Odpocznienie w Jezusie stało się doktryną wielu zborów i przesiąkło internet. Mówi się wiele o naginaniu wersetów przez kościół rzymski jak choćby na przykładzie tego o Marii:

 

” Oto bowiem odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie pokolenia”

 

 

 

1. Stworzeniu kultu maryjnego na podstawie jednego zdania w Biblii.
2. Zmianie jednego słowa w tym zdaniu w Biblii Tysiąclecia zwanej potocznie biblią tysiąca herezji.

Oto to zdanie:

(wersja Tysiąclatki KRK)

(48) Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,

A teraz wersja choćby Biblii Warszawskiej 

“”48) bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej. Oto bowiem odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie pokolenia”

Widzimy jak wielkie są to różnice językowe:

– błogosławić mnie będą wszystkie narody
– błogosławioną zwać mnie będą wszystkie narody 

 

Więcej w tekście ze starego bloga:

http://detektywprawdy.blogspot.com/2013/10/kto-jest-bogosawiony-czy-ty-rowniez.html

 

Odpocznienie w Jezusie również stało się jedną z naczelnych doktryn kościołów protestanckich. Na czym oni to opierają?

Między innymi na tym wersecie:

 

“Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.” Mt 11.28

i na tym:

 

“Albowiem grzech nad wami panować nie będzie, bo nie jesteście pod zakonem, lecz pod łaską.” Rzymian 6.14

 

I wszystko się zgadza, nie jesteśmy pod zakonem. Czy to oznacza, że mamy nie przestrzegać Zakonu? Czy to oznacza że możemy cudzołożyć? choćby w myślach? choćby uprawiając pornografie i onanizm?

 

” Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! 28 A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. ” Mateusza 5.27

 

Jezus Chrystus podwyższył poprzeczkę, ale nie zlikwidował zakonu.

Jednak my dzisiaj nie o tym mamy rozprawiać .

Nigdzie w Biblii nie ma mowy o zamianie świętowania soboty na odpocznienie w Jezusie.

O co więc chodzi w odpocznieniu? Czy “Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie” oznacza brak jednego dnia odpoczynku? Czy Jezus powiedział: oto likwiduję szabat i macie pracować 7 dni w tygodniu mając we mnie odpocznienie?

Bzdura i absurd. Każdy psycholog powie, nawet z tych domorosłych, jak ważny jest tzw restart, zregenerowanie się.

Jeśli ktoś się upiera w odpocznieniu w Jezusie i tylko w tym, to niech będzie konsekwentny i pracuje przez 7 dni w tygodniu i najlepiej po 10H i powie po miesiącu: jestem wypoczęty w Jezusie. 😀

Jeśli zaś świętujesz niedzielę, to czynisz to, co czyni kościół Imperium Rzymu. Świętujesz w ich dzień i okazuje się, że jednak potrzebujesz restartu i nie jest to odpocznienie w Jezusie…

W tym tekście nie chce zajmować się samym szabatem, ale ciężko o niego nie zahaczyć biorąc pod uwagę, że niektórzy protestanci opierają swoją doktrynę właśnie o szabat.

 

Czym zatem jest odpoczynek w Jezusie bez uprawiania doktryn o konwersji szabatu na odpoczynek w Chrystusie?

Jest to brak starań, aby zapracować na miłość Jezusa

Powtórzę się:

 

Odpoczynek w Jezusie polega na braku starań, aby zapracować na miłość Jezusa.

 

Niczego nie musisz robić, aby móc cieszyć się miłością Jezusa. Nie zapracujesz na nią ani szabatem, ani nie jedzeniem wieprzowiny, ani nie uprawianiem pornografii.

Jezus kocha Cię bezwarunkowo i bezgranicznie. Biblia mówi nam, że dzięki Jezusowi staliśmy się dziećmi Bożymi. Myślę, że mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Czy stworzeni na obraz Boga  ojcowie wymagają od swych dzieci zapracowania na miłość, czy może ta miłość jest pomimo przewinień dzieci?

My urodziliśmy się na nowo jako potomkowie Abrahama nie z ciała, ale z ducha. Jesteśmy Bożym ludem. Oczyszczonym i usprawiedliwionym. Na miłość nie można zapracować. Ona po prostu jest.

