, gdzie bystre rzeki i źródła tryskają w dolinie i na górze

 

 

To jest nasza meta. Dlatego Bóg często nas wytapia:

 

” radzę ci, abyś nabył u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił i abyś przyodział szaty białe, aby nie wystąpiła na jaw haniebna nagość twoja, oraz maści, by nią namaścić oczy twoje, abyś przejrzał. (19) Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i upamiętaj się.” Apokalipsa 3

 

Zatem upamiętajmy się póki nie jest za późno. Przejdźmy pokornie przez pustynię nabywając u Jezusa w złota w ogniu wypróbowanego.

 

 

__________________

 

Jeśli doceniasz treści prezentowane na tym blogu oraz to, co robię, to podaję link do wsparcia, za które serdecznie  dziękuję:

 

detektywprawdy.pl/2015/10/02/podaje-rachunek-do-darowizn/