Wszyscy pamiętamy nasze pierwsze miłości. Czy partner, obiekt westchnień czymś zasłużył na naszą miłość? Nie. Miłość to nie kontrakt. Ja zrobię to, a wtedy będziesz mnie lubił.  W erotyku jakim jest “Pieśń nad pieśniami” nigdzie nie ma mowy o warunkach, klauzulach, przepisach. Po prostu dwoje ludzi kocha się bezgranicznie.

Odpoczynek w Jezusie to brak prac na rzecz miłości.

Jezus chce aby przyjść do niego w radości jak oblubienica do oblubieńca. Możesz spojrzeć w oczy Jezusowi i nie zobaczysz w nich potępienia.

 

 

” Pan, twój Bóg, jest pośród ciebie, Mocarz, On zbawi! Będzie się radował z ciebie niezwykłą radością, odnowi swoją miłość. Będzie się weselił z ciebie tak, (18) jak się weselą w święta. Usunę spośród ciebie zło, abyś z powodu niego nie doznało hańby” Sofoniasza 3

 

Duża doza informacji o tym, jak traktuje nas Bóg Jezus.

On zbawi Cię. Jezus nas zbawił.

Jezus się raduje wielką radością.

Usuwa zło z nas.

 

Cała esencja odpoczynku w Jezusie. Uwalnia (zbawia), raduje się i… nie spodoba się wielu: usuwa  z nas zło. To dlatego mamy Mu powierzać swe problemy, grzechy. On nas z tego uwalnia. Albo zabierając grzech, albo usuwając demony.

Bardzo ważne słowa padły pod koniec tego cytatu z Sofoniasza: usuwa zło dlaczego? abyś z tego powodu nie doznał hańby. Grzech zawsze wiąże się ze wstydem.

Możesz udawać, że wszystko jest ok, dać się ponieść fałszywym teorią zbawienia z łaski, że nie musisz nic już więcej nie robić, nie pracować nad sobą, ale prędzej czy później przyjdzie wstyd. Palisz papierosy? Jezus Cię kocha nadal, ale czujesz wstyd. Tak to działa.

Jak to pisałem ostatnio grzech będąc w Jezusie nie jest już grzechem przeciw Prawu, ale grzechem wobec miłości. Przykra to sytuacja jest. Pomyślcie, to jest tak jakby ktoś Wam w czymś pomógł, powiedzmy załatwił pracę, lub kilkoma poradami doprowadził do zmiany życia na lepsze. Pamiętam jak pewnemu koledze motywując go pomogłem skończyć szkołę średnią, a następnie studia. Nie miałby dobrej pracy w budżetówce gdyby nie moja pomoc. Miec kogoś kto nas motywuje to skarb. Powiedzmy, że ten kolega mnie zawiódł.

Ja nie musiałem mu pomagać, ale pomogłem. Jest analogia? On skorzystał z pomocy, ale nie był mi wdzięczny, gdyż nie musiał.

Tak jest i z nami. Bierzemy pełnymi garściami od Jezusa, nowe życie, usprawiedliwienie, ale nie jesteśmy mu wdzięczni. Ile to trzeba mieć miłości żeby nadal kochać stworzenie ludzkie…

 

 

Reasumując, nie możesz zapracować niczym na miłość Jezusa. On Cię po prostu kocha. Czasem bez wzajemności i bez wdzięczności. Już nie ma ofiar i pracy na rzecz odpuszczenia grzechów. Nie ma baranków na całopalenie. Jezus jest barankiem i nie możesz ZAPRACOWAĆ  na to, ale możesz być  WDZIĘCZNY odsuwając się od grzechu. Piękne słowa to za mało. Wielbienie to za mało.  Kochaj innych jak Jezus pokochał Ciebie. Nie oddawaj złem za zło. Czyń dobrze. Szanuj innych. Z miłości przestrzegaj Prawa tak jak Jezus przestrzegał Prawa Ojca.  Odwiedzaj chorych, nakarm głodnych. Naśladuj Jezusa. Nie bądź Jego fanem, ale naśladowcą.

 

 

_____________________________

 

Jeśli doceniasz treści prezentowane na tym blogu oraz to, co robię, to podaję link do wsparcia, za które serdecznie  dziękuję:

 

detektywprawdy.pl/2015/10/02/podaje-rachunek-do-darowizn/